Konkret!

K

Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym wypada czternasta rocznica powstania bloga Księdza Marka: https://www.verbum-christi.com/ Serdecznie gratuluję, życząc dalszego, owocnego działania! Niech Pan obdarzy natchnieniem i otwartymi sercami i umysłami – tych, którzy to forum będą tworzyć, jak i tych, którzy będą go czytać. Wspieram modlitwą!

Pozdrawiam serdecznie ze Szklarskiej Poręby! Wczoraj był piękny i słoneczny dzień – z czego też zrobiliśmy dobry użytek, bo udało nam się przejść całkiem porządną trasę szlakami, którymi osobiście nie chodziłem już kilkanaście lat! A z Alicją i Szymonem wczoraj się to udało! Potem była Droga Krzyżowa w kościele, w trakcie której Szymon odczytał rozważania i przeprowadził całość, ja natomiast ją zacząłem i zakończyłem, a w trakcie – spowiadałem.

Następnie celebrowaliśmy Mszę Świętą, a potem udaliśmy się na wspólną kolację z Alumnem Serafinem Kiełbasiewiczem z Seminarium poznańskiego. Przybył On ze swoim Tatą i Bratem na Mszę Święta i po kolacji udali się do Karpacza, gdzie mają noclegi i gdzie pozostaną do jutra. My wróciliśmy na kwaterę.

A dzisiaj – póki co – pogoda po prostu straszna! Wieje, pada śnieg, zachmurzenie… Zmienią się zapewne nasze wczorajsze plany na dzisiaj. Ale – zobaczymy, co przyniesie dzień.

Pamiętamy o Was w modlitwie!

Teraz już zapraszam do wczytania się w Boże słowo dzisiejszego dnia. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Zatem, z jakim przesłaniem – bardzo konkretnym i bardzo osobistym – Pan dzisiaj zwraca się do każdej i każdego z nas? Niech Duch Święty pomoże swoim światłem i natchnieniem.

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Sobota po Popielcu,

21 lutego 2026., 

do czytań: Iz 58,9b–14; Łk 5,27–32

 

 

 

 

 

CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA:

To mówi Pan Bóg: „Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości tak, że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.

Twoi ludzie zabudują prastare zwaliska, wzniesiesz budowle z odwiecznych fundamentów. I będą cię nazywać Naprawcą wyłomów, Odnowicielem rumowisk na zamieszkanie.

Jeśli powściągniesz twe nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a dzień święty Pana czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca.

Albowiem usta Pana to wyrzekły”.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. Rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim.

Potem Lewi sprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: „Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?”

Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników”.

To kolejne już bardzo wyraźne i konkretne wskazania, jakie daje nam Pan na początku tego Wielkiego Postu. Tak bowiem ułożone są czytania mszalne w tych pierwszych dniach, aby wprowadziły nas w atmosferę tego szczególnego czasu – poprzez wskazanie sposobów najlepszego jego przeżycia. Z tego, co dotychczas usłyszeliśmy wiemy już, że nie chodzi o gesty zewnętrzne dla samych gestów.

Owszem, już w Środę Popielcową padło bardzo wyraźne wezwanie, aby był i post, i płacz, i lament, ale wszystko, co powiedziane zostało w tych dniach – i co powiedziane jest dzisiaj – mocno akcentuje potrzebę przemiany przede wszystkim wewnętrznej. Czyli zmiany myślenia, postrzegania Boga, ludzi i świata; zmiany wartościowania – a to wszystko powinno wyrazić się w konkretnych czynach.

I właśnie owe czyny, wynikające ze zmiany myślenia, postrzegania i wartościowania, to są chyba te jedyne znaki zewnętrzne, jakie możemy łączyć z czasem pokuty – z tym Wielkim Postem. Bo same zewnętrzne gesty, bez połączenia z czynami – jak mówimy – to za mało. To tak naprawdę całe nic! Ale dobre uczynki, wynikające z wewnętrznej refleksji i zmiany w podejściu do całej otaczającej rzeczywistości – to już jest konkret. Dobry konkret.

I także wspomniane już praktyki duchowe, jak post i płacz, i lament – mówiąc językiem Starego Testamentu – czyli nasze nabożeństwa pokutne, gesty i znaki liturgiczne, mają sens i znaczenie, jeżeli są bezpośrednio i bardzo mocno, a wręcz nierozerwalnie związane z przeminą wewnętrzną, która następnie wyrazi się w konkretnych czynach miłości.

O tych znakach zewnętrznych dzisiaj mówi Prorok Izajasz w imieniu Boga, gdy wskazuje: Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości tak, że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie.

Potem jest jeszcze druga część tego pouczenia, podobna układem do pierwszej, czyli zbudowana na zasadzie: „jeśli zrobisz to – wówczas otrzymasz to”, a więc: Jeśli powściągniesz twe nogi od przekraczania szabatu, żeby w dzień mój święty spraw swych nie załatwiać, jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, a dzień święty Pana czcigodnym, jeśli go uszanujesz przez unikanie podróży, tak by nie przeprowadzać swej woli ani nie omawiać spraw swoich, wtedy znajdziesz twą rozkosz w Panu. Ja cię powiodę w triumfie przez wyżyny kraju, karmić cię będę dziedzictwem Jakuba, twojego ojca.

Bardzo wyraźne wskazanie – i bardzo konkretna obietnica ze strony Boga, którą można wyrazić w słowach: „Jeśli przyjmiesz właściwą postawę zewnętrzną, co jednak będzie wyrazem Twego wewnętrznego nastawienia, wówczas Ja Ci dam tak wiele z moich dobrodziejstw. Ale to musi być konkret!” I właśnie na ten konkret, Drodzy moi, szczególnie zwraca nam uwagę dzisiejsze Boże słowo. Konkret!

Także ten, z którym mamy do czynienia w dzisiejszej Ewangelii, w której słyszymy, że kiedy Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej, wówczas rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim. Potem Lewi sprawił dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a była spora liczba celników oraz innych, którzy zasiadali z nimi do stołu.

Trudno o bardziej konkretne rozstrzygnięcie całej sprawy. Bez zbędnych słów, bez długiego namyślania się – tak przynajmniej wynika z tonu tej wypowiedzi – wszystko odbyło się szybko i zdecydowanie, wydarzenia następowały jedno po drugim. Oczywiście, reakcja żydowskiej elity mogła być tylko jedna (i czemu nas ona nie dziwi?…): Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: „Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?” Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników”.

Drodzy moi, wśród wielu bardzo cennych wskazań, jakie sam Pan daje nam przez swoje słowo w tych dniach, weźmy sobie dzisiaj do serca to wskazanie, że nasze dobre postanowienia muszą być bardzo konkretne, a więc dotyczące podjęcia bardzo określonych działań lub powstrzymania się od określonych działań, a ich realizacja ma być jak najbardziej rzetelna i dokładna, zgodna z tym, co postanowiliśmy.

Nie mogą to być zatem ogólniki w stylu: „będę lepszy”, „muszę się ogarnąć”, „coś by trzeba było w swoim życiu zmienić”, „poprawię swoje postępowanie”, „będę bliżej Boga”… Nawet stwierdzenie: „Będę bardziej przestrzegał czwartego przykazania Dekalogu”, albo też: „Poprawię coś w relacjach z Bliskimi” – też jest zbyt ogólne.

W naszej pracy nad sobą, czyli najpierw w podjęciu postanowienia, a potem w jego realizacji, należy wskazać bardzo konkretne, jednostkowe czyny, zachowania, postawy czy gesty, które będziemy realizować, albo od których będziemy się powstrzymywać – a potem to postanowienie w taki właśnie rzetelny i precyzyjny sposób będziemy realizować.

Konkretne, jednostkowe, precyzyjnie określone czyny, postawy, zachowania i gesty, na zasadzie: robię to, a nie robię tego. A wszystko to wsparte Bożą łaską i natchnieniem Ducha Świętego, o co też będę prosił na modlitwie, a w atmosferze wyciszenia.

Tylko takie przeżywanie Wielkiego Postu ma sens.

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.