Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi

U

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pozdrawiam serdecznie z zimowego i zaśnieżonego Surgutu. U nas już ok. -10 i dużo, za dużo śniegu.

Zapraszam do rozważenia słowa Bożego na dzisiejszy dzień. 

(Rz 8, 26-30) 

Bracia: Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch wstawia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że wstawia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też obdarzył chwałą.

(Łk 13, 22-30) 

Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam”; lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”. Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości”. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.

Dziś słówko s. Teresy, zapraszam: 

Częste pochylanie się nad Słowem Bożym pomaga nam coraz głębiej rozumieć słowa Chrystusa i otwierać się na moc Jego działania w codziennym życiu. 

Dziś św. Łukasz przedstawia nam Jezusa kroczącego przez miasta i wsie, nauczającego i prowadzącego swą podróż do Jerozolimy. Jezus pragnie udzielać siebie każdemu. To On jest bramą do Miłosiernego Ojca, troszczy się o zbawienie każdego człowieka bez wyjątku, niezależnie od pochodzenia, narodowości czy tradycji. 

Jeżeli my odrzucamy Jezusa, skazując się na śmierć, to znajdą się inni ze wszystkich stron świata, którzy otwierają swoje serce na miłość Jezusa. 

W pierwszą niedzielę października była u nas I Spowiedź i Komunia Św. pani Janiny z Surgutu. Przygotowywała się ona do tego dnia długo i starannie. Powiedziałam jej, że w tym dniu może poprosić Pana Boga o co tylko chce. Pani Janina z wiarą w głosie zaczęła dziękować Bogu i prosić tylko o jedno – żeby już nigdy nie obrażać Boga swoimi grzechami, a później promieniowała ogromną radością, że Jezus już przyszedł do jej serca. W ostatnią niedzielę, jeszcze nie na Mszę Św., ale na koncert organowy, przyszedł do kościoła jej syn z żoną i z dzieckiem. Wszyscy byli szczęśliwi, i tu widzimy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra. Albowiem tych, których powołał, tych też usprawiedliwił.

  

Tyle słówka s. Teresy, za które jej dziękujemy. Ja też dziękuję jej za to, że przygotowuje ludzi do sakramentów. Powyższe świadectwo pani Janiny, to tylko jeden przykład owoców pracy siostry Teresy i w ogóle naszych Sióstr. 

A co u nas?

Jak wspomniała s. Teresa, odbył się koncert muzyki organowej i nie tylko (niżej będzie link do filmiku i zdjęcia). Organistka, pani Maria Błażewicz (która ma polskie korzenie) i pani Alona Dubrowina grająca na harfie i innych instrumentach, dały piękny koncert w naszym kościele. Jak już kiedyś wspominałem, ze zdziwieniem otwieram oczy na to, jaki to jest piękny sposób apostolstwa. Przychodzą ludzie z całego miasta, ludzie, którzy w kościele są pierwszy raz, kościół kilka razy (bo koncerty były trzy, jeden po drugim, żeby więcej ludzi mogło usłyszeć) pękał w szwach. Przed koncertem i po koncercie ja mówiłem kilka słów, co było okazją do ewangelizacji. Podczas jednego koncertu powiedziałem na koniec – zapamiętajcie jedno, że Bóg was kocha, i wtedy ludzie zaczęli bić brawo. Ciekawa reakcja, reakcja wzruszenia i radości, na tę podstawową prawdę. Wiele ludzi potem podchodziło i dziękowało i zadawali różne pytania. Piękny czas i piękna możliwość. 

Niedługo Wszystkich Świętych i dzień zaduszny, dni modlitwy i pamięci o zmarłych. Jest to też mobilizacja, żeby zamyśleć się nad swoim życiem, nad swoją wiecznością. Mocne są słowa z dzisiejszej Ewangelii, gdzie Jezus mówi, że jest takie niebezpieczeństwo, że i my możemy być odrzuceni… To było by straszne – Panie broń nas od takiego niebezpieczeństwa. Modląc się za zmarłych, stojąc przy ich grobach, prośmy za nich, aby im pomóc, ale też i za siebie, byśmy się nie zamknęli na Boże miłosierdzie, byśmy nie byli zbyt grubi i ociężali, co by nam przeszkodziło wejść przez ciasne drzwi.

Piszmy nasze wypominki, ale piszmy razem z dziećmi, by one wiedziały jak to się robi, by kiedyś i za nas ktoś się pomodlił. 

A ja będę przeżywał te dni w Nowosybirsku. Ponieważ 4 listopada jest w Rosji świętem (z czym to święto jest związane to sobie poszukajcie w internecie), jest więc długi weekend. Dlatego też nasze diecezjalne duszpasterstwo rodzin (w którym też mam zaszczyt uczestniczyć) zorganizowało w te dni diecezjalne spotkanie rodzin. Jutro się tam z s. Joanną wybieramy, żeby pojutrze zacząć to spotkanie. W Surgucie zostaje ks. Paweł i s. Teresa więc można spokojnie jechać, a raczej lecieć. 

Proszę Was o modlitwę za to spotkanie, a w następnym tygodniu napiszę Wam jak się wszystko odbyło. Jeszcze raz proszę Was – módlcie się – za mnie, za moją parafię, za nasze spotkanie rodzin. 

I nie zapomnijcie, że jutro, 31 października, Ks. Jacek, nasz Ojciec Dyrektor, ma swoje urodziny. Już teraz życzę mu niegasnącej gorliwości i entuzjazmu, mocy Ducha Świętego, radości i nadziei, oraz Bożego błogosławieństwa w nowej, niełatwej posłudze wśród studentów. Życzę, by na każdej katechezie Duszpasterstwa Akademickiego, było przynajmniej tyle studentów, ile Ks. Jacek ma lat 🙂

Jutro ja odprawię Mszę Św. Za Jacka. A Wy jaki prezent mu dacie?

Pozdrawiam serdecznie i gorąco! 

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen. 

Link do filmiku:

 

 

 

 

8 komentarzy

  • W królestwie Bożym nie liczą się pozory, lecz autentyczne życie, które albo jest oparte na miłości, albo nie ma z nią nic wspólnego. Jezus Chrystus jest tą ciasną Bramą , jako Syn Boży, prawdziwy Bóg prześwietla nasze serca i zna nas „na wylot”, zna nasze imiona, nawet nasze włosy ma policzone, dlatego będzie naszym Sędzią Sprawiedliwym. Wołać, prosić i błagać „Panie, otwórz nam”, otwórz nasze serca by kochały, otwórz nasze uszy na Twój napominający głos, otwórz nasze usta, by wielbiły Cię i prosiły Ciebie Panie, powinniśmy już teraz, nie na progu śmierci, bo po pierwsze, skąd mamy pewność że będziemy umierać w świadomości, po drugie będąc w słabej kondycji fizycznej szatan łatwo może nas znokautować. Żyjmy więc w stanie łaski uświęcającej ” bo nie znamy dnia , ani godziny” naszej śmierci.
    Ps. Dziękuję za przypomnienie o urodzinach ks. Jacka. Mój prezent, to pełne uczestnictwo w jutrzejszej porannej Eucharystii, jeśli Bóg pozwoli, bo w ciągu dnia nawiedzam rodzinne cmentarze. Może uda mi się wrócić na wieczorne modlitwy ze wszystkimi świętymi, przy obecności relikwii niektórych z Nich.

  • День народного единства to święto w Rosji 4 listopada. Upamiętnia rocznicę wyzwolenia Moskwy spod polskich rządów w 1612 roku.
    Cieszą mnie bardzo odbywające się koncerty w kościele w Surgucie. Ciekawe instrumenty są używane. Mój wnuczek, który chodzi do szkoły muzycznej, też już próbował grać na organach.
    Dobrego czasu z małżeństwami.
    Wiesia.

    • Z tego, co wiemy z wpisu Księdza Marka, koncert w Surgucie nie był zorganizowany z okazji rosyjskiego święta… wypędzenia Polaków. A swoją drogą, to koncerty te to naprawdę bardzo cenna inicjatywa – i bardzo owocna! Nie tylko w wymiarze kulturalnym, ale i apostolskim, duszpasterskim…
      xJ

      • Oczywiście, że koncert nie był z okazji święta w Rosji, ale to nie był pierwszy ani ostatni jak pisał ks. Jacek koncert. Mnie chodziło tylko o to, że to jest dzień wolny w Rosji i z jakiej okazji sprawdziłam, bo o tym nie było napisane w komentarzu. A ewangelizacja przez muzykę to piękna rzecz.
        Wiesia.

        • Ksiądz Marek nie chciał pisać, z jakiej to okazji święto – dyskretnie wspomniał tylko, żebyśmy to sobie sprawdzili w internecie. Bo – jak dla nas – to takie sobie święto, prawda?…
          Oczywistą jest rzeczą, że nie z tej okazji odbył się koncert.
          xJ

Ks. Marek Autor: Ks. Marek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.