Aby poznać Pana…

A

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Kamil Kołak – Student siedleckiego Uniwersytetu, już obecnie inżynier, bardzo życzliwie nastawiony do naszego Duszpasterstwa (i samego Duszpasterza…), ale i do swoich Wykładowców i Kolegów, co oni sami często potwierdzając. Dziękując Kamilowi za Jego żywiołową i szczerą postawę, życzę spełnienia się w Jego życiu woli Bożej i całego tego dobra, jakiego Bóg może dokonać przez tak otwartego i zaangażowanego Człowieka. Wspieram modlitwą!

Bardzo serdecznie dziękuję Wszystkim, którzy byli z nami wczoraj na audycji wieczornej – po obu stronach mikrofonu: zarówno w studiu, jak i przy odbiornikach. Oto zapis tej audycji:

https://archiwum.radiopodlasie.pl/NEW/2025/03/28/oddzial-ksm-w-radoryzu-koscielnym-po-jubileuszu-trzydziestolecia/

Spotkanie u mnie przed audycją i po niej dopełniło tej radości, której doświadczyliśmy w trakcie rozmowy w Radiu. Niech z tego dzieła wyniknie wielka chwała Boża! A KSM w Radoryżu nadal bujnie się rozwija!

Serdecznie dziękuję również Księdzu Markowi za wczorajsze słówko z Syberii: za rozważanie Bożego słowa, ale i za słówko o Syberii, o sytuacji w Parafii. Proszę o modlitewne wsparcie w ważnej sprawie, o której Ksiądz Marek wspomina. Proszę o tę mobilizację – do 1 kwietnia. Potem oczywiście także warto pamiętać…

A ja dzisiaj pozdrawiam Was z Siedlec, skąd zaraz ruszam do Lublina, gdzie o 18:00, w Parafii Świętego Jana Kantego, zamierzam odprawić Mszę Świętą w intencji Proboszcza, Księdza Kanonika Bogdana Zagórskiego – zwanego przeze mnie (nieraz także publicznie, z ambony) Najdostojniejszą Eminencją – z okazji Jego imienin, jakie obchodził 19 marca. Będę się modlił, aby ten fantastyczny Kapłan, tak bardzo otwarty na ludzi i budujący w Parafii atmosferę rodziny – niczego nie stracił ze swego entuzjazmu, a tylko go wzmacniał!

Pamiętajcie, że dzisiaj w nocy zmiana czasu. Wczoraj słuchałem wypowiedzi w mediach jakiegoś lekarza, który mówił o szkodliwości tej zmiany dla zdrowia człowieka – jednej i drugiej zmiany: zarówno tej jesiennej, jak i tej wiosennej. I od tylu lat – pomimo powszechnego przekonania o absurdalności tej zmiany – tak zwana unia europejska, przeklęty i zepsuty moralnie twór, nie jest w stanie dogadać się w sprawie wycofania się z tej zmiany. A w takiej Rosji tego nie ma – czas jest stały. Niech każdy sam to sobie skomentuje. Przypominam o tym dlatego, żeby pamiętać o tym i psychicznie się nastawić, bo większość zegarków przestawi się sama.

A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – słówko Kacpra. Zachęcam do tego, by słówko Kacpra nie tylko przeczytać, ale i go w skupieniu posłuchać:

https://www.youtube.com/@kacpergrandczech

A tak w ogóle, to dzisiaj mamy swoistą rocznicę Jego posługi na naszym forum, to znaczy w tym sensie, że Kacper pierwszy raz napisał rozważanie właśnie w sobotę 3 Tygodnia Wielkiego Postu, 18 marca 2023 roku. Tak więc liturgicznie jest to rocznica, a kalendarzowo – już była. Bardzo serdecznie dziękuję Kacprowi za te dwa lata, za każde jedno rozważanie – także za to dzisiejsze – i za radykalizm, szczerość i głębię, jakie przebijają z każdego słowa! Przede wszystkim za to, że nigdy nie obawia się dawać świadectwa o swojej własnej postawie, także o tych trudniejszych jej aspektach… Niech Pan będzie uwielbiony w całej posłudze Kacpra.

Zatem, co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Duchu Święty, pomóż to odkryć…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Sobota 3 Tygodnia Wielkiego Postu,

29 marca 2025., 

do czytań: Oz 6,1–6; Łk 18,9–14

CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA OZEASZA:

Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Dołóżmy starań, aby poznać Pana; Jego przyjście jest pewne jak świt poranka, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas i jak deszcz późny, co nasyca ziemię.

Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam».

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika».

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

A OTO SŁÓWKO KACPRA:

Jeśli ktoś na bieżąco śledzi moje rozważania do Bożego Słowa to wie, że 6 rozdział Księgi Ozeasza jest jednym z moich ulubionych. Pokazuje właśnie to, jaki jest nasz Bóg. Już na samym początku tego fragmentu prorok mówi nam: Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas poranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności.

Widzę tutaj nawiązanie do męki i ofiary Jezusa, który został – po ludzku mówiąc – zmiażdżony za nasze grzechy, ale powstał do życia po trzech dniach. Ten fragment również odnosi się do każdego z nas. Czy nie jest tak, że grzech, oddalenie od Boga nas zgniata, niszczy i powoduje smutek, lęk i niepewność? Gdy tylko jednak uświadomimy sobie naszą nędzę i wracamy do kochającego Boga – On nas podnosi do życia i daje nam życie u boku Jego Syna, Jezusa Chrystusa. Nawracanie się to nie jest tylko zmiana stylu życia – to jest relacja.

Już w kolejnym zdaniu prorok zachęca: Dołóżmy starań, aby poznać Pana. Relacja z drugą osobą nie ma racji bytu, jeśli nie znamy dobrze tej osoby. Relacja polega na poznawaniu, zgłębianiu i doświadczaniu tego, jak ta druga osoba myśli, zachowuje się; jakie ma emocje i jaka po prostu jest. Czy da się poznawać Boga, nie znając tego, jaki jest, co mówi, czego oczekuje i co ma nam do zaoferowania?

Dostałem dzisiaj od mojego bardzo dobrego znajomego prośbę, abym wypowiedział się na temat tego, dlaczego ludzie obecnie kryją się z wiarą, przestają chodzić do kościoła i są przeciwni duchowieństwu. Zacznijmy od tego, że religijność czy pobożność – to nie zawsze znaczy: relacja. Sam byłem tego najlepszym przykładem. To, że byłem ministrantem, lektorem i chodziłem często do kościoła, wcale nie znaczyło, że miałem bliską relację z Bogiem. Znam bardzo wielu wierzących, którzy chodzą do kościoła, a kiedy tylko przekroczą próg domu po mszy czy nabożeństwie – wracają do starego stylu życia w obmowie, ocenie i nieprzebaczeniu.

Często mówimy, że dzieje się tak teraz, w dzisiejszych czasach, ponieważ ludzie poświęcają dużo czasu na telewizor, internet i odchodzą od Boga. Zobaczmy jednak, co dalej pisze prorok Ozeasz: Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem ich przez proroków, słowami ust mych zabijałem, a Prawo moje zabłysło jak światło.

Widzimy zatem, że w tamtych czasach ludzie również nie byli stabilni i raz byli przy Bogu, a innym razem odchodzili. Widzieli znaki i cuda, jakich dokonywali prorocy w imieniu Boga Jahwe, ale to im nie wystarczyło. Dlatego nasz kochający Bóg przez proroków – naszych bliskich lub czasami nieznajomych ludzi – dociera do nas, poucza nas i nigdy nie jest to nic przyjemnego. Jest to takie ojcowskie wychowanie, które jest stanowcze, ale pełne miłości.

Jeśli zapytamy, jaka jest wola Boża w danej sprawie, to kto z nas odpowie na to pytanie. Oczywiście, możemy dywagować na temat tego, o jaki aspekt może chodzić. Wola Boża zapisana jest w Biblii, dlatego tak ważne jest, aby ją czytać, studiować i poznawać przez to Boga.

Prorok w ostatnim zdaniu przekazuje nam właśnie wolę Boga: Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń. Bóg pragnie mieć z nami relację. Jezus, przychodząc na ziemię, nie oczekiwał kłaniania Mu się w pas, wielbienia Go i wychwalania. Sam się ukorzył i pokazał pokorę – i dał nam przykład tego, jak powinniśmy wobec siebie się zachowywać. Jezus wielokrotnie mówił, że kto poznał Jego, czyli właśnie Jezusa – poznał również Ojca. Czy zatem w chrześcijaństwie chodzi o ślepe wielbienie Boga? Oczywiście, że nie. Uwielbienie Boga ma wynikać z naszego zachwytu i miłości, a nie formalnie rozumianej pobożności czy religijnych aktywności. To nie ofiara całopalna podoba się Bogu, tylko nasza relacja, nasze serce i nasze intencje.

Doskonale pokazuje to dzisiejsza przypowieść, którą Jezus opowiada ludziom. Mamy przedstawione dwie postawy, które są dosyć dobrze nam znane z naszego życia. Ileż to osób uważa się za lepszych, ważniejszych, ponieważ mają stanowisko, władzę – szczególnie, jeśli chodzi o strukturę kościelną. Jak wiele osób właśnie uważa się za wyjątkowych, ponieważ mają bardzo wiele aktywności i służą Bogu.

Od bardzo wielu osób słyszałem, że nigdy nie wrócą do Kościoła, ponieważ ktoś powiedział im, że się nie nadają, są gorsi albo że z nich już nic nie będzie. Nigdy nie zrozumiem, jak można tak w ogóle zwrócić się do drugiego człowieka! Każdy z nas ma taką samą wartość w oczach Boga. Każdy jest kochany tak samo i każdy jest dla Boga jednakowo ważny. Jedni po prostu odeszli od Boga bardziej, drudzy mniej. Naszym zadaniem jest docierać do tych, którzy odeszli dalej – i pomóc im wrócić do kochającego Ojca.

Jeśli to czytasz, a otrzymałeś lub otrzymałaś od kogoś kiedyś taką informację, jaką przedstawiam powyżej, to powiem Ci jedno: nikt nie ma prawa oceniać tego, z jakiego powodu Twoje życie wygląda, jak wygląda! Nikt nie ma prawa powiedzieć Ci, że dla Ciebie jest już wszystko przekreślone!

Jezus nie chodził do świątyni, żeby tam, z założonymi rękami, czekać na wierzących, lecz szedł do grzeszników, celników i przebywał z nimi. Jezus nie jest Bogiem, który czeka, aż będziesz Go wielbić i chwalić. Jezus jest Bogiem, który przychodzi i chce z Tobą spędzić czas. Kocha Cię niesamowitą miłością i czeka na Ciebie każdego dnia.

Ja nie jestem mniejszym grzesznikiem, niż reszta. Sam każdego dnia pokornie przychodzę do Jezusa i mówię Mu, ile rzeczy zawaliłem i jak bardzo doświadczam mojej grzeszności. Jemu to nie przeszkadza, ponieważ On mnie podnosi i pokazuje, że każdy z nas jest dla niego najważniejszy. Zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, żeby pójść po tą jedną. Jego nie interesuje dziewięćdziesiąt dziewięć procent. On chce stu procent! Bóg walczy o każdego człowieka i każdego z nas. Tylko nasza wolna wola stoi na przeszkodzie przyjęciu tej miłości.

Mija kolejny tydzień Wielkiego Postu, ale dzisiaj szczególnie zachęcam do tego, abyśmy oddali swoje życie Jezusowi i rozkoszowali się Jego miłością. Dajmy się kochać, doświadczajmy radości i lekkości życia z Panem. Jeśli masz trudności, problemy i zaczyna Cię to przygniatać, to po prostu oddaj to Bogu!

Ja w ostatnim czasie doświadczam bardzo wielu trudności i nawet nie sądziłem, że tak bardzo mnie to gniecie. Bardzo bliska mi osoba zaproponowała modlitwę w tej intencji. Po tej modlitwie czuję się lekko i mam w sobie pokój i zaufanie Bogu. Czy mam mniej zmartwień i problemów? Nie. Zmieniło się to, że podjąłem decyzję, aby ofiarować Je wszystkie Bogu.

On z miłością i radością pomoże nam z trudami naszego życia.

1 komentarz

  • W Rosji do 2014 r. obowiązywała również zmiana czasu z letniego na zimowy i odwrotnie.
    Wydano ustawę „O obliczaniu czasu”, zgodnie z którą tak zwany „czas zimowy” został ustalony w Rosji, a zmiana czasu została anulowana.

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.