Pokochajmy wolę Bożą!

P

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszej imieniny przeżywa:

Ksiądz Kanonik Bogdan Zagórski, Proboszcz Parafii Świętego Jana Kantego w Lublinie – Człowiek i Kapłan pod każdym względem niezwykły, przebojowy, na ludzi otwarty, jednoczący tak wiele osób w swojej Parafii – i w każdym Bożym dziele, jakiego się podejmuje!

Ojciec Józef Czernecki, Oblat, niegdyś posługujący w Kodniu, a obecnie Ekonom całej polskiej Prowincji Oblatów.

Józef Bronisz, życzliwy mi Człowiek z Parafii w Radoryżu Kościelnym, głęboko zainteresowane sprawami Kościoła i swojej Parafii, oraz lokalnej społeczności, piszący nieraz na naszym blogu;

Urodziny natomiast przeżywa Szymon Olender, bliski mi Człowiek, za moich czasów – Lektor w Celestynowie, a obecnie Mąż i Ojciec.

Dostojnym Świętującym życzę naśladowania Świętego Józefa we wszystkim, co tylko możliwe! Zapewniam o modlitwie!

Drodzy moi, pozdrawiam Was z Siedlec, gdzie dzisiaj odbędę – z konieczności nieco skrócony – dyżur na Wydziałach przy ulicy Żytniej, potem zaś przejadę do Lublina, gdzie o 18:00, wraz z Szymonem Salą, weźmiemy udział we Mszy Świętej koncelebrowanej. Prawdopodobnie, wygłoszę na niej homilię, ale to się jeszcze na miejscu ustali. Moją intencją będzie modlitwa za Solenizanta, Proboszcza Parafii, o którym wspomniałem powyżej, a którego określam mianem NASZEJ DOSTOJNEJ EMINENCJI. Chociaż nie Józef, ale też dzisiaj świętuje imieniny. Wspomnijcie o Nim, Drodzy moi, w Waszych modlitwach.

A gdyby ktoś chciał się z nami połączyć nie tylko duchowo, ale i wizualnie, to zapraszam:

https://www.youtube.com/c/Parafia%C5%9BwJanaKantegowLublinie/streams

I po raz kolejny polecam Wasze modlitewnej pamięci Szymona Salę – w ósmym dniu NOWENNY SALONOWEJ. Odmawiamy dziesiątek Różańca Świętego, tajemnicę piątą światła: Ustanowienie Eucharystii. Już w sobotę Szymon zostanie oficjalnie Nadzwyczajnym Szafarzem Komunii Świętej. FORMACJA «SPE SALVI» i inni Bliscy – na czele z Rodzicami Szymona – już się mobilizują na sobotnie spotkanie: na Mszy Świętej w Katedrze, a potem w naszym Duszpasterstwie, na pizzy.

Teraz zaś już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – słówko Janka Kondeja. W każdym rozważaniu Janka zawsze ujmuje mnie prostota, połączona ze szczerością – i z takim najgłębszym przekonaniem do tego, co pisze On na temat Jezusa i wiary w Niego. Swojej wiary – ale i naszej, bo do niej nas zawsze bardzo zachęca. A dzisiaj zachęca nas także do miłości, do wytrwałości – i do posłuszeństwa woli Bożej.

Kiedy się czyta rozważania Janka, to ma się wrażenie, że to wszystko jest takie proste i oczywiste. Bo dla Janka jest! I jakoś tak w prost i normalny sposób połączone z codziennym życiem. Bardzo za to Jankowi dziękuję! Niech Panu naszemu będzie wielka chwała!

Zatem, co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Z jakim przesłaniem zwraca się do mnie, osobiście i indywidualnie? Duchu Święty, przyjdź i pomóż zrozumieć…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Uroczystość Świętego Józefa, Oblubieńca Maryi,

19 marca 2026., 

do czytań z t. VI Lekcjonarza: 2 Sm 7,4–5a.12–14a.16;

Rz 4,13.16–18.22; Mt 1,16.18–21.24a albo: Łk 2,41–51a

CZYTANIE Z DRUGIEJ KSIĘGI SAMUELA:

Pan skierował do Natana następujące słowa: „Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Pan: «Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem.

Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki»”.

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO RZYMIAN:

Bracia: Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary.

I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia.

On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „Takie będzie twoje potomstwo”.

Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:

Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.

Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

ALBO:

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy Jezus miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”.

Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

OTO SŁÓWKO JANKA KONDEJA:

Dziś w Kościele obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Maryi.

Św. Józef jest patronem miłości, rodzin, osób szukających męża lub żony. Jest również patronem czystości – i wiele można jeszcze wymieniać spraw i obszarów, których patronem jest św. Józef. Lecz najbardziej chciałbym się skupić dziś w tym słówku na miłości. Józef był człowiekiem żyjącym miłością.

W ewangelii słyszymy: Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

Możemy powiedzieć, że skoro chciał Ją oddalić, to gdzie tu miłość?! Ano właśnie – to naprawdę wielka miłość, bo nie chciał narazić Jej na zniesławienie. Chciał dla Niej dobrze. Lecz Anioł Pański powiedział: „Nie, nie. Nie oddalaj Jej!” I co zrobił Józef? Z MIŁOŚCI ZAAKCEPTOWAŁ BOŻY PLAN!

Dlaczego chcę skupić się dziś na miłości? Ponieważ widzę, jak wielkim problemem dzisiejszego świata jest obojętność w miłości i zniszczenie samej miłości. Kochani, to co się dzieje w obecnych czasach, jest czymś przykrym. U mnie w parafii do tej pory był tylko jeden chrzest, a już dwunasty pogrzeb. Ślubów w tym roku też za bardzo nie będzie. Gdzie się podziała ta miłość? Gdzie się podziała miłość budująca rodziny? Wiele małżeństw żyje tak, że jest mąż, żona… pies i kot. Czasem też się pojawi dziecko. Ale to jest obraz dzisiejszej rodziny!

Kochani, wiele pisałem na temat powołań i modlitwy za powołanych – i jeśli ktoś się modli, to serdecznie dziękuję. Módlmy się jednak także coraz goręcej – za wstawiennictwem św. Józefa – o święte rodziny! Skąd mają brać się księża i siostry zakonne, jeśli nie będzie świętych i dzietnych małżeństw?

Wczoraj u mnie w parafii odeszła do Domu Ojca pani Marianna. To jest piękne, że wraz z mężem przeżyli 72 lata w związku małżeńskim. We mnie budzi to wielki podziw, że ludzie potrafią taki długo ze sobą żyć i wytrwać – w dobrej i złej doli – aż tyle lat! Niech oni będą nam przykładem, Kochani, że można wytrwać w małżeństwie, można też wytrwać w kapłaństwie!

Prośmy św. Józefa, patrona dzisiejszego dnia, właśnie o to, by pomagał przywracać miłość ludziom. Aby młodzi nie bali się zawierać małżeństw i budować święte rodziny! A dla nas wszystkich módlmy się o łaskę słuchania woli Bożej To jest bardzo ważne! Wsłuchiwać się w wolę samego Boga! Św. Józef wsłuchiwał się w tę wolę i ją realizował. Nie bał się tego! Dlatego i my nie bójmy się realizować woli Bożej, chociaż często bywa trudna i niezrozumiała!

Pokochajmy wolę Bożą – jaka ona by nie była, bo naprawdę warto ją wypełniać!

1 komentarz

  • Śpiewana litania do św. Józefa: https://www.youtube.com/watch?v=xcuswZNsWnM
    Do Litanii do św. Józefa dodała bym jeszcze jedną inwokację:
    Patronie życia poczętego , módl się za nami.
    Dowiedziawszy się o ciąży swojej Dziewczyny, Józef nie doniósł o niej sanhedrynowi. Zrobił wszystko, co w jego mocy, aby uratować życie Maryi i Jej Dziecka.

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.