Jeżeli obumrze – przynosi plon obfity!

J

Szczęść Boże! Serdecznie pozdrawiam w kolejnym dniu wakacji – i w kolejnym dniu Pielgrzymki. Jak zawsze – nawiązujemy duchową łączność z tymi, co na trasie. Pielgrzymka Podlaska dzisiaj przemierza etapy: z Tumlina – do Józefiny i Eustachowa, oraz z Kostomłotów – do Łopuszna i Jedla. Jest to teren Diecezji kieleckiej.

Niech Bóg błogosławi Pielgrzymom!

A ja tymczasem pozdrawiam z Lublina, ale na wieczór wracam do Samogoszczy, gdzie przez tydzień zastępowałem Księdza Proboszcza, a dziś – normalna posługa sobotnio – niedzielna.

Dobrego dnia!

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Święto Św. Wawrzyńca, Diakona i Męczennika,

do czytań z t. VI Lekcjonarza: Mdr 3,1–9; 2 Kor 9,6–10; J 12,24–26

CZYTANIE Z KSIĘGI MĄDROŚCI:

Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.

Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę.

W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki.

Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

ALBO:

CZYTANIE Z DRUGIEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

Bracia: Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: „Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki”.

Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

Patron dnia dzisiejszego, Wawrzyniec, był jednym z siedmiu diakonów Kościoła rzymskiego za czasów Papieża Sykstusa II. Pomimo, że wiele osób sławiło jego bohaterską śmierć – jak chociażby Święty Ambroży czy Święty Augustyn – to jednak wiadomości historyczne o nim posiadamy bardzo skromne. Właściwie źródłem jedynym jest „Liber Pontificalis” – „Księga Papieży”, który śmierć Wawrzyńca wiąże bezpośrednio z męczeństwem Świętego Papieża Sykstusa II, zamęczonego dnia 6 sierpnia 258 roku, wraz ze swoimi czterema diakonami.

Niektórzy pisarze współcześni w tym samym dniu i w tych samych okolicznościach sytuują męczeństwo Wawrzyńca. Temu jednak stanowczo sprzeciwia się powszechna i najdawniejsza tradycja rzymska. Jej wyrazem jest Passio”, czyli opis męki wielkiego Diakona.

Według niej, Wawrzyniec miał być wyłączony z grupy skazanych na śmierć wraz z Sykstusem II. Grupa ta stanowiła swoisty orszak Papieża. Wawrzyńca początkowo z niej wyłączono, bowiem był on administratorem majątku Kościoła w Rzymie. Miał równocześnie zleconą opiekę nad ubogimi. Namiestnik rzymski liczył, że namową i kuszącymi obietnicami, a w razie potrzeby katuszami, wymusi na nim oddanie całego majątku kościelnego w jego ręce.

Wawrzyniec miał wówczas poprosić o kilka dni, aby mógł zebrać „skarby Kościoła” i pokazać je namiestnikowi. Kiedy nadszedł oznaczony dzień, Diakon zgromadził całą biedotę Rzymu, którą wspierała gmina chrześcijańska. Miał przy tym powiedzieć: Oto są skarby Kościoła!”

Zawiedziony i rozwścieczony tyran kazał zastosować wobec niego wyjątkową katuszę: nakazał rozciągnąć Wawrzyńca na żelaznych rusztach, powoli podgrzewać i piec żywcem w ogniu. Według przekazu, Wawrzyniec miał się zdobyć jeszcze na słowa: Widzisz, że ciało moje jest już dosyć przypieczone. Obróć je teraz na drugą stronę!”

Święty Papież Leon Wielki daje do tych słów piękny komentarz: Jak silny musiał być ogień miłości Chrystusowej, skoro gasił on żar ognia naturalnego!”.Według wspomnianego opisu męki, Wawrzyniec miał być przedtem biczowany knutami z drutu, potem wieszano go, wyrywając członki ze stawów.

W tymże opisie jest podany jeszcze jeden szczegół. Otóż, kiedy prowadzono Świętego Papieża Sykstusa – wraz z jego diakonami – na śmierć, chciał iść z nim także Wawrzyniec. Pytał nawet Papieża: Dokąd idziesz, Ojcze, bez syna? Jakże obejdziesz się bez swojego diakona? Nigdy nie odprawiałeś Eucharystii bez niego, czymże więc mogłem ściągnąć na siebie twoją niełaskę?” Na to miał odpowiedzieć Sykstus: Dla mnie, steranego wiekiem, jest przygotowana mniejsza próba. Ciebie czekają wiele większe cierpienia, ale też i piękniejsza czeka cię korona”. Niektórzy z krytyków są skłonni ten dialog uznać za późniejszy, dodany do opisu męczeństwa, ku zbudowaniu wiernych.

Niezwykłe okoliczności męczeńskiej śmierci Wawrzyńca, poniesionej 10 sierpnia 258 roku, rozbudziły w Kościele rzymskim niezwykły jego kult. Święty Augustyn pisze, że jak Jerozolima szczyci się Świętym Szczepanem, tak Rzym jest dumny ze Świętego Wawrzyńca. Największy zaś poeta starożytnego chrześcijaństwa, Prudencjusz, zapisał, że bohaterska śmierć Wawrzyńca zadała cios bałwochwalstwu, które od tego czasu zaczęło chylić się ku upadkowi – aż do ostatecznego zwycięstwa Chrystusowego Kościoła. Ciało Męczennika pogrzebał Święty Justyn. Co roku wierni tłumnie gromadzili się wokół grobu Męczennika.

Imię Świętego Wawrzyńca włączono do kanonu Mszy Świętej i do Litanii do Wszystkich Świętych. Z Rzymu jego kult przeniósł się na cały Kościół. Był on w starożytności i średniowieczu jednym z najbardziej popularnych Świętych. Już w pierwszej połowie IV stulecia na cmentarzu przy Via Tiburtina obchodzono święto ku jego czci. Kult Wawrzyńca dość wcześnie rozprzestrzenił się także na ziemiach polskich.

Słuchając czytań, przeznaczonych specjalnie na dzisiejsze Święto , właściwie każde z kolejnych zdań możemy odnieść bezpośrednio do Patrona dnia dzisiejszego i słowami zarówno pierwszego, jak i drugiego z danych nam do wyboru czytań, jak wreszcie także słowami Ewangelii – możemy opisać jego postawę, a szczególne bohaterskie męczeństwo.

Bo to właśnie jego dusza jest w ręku Boga i nie dosięgnie [jej] męka. Zdało się oczom głupich, że [umarł], zejście [jego] poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a [on trwa] w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu [doznał] kaźni, nadzieja [jego] pełna jest nieśmiertelności. […] Bóg [go] bowiem doświadczył i znalazł [go godnym] siebie.

A kolejne zdanie to jakby odniesienie do męczeńskiej śmierci Wawrzyńca, zadanej przez spalenie. Śmierć ta bowiem stanowi z pewnością swoisty komentarz do tych oto słów Autora natchnionego: Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. Bóg tak właśnie doświadczył Wawrzyńca – i znalazł godnym siebie.

Jeżeli zaś zwrócić uwagę na te oto słowa Apostoła Pawła, zapisane w drugim, danym nam dziś do wyboru czytaniu: Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie, to także możemy powiedzieć, że Święty Diakon przez cały czas swojej ziemskiej posługi i przez swoją męczeńską śmierć, dobitnie pokazał, jak hojnie sieje – i jak, dzięki temu, hojnie zebrał Bożą nagrodę wieczną dla siebie i Boże błogosławieństwo dla całego Kościoła. Nie czuł się do niczego przymuszony, wiedział bowiem, że radosnego dawcę miłuje Bóg.

Dlatego, jak owo ziarno z ewangelicznej przypowieści Jezusa, obumarł, aby w ten sposób jego życie mogło przynieść plon obfity. Bez wahania poświęcił swoje życie na tym świecie, oddał je, aby móc je zachować w wieczności.

Jak zatem widzimy, Moi Drodzy, Święty Wawrzyniec bardzo dokładnie wypełnił swoim życiem Boże nakazy, zapisane na kartach Pisma Świętego. Do końca pozostał bezgranicznie wierny Bogu, co potwierdził właśnie tą, wskazaną tu wiernością Jego słowu, ale też – wiernością Papieżowi, jako widzialnej Głowie Kościoła, o czym sobie wcześniej wspominaliśmy. Pozostał też do końca wierny swojej trosce o Kościół, szczególnie – o największe skarby Kościoła, które widział w ludziach najuboższych. Święty Wawrzyniec – heroicznie odważny, bezgranicznie wierny, całkowicie oddany Chrystusowi i Kościołowi!

W jakim stopniu moje życie potwierdza moją wierność Chrystusowi? Czy jest to dokładne wypełnianie Jego Ewangelii i wierność Jego Kościołowi – w całej mojej postawie, a w tym także: w moich wypowiedziach na temat Kościoła? I na temat błędów i grzechów ludzi Kościoła?

Czy we wszystkim, co mówię i robię, widać moją nieudawaną i mocną – troskę o Kościół?…

1 komentarz

  • Wróciłam z godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu i z Apelu Jasnogórskiego połączonego z jedną 10tką różańca w intencji pielgrzymów. Nasi pielgrzymi ( częściowo z parafii św.Maksymiliana ) dziś gościli w Zduńskiej Woli w Sanktuarium M.M. Kolbego, gdzie się urodził i był ochrzczony.

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.