Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Karolina Szymbor, należąca w swoim czasie do Wspólnoty młodzieżowej w Wojcieszkowie. Niech Pan Ją zawsze prowadzi, a Ona niech z Nim idzie przez życie! Zapewniam o modlitwie!
I ponownie pozdrawiam Was, Drodzy moi, ze Szklarskiej Poręby! Wczoraj doszliśmy do punktu widokowego, skąd widzieliśmy wodospad Kamieńczyka. W trakcie wędrówki, ale i w trakcie naszych spotkań tu, na miejscu, dużo rozmawiamy na tematy różne. Także te poważne. Codziennie jest Jutrznia i Nieszpory, Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Litania Loretańska i Litania do Jana Pawła II. Jest On nam bliski i jest tu z nami – także dlatego, że przez dwa wieczory oglądaliśmy film o Nim.
Msze Święte mamy w kościele, gdzie wraz z Szymonem zastępujemy Księdza Dziekana. Wczoraj, po Mszy Świętej wieczorowej, byliśmy całą Trójką u Księdza Dziekana na kolacji, w trakcie której naprawdę długo i szczerze pogadaliśmy o ważnych sprawach. Ksiądz Dziekan czuje się już lepiej, ale szczególnie rano ma duszności i ciężko Mu normalnie funkcjonować. A dla mnie zawsze wielką radością jest odprawiać Msze Święte w tym kościółku. Zwłaszcza, jeśli mogę pomóc. I zwłaszcza, jeśli sam mam takiego Pomocnika, jak Szymon Sala, który dzisiaj odczyta rozważania do kolejnych stacji Drogi Krzyżowej, którą ja zacznę, a potem zakończę, a w trakcie której będę spowiadał. Potem Msza Święta. Tak sobie jakoś radzimy…
Jutro tu, w kościele, będzie ciekawie, ale to już jutro.
W ciągu dnia ponownie planujemy jakąś spokojną wędrówkę…
Drodzy moi: dzisiaj pierwszy piątek Wielkiego Postu. W naszych Parafiach – pierwsze w tym Wielkim Poście nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Zachęcam do udziału – jeśli tylko czas i okoliczności pozwolą. A jeśli nie pozwolą, to zachęcam do odprawienia tegoż nabożeństwa w warunkach domowych.
Teraz zaś już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Zatem, co Pan mówi do mnie – dzisiaj, konkretnie i osobiście? Duchu Święty, podpowiedz…
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Piątek po Popielcu,
20 lutego 2026.,
do czytań: Iz 58,1–9; Mt 9,14–15
CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA:
To mówi Pan Bóg: „Krzycz na całe gardło, nie przestawaj. Podnoś głos twój jak trąba. Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy. Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jakby naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga:
«Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?»
Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
Czyż Ja taki post jak ten wybieram sobie w dniu, w którym się człowiek umartwia? Czy zwiesić głowę jak sitowie i użyć wora z popiołem za posłanie, czyż to nazwiesz postem i dniem miłym dla Pana?
Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać? Dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków?
Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pana iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzecze: «Oto jestem»”.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”
Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć”.
Dają mocno do myślenia już pierwsze słowa dzisiejszego pierwszego czytania, z Proroctwa Izajasza: Krzycz na całe gardło, nie przestawaj. Podnoś głos twój jak trąba. Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy. A potem mamy ciekawy, konkretny i jasny w przekazie wykład na temat postu – jaki powinien on być, a jaki nie powinien. Natomiast wstępem do tego wykładu jest to właśnie polecenie, dane Prorokowi: Krzycz na całe gardło!
Jakby Bóg chciał się dopomnieć o prawo głosu, o uwagę swoich dzieci, aby dobrze usłyszały to, co chce im powiedzieć. Bo to, co chce im powiedzieć – jest naprawdę bardzo, ale to bardzo ważne! Bo Bóg chce im powiedzieć, jak należy pościć, a jak nie należy. Bo okazuje się, że ludzie poszczą – tak przynajmniej twierdzą – a ze strony Boga żadnej reakcji. Słyszymy skargę Boga na swój naród: Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jakby naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: «Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?»
Właśnie, czemu? Bóg to sam wyjaśnia – i to w sposób, który naprawdę nie może budzić żadnych wątpliwości: Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Nie pośćcie tak, jak dziś czynicie, żeby się rozlegał zgiełk wasz na wysokości.
I pyta retorycznie: Czyż Ja taki post jak ten wybieram sobie w dniu, w którym się człowiek umartwia? Czy zwiesić głowę jak sitowie i użyć wora z popiołem za posłanie, czyż to nazwiesz postem i dniem miłym dla Pana?
Powiemy: Jeżeli z tej perspektywy spojrzeć, to na pewno nie! Tylko dlaczego my często nie patrzymy z tej perspektywy – i naród wybrany nie patrzył? Dlatego Bóg ukazuje tę swoją perspektywę, z jakiej On widzi post – jako dar serca, ofiarowany Mu przez człowieka. Słyszymy bowiem: Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać? Dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków?
I cóż dokona się w życiu człowieka i narodu, kiedy podejmie taki właśnie post? Jakie zmiany będą miały miejsce? Bóg to bardzo wyraźnie zapowiada: Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pana iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzecze: «Oto jestem»”.
Otóż, właśnie! OTO JESTEM! – mówi Bóg, odpowiadając w ten sposób na zarzut, jaki słyszy z ust swego narodu, a jaki sam zacytował z jego wypowiedzi, mówiąc: Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga: «Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?» Jeżeli naród potraktuje post w taki właśnie sposób, jakiego Bóg oczekuje, wówczas bardzo łatwo i bardzo szybko dojdzie do spotkania!
I nie dlatego, że to Bóg ruszy się wreszcie z miejsca i przyjdzie do swego ludu, albo ewentualnie odkryje przed nim swoje oblicze. W ten sposób – jeśli naród wreszcie przyjmie właściwą postawę – dokona się to, o czym także Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii. Jak słyszymy, po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć”.
Zatem – jak widzimy – dokładnie takie samo rozumienie postu, jakie pokazał Bóg w pierwszym czytaniu: post ma zbliżyć człowieka do Boga! Tak, właśnie w tej kolejności: człowieka do Boga. Bo Bóg swoje zapewnienie: OTO JESTEM! – może wypowiedzieć w każdej chwili. To nie jest tak – jak już sobie wspomnieliśmy – że dopiero wtedy, kiedy ludzie zaczną pościć, jak należy, to Bóg ruszy się z miejsca, przyjdzie i powie: OTO JESTEM! Nie! To Jego stwierdzenie: OTO JESTEM! – jest tak stałe i niezmienne, jak On sam: Bóg Najwyższy i Jedyny! Jest tak stałe i niezmienne, że Bóg wręcz uczynił je swoim imieniem: JAHWE – JESTEM KTÓRY JESTEM! OTO JESTEM!
Tak, Bóg jest zawsze! On JEST! Tylko człowiek nie zawsze jest – przy Bogu. I dlatego nie dostrzega, że On – Bóg – przy nim JEST. Tak, jak uczniowie Jana nie dostrzegli, że Jezus, z którym rozmawiają, to jest właśnie BÓG, KTÓRY JEST. Po cóż zatem pościć, jeżeli zadaniem postu jest właśnie otworzyć oczy człowieka na obecność Boga. Wystarczy tylko oczy przetrzeć, serce otworzyć, uruchomić umysł, czyli trzeźwe myślenie – i ucieszyć się, że BÓG JEST!
A kiedy już Go – czyli Jezusa – fizycznie z nimi nie będzie, wtedy podejmą wszelkie dobre działania, także te postne, aby odkrywać Jego obecność na płaszczyźnie duchowej. Obecność tak samo, a może i bardziej jeszcze realną, jak ta, na płaszczyźnie fizycznej. Natomiast dopóki pan młody jest nimi, czyli dopóki Jezus w sposób widzialny z nimi JEST – po cóż mają pościć?…
My mamy po co pościć. Bo chociaż Jezus z nami naprawdę JEST, to jednak tempo naszego życia i milion spraw, którymi na co dzień żyjemy, zaciemniają nam Jego obecność. Dlatego podejmujemy postne – wielkopostne – praktyki. Nie po to, żeby schudnąć, nie jedząc słodyczy lub kolacji. Nie po to, aby udowodnić sobie samym swój perfekcjonizm i umiejętność panowania nad sobą. Chociaż akurat to ostatnie jest bardzo cenne i bardzo potrzebne.
Nasz post potrzebny jest nam po to, abyśmy usłyszeli Jezusowe: OTO JESTEM!, abyśmy dostrzegli na nowo Jego obecność w naszym życiu, abyśmy tę obecność docenili i podjęli z Nim osobistą współpracę. Nie tylko w tym Wielkim Poście, ale przez całe życie. Czyli: byśmy na Jezusowe: OTO JESTEM! – odpowiedzieli z głębi serca, szczerze i odpowiedzialnie, z radością i przekonaniem: Panie Jezu, ja także staję do Twojej dyspozycji, otwieram się na współpracę z Tobą, mów więc do mnie i prowadź mnie! Panie Jezu – OTO JESTEM!
