Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Kamil Kołak – Student siedleckiego Uniwersytetu, już obecnie inżynier, bardzo życzliwie nastawiony do naszego Duszpasterstwa (i samego Duszpasterza…), ale i do swoich Wykładowców i Kolegów, co oni sami często potwierdzając. Dziękując Kamilowi za Jego żywiołową i szczerą postawę, życzę spełnienia się w Jego życiu woli Bożej i całego tego dobra, jakiego Bóg może dokonać przez tak otwartego i zaangażowanego Człowieka. Wspieram modlitwą!
Bardzo serdecznie dziękuję Wszystkim, którzy byli z nami wczoraj na audycji wieczornej – po obu stronach mikrofonu: zarówno w studiu, jak i przy odbiornikach. Oto zapis tej audycji:
Spotkanie u mnie przed audycją i po niej dopełniło tej radości, której doświadczyliśmy w trakcie rozmowy w Radiu. Niech z tego dzieła wyniknie wielka chwała Boża! A KSM w Radoryżu nadal bujnie się rozwija!
Serdecznie dziękuję również Księdzu Markowi za wczorajsze słówko z Syberii: za rozważanie Bożego słowa, ale i za słówko o Syberii, o sytuacji w Parafii. Proszę o modlitewne wsparcie w ważnej sprawie, o której Ksiądz Marek wspomina. Proszę o tę mobilizację – do 1 kwietnia. Potem oczywiście także warto pamiętać…
A ja dzisiaj pozdrawiam Was z Siedlec, skąd zaraz ruszam do Lublina, gdzie o 18:00, w Parafii Świętego Jana Kantego, zamierzam odprawić Mszę Świętą w intencji Proboszcza, Księdza Kanonika Bogdana Zagórskiego – zwanego przeze mnie (nieraz także publicznie, z ambony) Najdostojniejszą Eminencją – z okazji Jego imienin, jakie obchodził 19 marca. Będę się modlił, aby ten fantastyczny Kapłan, tak bardzo otwarty na ludzi i budujący w Parafii atmosferę rodziny – niczego nie stracił ze swego entuzjazmu, a tylko go wzmacniał!
Pamiętajcie, że dzisiaj w nocy zmiana czasu. Wczoraj słuchałem wypowiedzi w mediach jakiegoś lekarza, który mówił o szkodliwości tej zmiany dla zdrowia człowieka – jednej i drugiej zmiany: zarówno tej jesiennej, jak i tej wiosennej. I od tylu lat – pomimo powszechnego przekonania o absurdalności tej zmiany – tak zwana unia europejska, przeklęty i zepsuty moralnie twór, nie jest w stanie dogadać się w sprawie wycofania się z tej zmiany. A w takiej Rosji tego nie ma – czas jest stały. Niech każdy sam to sobie skomentuje. Przypominam o tym dlatego, żeby pamiętać o tym i psychicznie się nastawić, bo większość zegarków przestawi się sama.
A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Kacpra. Zachęcam do tego, by słówko Kacpra nie tylko przeczytać, ale i go w skupieniu posłuchać:
https://www.youtube.com/@kacpergrandczech
A tak w ogóle, to dzisiaj mamy swoistą rocznicę Jego posługi na naszym forum, to znaczy w tym sensie, że Kacper pierwszy raz napisał rozważanie właśnie w sobotę 3 Tygodnia Wielkiego Postu, 18 marca 2023 roku. Tak więc liturgicznie jest to rocznica, a kalendarzowo – już była. Bardzo serdecznie dziękuję Kacprowi za te dwa lata, za każde jedno rozważanie – także za to dzisiejsze – i za radykalizm, szczerość i głębię, jakie przebijają z każdego słowa! Przede wszystkim za to, że nigdy nie obawia się dawać świadectwa o swojej własnej postawie, także o tych trudniejszych jej aspektach… Niech Pan będzie uwielbiony w całej posłudze Kacpra.
Zatem, co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Duchu Święty, pomóż to odkryć…
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Sobota 3 Tygodnia Wielkiego Postu,
29 marca 2025.,
do czytań: Oz 6,1–6; Łk 18,9–14
CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA OZEASZA:
Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas i jak deszcz późny, co nasyca ziemię.
„Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:
Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:
„Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam».
Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika».
Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.
A OTO SŁÓWKO KACPRA:
Jeśli ktoś na bieżąco śledzi moje rozważania do Bożego Słowa to wie, że 6 rozdział Księgi Ozeasza jest jednym z moich ulubionych. Pokazuje właśnie to, jaki jest nasz Bóg. Już na samym początku tego fragmentu prorok mówi nam: Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności.
Widzę tutaj nawiązanie do męki i ofiary Jezusa, który został – po ludzku mówiąc – zmiażdżony za nasze grzechy, ale powstał do życia po trzech dniach. Ten fragment również odnosi się do każdego z nas. Czy nie jest tak, że grzech, oddalenie od Boga nas zgniata, niszczy i powoduje smutek, lęk i niepewność? Gdy tylko jednak uświadomimy sobie naszą nędzę i wracamy do kochającego Boga – On nas podnosi do życia i daje nam życie u boku Jego Syna, Jezusa Chrystusa. Nawracanie się to nie jest tylko zmiana stylu życia – to jest relacja.
Już w kolejnym zdaniu prorok zachęca: Dołóżmy starań, aby poznać Pana. Relacja z drugą osobą nie ma racji bytu, jeśli nie znamy dobrze tej osoby. Relacja polega na poznawaniu, zgłębianiu i doświadczaniu tego, jak ta druga osoba myśli, zachowuje się; jakie ma emocje i jaka po prostu jest. Czy da się poznawać Boga, nie znając tego, jaki jest, co mówi, czego oczekuje i co ma nam do zaoferowania?
Dostałem dzisiaj od mojego bardzo dobrego znajomego prośbę, abym wypowiedział się na temat tego, dlaczego ludzie obecnie kryją się z wiarą, przestają chodzić do kościoła i są przeciwni duchowieństwu. Zacznijmy od tego, że religijność czy pobożność – to nie zawsze znaczy: relacja. Sam byłem tego najlepszym przykładem. To, że byłem ministrantem, lektorem i chodziłem często do kościoła, wcale nie znaczyło, że miałem bliską relację z Bogiem. Znam bardzo wielu wierzących, którzy chodzą do kościoła, a kiedy tylko przekroczą próg domu po mszy czy nabożeństwie – wracają do starego stylu życia w obmowie, ocenie i nieprzebaczeniu.
Często mówimy, że dzieje się tak teraz, w dzisiejszych czasach, ponieważ ludzie poświęcają dużo czasu na telewizor, internet i odchodzą od Boga. Zobaczmy jednak, co dalej pisze prorok Ozeasz: Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło.
Widzimy zatem, że w tamtych czasach ludzie również nie byli stabilni i raz byli przy Bogu, a innym razem odchodzili. Widzieli znaki i cuda, jakich dokonywali prorocy w imieniu Boga Jahwe, ale to im nie wystarczyło. Dlatego nasz kochający Bóg przez proroków – naszych bliskich lub czasami nieznajomych ludzi – dociera do nas, poucza nas i nigdy nie jest to nic przyjemnego. Jest to takie ojcowskie wychowanie, które jest stanowcze, ale pełne miłości.
Jeśli zapytamy, jaka jest wola Boża w danej sprawie, to kto z nas odpowie na to pytanie. Oczywiście, możemy dywagować na temat tego, o jaki aspekt może chodzić. Wola Boża zapisana jest w Biblii, dlatego tak ważne jest, aby ją czytać, studiować i poznawać przez to Boga.
Prorok w ostatnim zdaniu przekazuje nam właśnie wolę Boga: Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń. Bóg pragnie mieć z nami relację. Jezus, przychodząc na ziemię, nie oczekiwał kłaniania Mu się w pas, wielbienia Go i wychwalania. Sam się ukorzył i pokazał pokorę – i dał nam przykład tego, jak powinniśmy wobec siebie się zachowywać. Jezus wielokrotnie mówił, że kto poznał Jego, czyli właśnie Jezusa – poznał również Ojca. Czy zatem w chrześcijaństwie chodzi o ślepe wielbienie Boga? Oczywiście, że nie. Uwielbienie Boga ma wynikać z naszego zachwytu i miłości, a nie formalnie rozumianej pobożności czy religijnych aktywności. To nie ofiara całopalna podoba się Bogu, tylko nasza relacja, nasze serce i nasze intencje.
Doskonale pokazuje to dzisiejsza przypowieść, którą Jezus opowiada ludziom. Mamy przedstawione dwie postawy, które są dosyć dobrze nam znane z naszego życia. Ileż to osób uważa się za lepszych, ważniejszych, ponieważ mają stanowisko, władzę – szczególnie, jeśli chodzi o strukturę kościelną. Jak wiele osób właśnie uważa się za wyjątkowych, ponieważ mają bardzo wiele aktywności i służą Bogu.
Od bardzo wielu osób słyszałem, że nigdy nie wrócą do Kościoła, ponieważ ktoś powiedział im, że się nie nadają, są gorsi albo że z nich już nic nie będzie. Nigdy nie zrozumiem, jak można tak w ogóle zwrócić się do drugiego człowieka! Każdy z nas ma taką samą wartość w oczach Boga. Każdy jest kochany tak samo i każdy jest dla Boga jednakowo ważny. Jedni po prostu odeszli od Boga bardziej, drudzy mniej. Naszym zadaniem jest docierać do tych, którzy odeszli dalej – i pomóc im wrócić do kochającego Ojca.
Jeśli to czytasz, a otrzymałeś lub otrzymałaś od kogoś kiedyś taką informację, jaką przedstawiam powyżej, to powiem Ci jedno: nikt nie ma prawa oceniać tego, z jakiego powodu Twoje życie wygląda, jak wygląda! Nikt nie ma prawa powiedzieć Ci, że dla Ciebie jest już wszystko przekreślone!
Jezus nie chodził do świątyni, żeby tam, z założonymi rękami, czekać na wierzących, lecz szedł do grzeszników, celników i przebywał z nimi. Jezus nie jest Bogiem, który czeka, aż będziesz Go wielbić i chwalić. Jezus jest Bogiem, który przychodzi i chce z Tobą spędzić czas. Kocha Cię niesamowitą miłością i czeka na Ciebie każdego dnia.
Ja nie jestem mniejszym grzesznikiem, niż reszta. Sam każdego dnia pokornie przychodzę do Jezusa i mówię Mu, ile rzeczy zawaliłem i jak bardzo doświadczam mojej grzeszności. Jemu to nie przeszkadza, ponieważ On mnie podnosi i pokazuje, że każdy z nas jest dla niego najważniejszy. Zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, żeby pójść po tą jedną. Jego nie interesuje dziewięćdziesiąt dziewięć procent. On chce stu procent! Bóg walczy o każdego człowieka i każdego z nas. Tylko nasza wolna wola stoi na przeszkodzie w przyjęciu tej miłości.
Mija kolejny tydzień Wielkiego Postu, ale dzisiaj szczególnie zachęcam do tego, abyśmy oddali swoje życie Jezusowi i rozkoszowali się Jego miłością. Dajmy się kochać, doświadczajmy radości i lekkości życia z Panem. Jeśli masz trudności, problemy i zaczyna Cię to przygniatać, to po prostu oddaj to Bogu!
Ja w ostatnim czasie doświadczam bardzo wielu trudności i nawet nie sądziłem, że tak bardzo mnie to gniecie. Bardzo bliska mi osoba zaproponowała modlitwę w tej intencji. Po tej modlitwie czuję się lekko i mam w sobie pokój i zaufanie Bogu. Czy mam mniej zmartwień i problemów? Nie. Zmieniło się to, że podjąłem decyzję, aby ofiarować Je wszystkie Bogu.
On z miłością i radością pomoże nam z trudami naszego życia.
W Rosji do 2014 r. obowiązywała również zmiana czasu z letniego na zimowy i odwrotnie.
Wydano ustawę „O obliczaniu czasu”, zgodnie z którą tak zwany „czas zimowy” został ustalony w Rosji, a zmiana czasu została anulowana.