Szczęść Boże! Moi Drodzy, Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym imieniny przeżywa mój Wujek, Mirosław Oleszczuk, któremu nieustannie dziękuję za życzliwość i nasz świetny kontakt, realizowany częściej telefonicznie, ale za to bez ograniczeń czasowych, kiedy to możemy głęboko i mądrze porozmawiać o życiu, o ludziach, o tylu sprawach… Dziękuję Solenizantowi za tę odwagę stawiania najbardziej wnikliwych pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi. I za konsekwentne trzymanie się zasad uczciwości, prawości i odpowiedzialności za słowa i czyny. Bez względu na odbiór tego przez ludzi z otoczenia – a ten odbiór, szczególnie w obecnym czasie, bywa różny. Nie wpływa to jednak na zmianę nastawienia mojego Wujka to życia i do zasad. Modlę się o to, by ta postawa nigdy się nie zmieniła! I we wszystkich innych sprawach – zapewniam o modlitwie!
Ponadto, imieniny przeżywają dziś:
►Ksiądz Mirosław Golonka – mój Kolega z Roku Święceń;
►Kapłani spotkani na różnych etapach mojej kapłańskiej posługi:
* Ksiądz Mirosław Cisowski,
* Ksiądz Mirosław Krupski,
* Ksiądz Mirosław Pietrzak,
* Ksiądz Mirosław Stańczuk,
* Ksiądz Mirosław Sitarz;
►Mirosław Sawczuk – mój dobry Znajomy z rodzinnej Parafii;
►Profesor Mirosław Minkina – Rektor Uniwersytetu w Siedlcach, dla którego modlę się o światło Ducha Świętego i odwagę do podjęcia decyzji, które w obecnym czasie koniecznie podjąć trzeba i uporządkowania spraw, które w trybie alarmowym domagają się uporządkowania!
Życzę Drogim Solenizantom, aby zgodnie z przesłaniem dzisiejszej liturgii Słowa – zawsze i we wszystkim ufali Jezusowi! O to będę się dla Nich modlił.
A ja dzisiaj wybieram się na dyżur duszpasterski, na Wydziałach przy ulicy Żytniej, a potem jestem na miejscu, w Duszpasterstwie. Być może, o godzinie 18:00, wezmę udział w wykładzie na Uniwersytecie Otwartym. Wykład wygłosi Doktor Inżynier Łukasz Domański, bardzo bliski mi Człowiek, którego poznałem już na początku mojej posługi Duszpasterza Akademickiego i z którym stale mam dobry kontakt, a któremu dziękuję za pomoc w sprawach przeróżnych defektów komputerowych, a także: za przygotowywanie już od kilku lat plakatów i materiałów promocyjnych naszego Duszpasterstwa. Łukasz zawsze jest do dyspozycji i jeśli się czegoś podejmuje, to nawet późna noc nie jest dla Niego przeszkodą, żeby zadzwonić i zaprezentować projekt jakiego plakatu czy – jak chociażby ostatnio – kalendarza naszego Duszpasterstwa.
Dziękuję przy tej okazji Panu Doktorowi za tę ogromną życzliwość, za Jego włączanie się w liturgię w naszym Duszpasterstwie (to akurat mogłoby się zdarzać częściej…), w trakcie której śpiewa Psalmy i gra na organach.
Nie wiem, czy uda mi się dotrzeć na dzisiejszy wykład. Zależy to od kilku czynników i od rozwoju sytuacji. Ale jeżeli dotrę, to jutro poinformuję, jaki był jego temat. Bo słyszałem, ale nie zapamiętałem. Zabrzmiał mi bowiem dość egzotycznie – raczej nie jest z zakresu prawa kanonicznego ani teologii…
A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Janka Kondeja, któremu bardzo dziękuję za szczerość i prostolinijność w życiu i we wierze. Kiedy bowiem rozmawiam z Jankiem i obserwuję Jego działalność na różnych przestrzeniach, a potem czytam słówko, to stwierdzam, że tu wszystko współgra ze sobą: Janek jest ten sam w działaniu, mówieniu i pisaniu. Wszędzie prezentuje tę samą postawę – Człowieka bezgranicznie ufającego Bogu we wszystkich okolicznościach życia: tech radosnych, ale i tych trudnych.
Dzisiaj otrzymujemy kolejną zachętę do zaufania Bogu – i do odważnego proszenia Jezusa o łaski, które są nam potrzebne. Bardzo serdecznie dziękuję Jankowi ze tę jasność i szczerość przekazu. Niech z tego wyniknie wielka chwała Boża – i nasz duchowy pożytek!
Teraz zaś zapraszam już do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Zatem, co dziś mówi do mnie Pan? Z jakim bardzo konkretnym przesłaniem zwraca się do mnie? Duchu Święty, podpowiedz…
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Czwartek 1 Tygodnia Wielkiego Postu,
26 lutego 2026.,
do czytań: Est (Wlg) 14,1.3–5.12–14; Mt 7,7–12
CZYTANIE Z KSIĘGI ESTERY:
Królowa Estera zwróciła się do Pana, przejęta niebezpieczeństwem śmierci.
I błagała Pana, Boga Izraela, i rzekła:
„Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, nie mającą prócz Ciebie żadnego wspomożyciela, bo niebezpieczeństwo jest niejako w ręce mojej. Ja słyszałam od młodości mojej w pokoleniu moim w ojczyźnie, że Ty, Panie, wybrałeś Izraela ze wszystkich narodów i ojców naszych ze wszystkich przodków ich na wieczystą posiadłość i uczyniłeś im tak wiele rzeczy według obietnicy.
Wspomnij, Panie, pokaż się w chwili udręczenia naszego i dodaj mi odwagi. Królu bogów i Władco nad wszystkimi władcami. Daj odpowiednią mowę w usta moje przed obliczem lwa i obróć serce jego ku nienawiści wroga naszego, aby zginął on sam i ci, którzy z nim jedno myślą.
Wybaw nas ręką Twoją i wspomóż mnie opuszczoną i nie mającą nikogo prócz Ciebie, Panie, który wiesz wszystko”.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre tym, którzy Go proszą.
Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy”.
A OTO SŁÓWKO JANKA:
Gdy myślałem, co Bóg chce mi przez to swoje słowo dzisiaj powiedzieć, to zauważyłem, że zarówno czytanie, jak i ewangelię streścić można jednym słowem: PROŚCIE!
Dzisiejsze czytanie ukazuje nam Esterę, która zwróciła się do Pana. Była przejęta tym, że może niedługo umrzeć. Każdy się ze mną zgodzi, że chyba nikt z nas nie chce cierpieć. Nikt z nas nie chce umierać w męczarni. Właśnie dlatego Estera usilnie i mocno prosiła Pana, aby to niebezpieczeństwo śmierci i cierpienia od niej oddalił.
Kochani, Bóg czasem właśnie tak działa! Nieraz myślimy, że wali nam się życie. Tracimy pracę, nie dajemy rady na studiach, odchodzi od nas dziewczyna lub chłopak, czasem małżeństwo zaczyna się rozpadać, przychodzą zwątpienia w powołaniu kapłańskim, zakonnym misyjnym… Nieraz widzimy kamień nie do przejścia lub kłody rzucane nam pod nogi. Zadajmy sobie pytanie, Kochani: Co my wtedy robimy? Do kogo się zwracamy?
Bóg niejednokrotnie nas wystawia na próbę! Pamiętamy, jak Bóg wystawił na próbę Abrahama. Chciał, aby złożył w ofierze swojego jedynego syna Izaaka. Dlaczego? Żeby sprawdzić, czy miłość Abrahama do Boga jest autentyczna!
Nas też Bóg nieraz wystawiał na próbę. Mnie też wystawiał niejednokrotnie, na przykład z maturą oraz z tym, że miałem różne zawirowania w związku z odwołaniem się od wyniku.
I wtedy człowiek ma dwie drogi: pierwszą, jaką jest trwanie przy Bogu i stała wdzięczność wobec Niego za to, co się dzieje w naszym życiu oraz zgoda się na Jego wolę! Drugą drogą jest wyrzucenie wszystkiego „do kosza” i decyzja o tym, by żyć tylko po swojemu…
Niestety, wielu ludzi na świecie wybiera drugą drogę. Rzuca to wszystko i zaczyna żyć z dala od Boga. Przykre jest to, ale to tak naprawdę pokazuje, jaka jest ich oraz nasza wiara! To pokazuje, czy słowa idą w parze z czynami!
Kochani, Jezus nas naucza w Ewangelii: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą…
Co mnie najbardziej dotknęło w tej Ewangelii, to to, że Jezus zachęca nas do działania! Nie mówi chociażby, że przez tydzień mamy po dwanaście godzin dziennie spędzić na klęczkach! Nie mówi: „Masz oddać tyle i tyle swojego majątku, by coś ode Mnie dostać”. Jezus mówi wprost” PROŚ! Tylko tyle – i aż tyle! PROŚ CZŁOWIEKU Z WIARĄ! KOŁACZ Z WIARĄ! SZUKAJ Z WIARĄ! MIEJ OPARCIE WE MNIE W BOGU! Wtedy zupełnie inaczej będzie wyglądało by nasze życie…
Sam jestem człowiekiem, który nieraz naprawdę nie potrafi zaufać. Nieraz robię coś po swojej myśli, zapominając o Jego planach wobec mnie… Ale jedno wam, Kochani powiem: BÓG WIE CO ROBI! To jest dla mnie niesamowite, jaką ma mądrość! I jeśli nawet najpierw coś wygląda mi na moją osobistą wielką stratę, to jednak niedługo potem oddaję Bogu rację.
Bo ON WIE, CO ROBI! Tylko musimy prosić! Bo bez wytrwałej prośby, do Niego kierowanej, nie dowiemy się o tym ani nie przekonamy!
