Wybierajcie więc życie!

W

Szczęść Boże! Drodzy moi, pozdrawiamy Was ze Szklarskiej Poręby! Wczoraj – bardzo intensywny dzień! Na trzech Mszach Świętych w kościele parafialnym było bardzo dużo ludzi! Kościół był wypełniony po brzegi – tak, jak pamiętam z czasów mojego dzieciństwa i młodości. Kościół jest w sumie niewielki, a przyjechali Turyści z całej Polski! Zwykle, kiedy odprawiam tam Mszę Świętą, to na koniec „sprawdzam listę obecności”, pytając Uczestników, skąd przybyli? I padają nazwy miejscowości z całej Polski!

Bardzo dziękuję Księdzu Dziekanowi za zaufanie, iż wczoraj zostawił mi pod opieką swoją Parafię, a ja w ten sposób mogłem chociaż częściowo odwdzięczyć się za życzliwość, której doświadczam od dwudziestu siedmiu lat!

Najserdeczniej dziękuję także Szymonowi Sali, że był ze mną na wszystkich Mszach Świętych, asystując mi w trakcie liturgii.

Co do dzisiejszych planów, to zaraz je ustalimy – po odmówieniu Jutrzni. Ale tej chwili za oknami – piękne słońce, szczyty odkryte i nic nie wskazuje na to, żeby miał padać śnieg! Coś zaplanujemy w związku z tym.

Natomiast o 18:00 znowu celebruję Mszę Świętą w kościele parafialnym, po czym całą naszą Trójką jesteśmy zaproszeni na kolację do Księdza Dziekana. Będzie okazja porozmawiać mądrze i głęboko!

Drodzy moi, pamiętamy o Was w modlitwie!

Teraz zaś już zapraszam do wsłuchania się w Boże słowo dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – słówko Janka Kondeja. Bardzo dziękuję za ponowne piękne i szczere świadectwo wiary, wyrażone w słowach prostych i płynących z serca. Dziękuję też za dzielenie się codziennym doświadczeniem życia! Niech Pan będzie uwielbiony we wszystkim, co Janek mówi, pisze i robi!

Zatem, co Pan konkretnie do mnie mówi. Duchu Święty, przyjdź, prosimy…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Czwartek po Popielcu,

19 lutego 2026., 

do czytań: Pwt 30,15–20; Łk 9,22–25

CZYTANIE Z KSIĘGI POWTÓRZONEGO PRAWA:

Mojżesz przemówił do ludu: „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci kochać twego Boga, Pana, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego nakazy, polecenia i przykazania; abyś żył i mnożył się, a twój Bóg, Pan, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść.

Ale jeśli swoje serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz się kłaniał obcym bogom, służąc im, oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu.

Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Boga swego, Pana, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać ojcom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Potem mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?”

A OTO SŁÓWKO JANKA KONDEJA:

Wczoraj, Środą Popielcową, rozpoczęliśmy bardzo ważny czas w Kościele, jakim jest Wielki Post. Wczorajsze czytania, jak i ewangelia, nawiązywały do nawrócenia, modlitwy, postu i jałmużny oraz do posypania głowy popiołem.

Dziś natomiast Kościół daje nam bardzo kluczowe do przeżycia tego Wielkiego Postu czytania. Mianowicie, czytanie i ewangelia mówi nam o WYBORZE! Mojżesz powiedział do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście.

Wczoraj zadzwoniłem do mojej znajomej siostry służki, która w tym roku odeszła z mojej parafii do innej placówki. Chwilę pogadaliśmy, ale podczas tej naszej rozmowy opowiedziała mi, że ostatnio trafiła na ciekawy wywiad osoby, która przeżyła egzorcyzm na sobie. Mówi mi ta siostra zakonna, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak podchwytliwie działa szatan! Przyznałem jej rację, ponieważ to prawda!

Zły duch nigdy nie przyjdzie do nas od razu z wielkim grzechem! On zaczyna od grzechów powszednich. Dlaczego? Ponieważ my często myślimy, że jak popełnię „lekki” grzech, to nic się nie stanie.

Zobaczcie, Kochani przykład naszej Wisły. Zaczyna się w Baraniej Górze. Potem dopływa do niej inna rzeka, potem jeszcze inne rzeki wpływają… W ten sposób Wisła staje się coraz większa i z małego strumyka tworzy się ogromny rzeczny potok! A Wisła z kolei wpływa do Morza Bałtyckiego, stając się częścią tegoż wielkiego morza! A z morza wypływamy już na ocean!

Tak samo działa pokusa i grzech powszedni, zwany także lekkim. W taki to sposób, z małego grzechu może zrodzić się zniewolenie i opętanie! Dlatego dzisiaj Kościół stawia nam pytanie: CO WYBIERASZ? ŻYCIE I SZCZĘŚCIE CZY ŚMIERĆ I NIESZCZĘŚCIE?

Łatwiej nam grzeszyć, łatwiej nam sprawić Bogu przykrość. Łatwiej nam wyciągnąć rękę do grzechu, niż do modlitwy. Lecz Ewangelia nam mówi wprost: Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

Często chcemy żyć tak, jak my chcemy. Mamy swój plan. Wielu młodych odeszło od Kościoła, ponieważ obrali swój plan na życie. Nieraz pełen grzechu! Życie w nieczystości, bez ślubu z tą drugą osobą; nieprzestrzeganie postów, przykazań.

A potem – często depresja i samobójstwa czy zabójstwa… Czy tak powinno życie wyglądać? Gdyby wybrali Boga, inaczej by żyli! Większa by była ich radość!

Wybierajmy mądrze, Kochani! Wybierajmy Chrystusa, wybierajmy pokutę, krzyż czy wyrzeczenie! Może ta droga nie będzie usłana różami , ale to właśnie ona doprowadzi do zbawienia!

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.