Duch Święty Was nauczy… napełni…

D

Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu wczorajszym urodziny przeżywali:

►Siostra Michaela Stępniak – Karmelitanka z Kodnia, a wcześniej: moja Uczennica, w czasie mojego pierwszego wikariatu;

►Maciej Przybysz – należący w swoim czasie do Wspólnoty młodzieżowej w Trąbkach, mój Chrześniak z Bierzmowania.

Niech nasz Pan we wszystkim, co dobre, obficie Im błogosławi! Zapewniam o modlitwie!

A za wczorajsze słówko z Syberii – najserdeczniej dziękuję Księdzu Markowi i Księdzu Pawłowi Czeluścińskiemu, Autorowi rozważania, Wikariuszowi Parafii w Surgucie. Kapitalne rozważanie! Tyle mocnych zdań, bardzo trafnych stwierdzeń, głęboko poruszających serce i umysł. A w kontekście ciekawych wypowiedzi o sztucznej inteligencji, można powiedzieć, że jest to rozważanie „na ten czas”.

Jak choćby w tym stwierdzeniu, że sztuczna inteligencja „chce”, „stara się” być neutralna, żeby nikogo nie urazić. A Jezus nie jest neutralny. Świetna myśl! Nigdy sobie tego tak wprost nie uświadomiłem! Raz jeszcze polecam Waszej uwadze rozważanie Księdza Pawła!

A Księdzu Markowi dziękujemy za dobre słówko, za zdjęcia z Syberii i za codzienne „mówione” słówko z Syberii!

Wczoraj, o godzinie 12:00 – już po raz drugi – celebrowałem obrzęd pochowania ciała Człowieka, „używanego” w naszym uczelnianym prosektorium, w ramach działalności naukowej kierunku lekarskiego, na Wydziale Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu. Nic nie wiadomo o personaliach tej Osoby – wiedziałem tylko, że był to mężczyzna.

Bardzo wyjątkowa i dająca do myślenia okoliczność – i cała ceremonia. Krótka, tylko na cmentarzu, w małym gronie Osób. Myślałem sobie wczoraj, że przecież ten Człowiek miał swoje życie, swoją indywidualność, swoją historię… I swoich bliskich… I swoje przeżycia, swoje dramaty i niepokoje, ale i swoje radości i nadzieje…

Kim był ten Człowiek, który zdecydował się podarować swoje ciało, by po śmierci mogli z niego „korzystać” (zawsze szukam odpowiedniego słowa w tym momencie) przyszli lekarze, którzy będą ratować życie i zdrowie innych ludzi?… Burza skojarzeń, o których długo by tu pisać… Niech Pan da temu Człowiekowi (w tym miejscu wielka litera na początku jak najbardziej pasuje) życie wieczne!

A potem miałem bardzo głęboką i poruszającą rozmowę z Doktorem Inżynierem Łukaszem Domańskim, Pracownikiem Uniwersytetu w Siedlcach, a jednocześnie: Członkiem zawiązanego niedawno SENATU naszego Duszpasterstwa Akademickiego. Bardzo dziękuję za dotychczasowe zaangażowanie w naszą działalność, bardzo dziękuję za wczorajszą rozmowę – i za konkretne plany na przyszłość!

Dzisiaj natomiast zaraz wyruszam do Domu rodzinnego. Planowany był wyjazd do Kodnia i Msza Święta w intencji Rodziców, z okazji Ich niedawnej (ostatnia środa) rocznicy Ślubu, ale nasza Mama nie najlepiej się czuje. Toteż poświętujemy w Domu, a Mszę Świętą przekładamy na przyszły tydzień.

Natomiast o 18:00, w naszym Duszpasterstwie – Msza Święta w intencji Filipa Dawidka, z okazji zbliżającej się osiemnastej rocznicy urodzin. W Parafii rodzinnej Filipa taka Msza Święta będzie w przyszłym miesiącu, a u nas – właśnie dzisiaj. Filip także jest bardzo zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Akademickiego GAUDEAMUS, ale w tej formule „szerokiej”, „pozasiedleckiej”. Bo taką działalność ma ono również wpisaną w swoją strukturę.

Filip kilka razy pisał rozważanie na naszym blogu. Dzisiaj także przygotował rozważanie. To Jego piękny dar z okazji dzisiejszego naszego świętowania!

Po Mszy Świętej – spotkanie urodzinowe przy pizzy. Jeśli ktoś może do nas dotrzeć, to Wszystkich serdecznie zapraszam!

A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – wspomniane powyżej słówko Filipa Dawidka. Inne, niż to, które przygotowuje co wtorek Szymon Sala. Ale to dobrze, bo co by to było, gdyby każdy pisał tak samo?…

Filip prowadzi swoje rozważanie na zasadzie krótkich zestawień: cytat z czytań – i odniesienie do niego. I następny cytat – i znowu odniesienie. Daje to swoistą przejrzystość wypowiedzi. Natomiast nie brakuje w niej bardzo ciekawych stwierdzeń, na które warto zwrócić uwagę! Serdecznie zachęcam!

A Filipowi – bardzo dziękuję! Niech Pan będzie uwielbiony w tym Jego pisaniu, ale i w wielorakiej Jego działalności: jako Lektora w Parafii, Założyciela i Pierwszego Prezesa Parafialnego Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Wicelidera FORMACJI «SPE SALVI», i zaangażowanego na bieżąco w wiele inicjatyw, na płaszczyźnie parafialnej, ale nie tylko! Chwała Panu za takiego Człowieka!

Zatem, co Pan do mnie mówi dziś osobiście przez swoje Słowo? Z jakim konkretnym wskazaniem zwraca się właśnie do mnie? Duchu Święty, pomóż odczytać…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Sobota 28 Tygodnia zwykłego, rok II,

Wspomnienie Św. Ignacego Antiocheńskiego,

Biskupa i Męczennika,

17 października 2026., 

do czytań: Ef 1,15–23; Łk 12,8–12

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO EFEZJAN:

Bracia: Usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach.

Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy dla waszego serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących, na podstawie działania Jego potęgi i siły, z jaką dokonał dzieła w Chrystusie, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym.

I „wszystko poddał pod Jego stopy”, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych.

Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Kiedy was ciągnąć będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co mówić należy”.

A OTO SŁÓWKO FILIPA DAWIDKA:

Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych, a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych.

Kiedy zacząłem rozmawiać o tym, czy ludziom łatwo jest przyznać się do Boga, uzyskałem odpowiedź, że zwykle nie ma z tym problemu. Później doszedłem do wniosku, że przyznawanie się do Boga to nie tylko słowa – to także zachowania, reakcje i postawy, które świadczą o tym, czy jesteśmy z Bogiem, czy raczej się Go wypieramy.

Nie każdy, kto Mi mówi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego.

Tak więc nie każdy, kto mówi, że przyznaje się do Boga, pokazuje faktyczny stan swojego serca.

Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone.

Jak to? Przeciw Synowi Człowieczemu będzie odpuszczone, a przeciw Duchowi Świętemu nie? Jezus, mówiąc o bluźnierstwie przeciw Duchowi Świętemu, mówi o sytuacji, w której człowiek chce trwać nadal w grzechu, bez chęci poprawy.

W takiej sytuacji nie ma możliwości odpuszczenia grzechów, nawet gdyby wszyscy tego chcieli, a sam człowiek spowiadał się u Papieża, to bez chęci poprawy i odrzucenia grzechu – rozgrzeszenia dostać nie może. Wtedy sam, z własnej woli, ściąga na siebie karę wiecznego potępienia.

Często słyszymy w Piśmie Świętym, że Duch Święty napełnia człowieka. Jak chociażby w tym zdaniu:

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, podskoczyło dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.

A w innym miejscu: Ale Szaweł, zwany też Pawłem, napełniony Duchem Świętym, zmierzył go wzrokiem.

Słyszymy też: A Piotr, napełniony Duchem Świętym, odpowiedział.

Duch Święty napełnia, więc my musimy być puści – a może lepiej powiedzieć: uwolnieni! Uwolnieni od własnych pomysłów i planów. Musimy być w pełni otwarci na działanie Ducha Świętego.

Przekonamy się wówczas, że Duch Święty jest prawdziwym Odnowicielem!

My, gdy prosimy o pomoc Ducha Świętego w jakiejś trudnej sytuacji, chcemy, aby zajrzał tylko do tej jednej sytuacji w naszym sercu, a resztę zostawił dla nas, bo my już sami sobie z tym poradzimy. Albo w ogóle nie chcemy, żeby tam zaglądał.

Na przykład, mamy ciężką sytuację życiową, prosimy o pomoc Ducha Świętego i nagle odzywa się sumienie, które mówi, że zgrzeszyliśmy pychą i zazdrością. Ale odpowiadamy: „Nie, nie, nie. Ty miałeś mi pomóc z tą sytuacją. Tam nie zaglądaj, taki jestem i już!”Lecz Duch Święty napełnia w całości – albo w ogóle. Odnawia – albo zostawia. Jest – a lbo Go nie ma.

Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć.

Duch Święty wypełnia nasze myśli, słowa i czyny, tylko my musimy prosić Go o pomoc i wzywać Go w każdej sytuacji, bo ludzie często dzielą sprawy na te, z którymi uciekają się do Boga, i te, które zrobią sami, w których Bóg się „nie przyda”.

Otóż, nie możemy tak dzielić. Należy do Niego wołać w każdej sprawie. Trzeba, aby Jego obecność przenikała całe nasze życie.

Trzeba również pielęgnować i dbać o naszą sferę duchową. Jak często rozważamy Pismo Święte? Adorujemy Najświętszy Sakrament? Modlimy się na różańcu? Pogłębiamy naszą wiedzę katolicką? Albo – po prostu – trwamy w ciszy z Bogiem?…

Może być tak, że nam się nie chce – i jeśli temu ulegamy, to przychodzi duch, ale nie Święty, tylko ten zły. Może nie mieć rogów i ogona, lecz przybrać niezauważalną formę. Trzeba być czujnym, bo jest sprytniejszy, niż nam się wydaje, i – niestety – on również może nas wypełniać.

Na koniec chciałbym się wyrazić słowami Świętego Pawła z Listu do Efezjan:

Usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. Proszę w nich, aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego.

I właśnie o tego Ducha chcę dziś prosić, wołając – tak dobrze nam znanymi słowami Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!”

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.