Rodzina… rodzina…

R

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Ojciec Święty Franciszek. Pamiętajmy w modlitwie o Jubilacie i prośmy dla Niego o siłę i moc, natchnienie i światło do prowadzenia Kościoła prostymi drogami przez dzieje świata. Ja ze swej strony zapewniam o modlitwie!

Moi Drodzy, za nami drugi dzień Rekolekcji akademickich. Mówił do nas Ksiądz Łukasz Kałaska, należący w swoim czasie do jednej z moich młodzieżowych Wspólnot, a obecnie: wspaniały Kapłan, bardzo gorliwy Duszpasterz i Opiekuj duchowy Wspólnoty „Sychar”, jednoczącej – najkrócej mówiąc – małżeństwa po przejściach. Albo mających aktualnie problemy. Dwoje Członków tej Wspólnoty było wczoraj u nas i dało świadectwo swojej wiary i swojej sytuacji.

Wielkim atutem tychże świadectw był ich niesamowity autentyzm i szczerość. Ale z nich wszystkich – i także z rozważania Księdza Łukasza w czasie Mszy Świętej – przebijała jedna prawda: to brak Boga jest przyczyną wszelkich problemów w małżeństwach i w relacjach międzyludzkich. Oczywiście, można wskazywać na wiele przyczyn szczegółowych, ale wszystkie one tak naprawdę sprowadzają się do jednej: Bóg nie ma pierwszego miejsca w życiu tego małżeństwa, tej rodziny, tego człowieka. Odniesienie do tego problemu znajdziecie, moi Drozdy, także w dzisiejszym Bożym słowie i w rozważaniu.

A ja dziękuję Bogu za wspaniałą atmosferę naszych Rekolekcji! Także za to, że kiedy – już po wszystkim – my, Księża, proponujemy krzyżyk na czole dla chętnych, to tych chętnych ustawia się cała kolejka! I nie tylko dzieci, ale i dorosłych, i starszych… Niech Pan będzie uwielbiony!

A oto dzisiaj – ostatni dzień Rekolekcji. Przybywa Wspólnota Guadalupe z Lublina. Ja odprawię Mszę Świętą i powiem dosłownie kilka słów, a to już Oni przejmą inicjatywę w formie – powiedzielibyśmy: słowno – muzycznej. Niech Pan da nam wszystkim liczne i dobre owoce tego czasu!

Gaudium et spes! Ks. Jacek

17 grudnia 2019., 

do czytań: Rdz 49,2.8–10; Mt 1,1–17

 

 

 

 

 

CZYTANIE Z KSIĘGI RODZAJU:

Jakub zwołał swoich synów i powiedział do nich:

Zbierzcie się i słuchajcie, synowie Jakuba,

słuchajcie Izraela, ojca waszego!

Judo, ciebie sławić będą twoi bracia,

twoja bowiem ręka na karku twych wrogów!

Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon!

Judo, młody lwie, na zdobycz róść będziesz, mój synu:

jak lew czai się, gotuje do skoku,

do lwicy podobny, któż się ośmieli go drażnić?

Nie zostanie odjęte berło od Judy

ani laska pasterska spośród jego kolan,

aż przyjdzie Ten, do którego ono należy,

i zdobędzie posłuch u narodów!”

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse był ojcem króla Dawida.

Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.

Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.

Rozpoczynamy dziś drugą część Adwentu, bezpośrednio przygotowującą nas do Uroczystości Bożego Narodzenia. W tych dniach – od dzisiaj do 24 grudnia – czytania i formularze mszalne oznaczone konkretną datą, na przykład: 17 grudnia, a nie kolejnym dniem tygodnia, na przykład: wtorek 3 Tygodnia Adwentu. Jest to zatem bardzo skondensowany czas przygotowania, a treści, zawarte w liturgii, mają nas wewnętrznie usposobić na spotkanie z Panem.

I oto dzisiaj – w ramach czytań mszalnych – dotykamy kwestii historycznych, genealogicznych, dotyczących pochodzenia Jezusa jako Człowieka, który przyszedł na świat w dokładnie określonym czasie i miejscu. Jakkolwiek bowiem był i jest Synem Bożym, to jednak wolą Bożą było, aby stał się także Synem Człowieczym – czyli po prostu Człowiekiem. A przecież każdy człowiek ma swoich rodziców i przodków, i żyje w jakimś konkretnym czasie i w określonym miejscu. Tak też było z Jezusem.

Spośród dwunastu pokoleń Izraela, Jezus pochodził w potomstwa Judy. Dlatego dzisiaj słyszymy, jak Patriarcha Jakub – Izrael – w chwili swego odejścia z tego świata błogosławi właśnie Judzie i wyróżnia go spośród innych braci, chociaż to nie on był pośród nich najstarszy. I kiedy do innych kierował nawet słowa bardzo gorzkie, zapowiadające cierpienie i różne inne niepowodzenia, to dla Judy miał proroctwo bardzo pomyślne i – powiedzielibyśmy – wiekopomne.

My dzisiaj zwracamy szczególną uwagę na ostatnie słowa tego proroctwa, bo one także i nas dotyczą, nawet osobiście: Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród jego kolan, aż przyjdzie Ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów! Tak, mówimy, że zapowiedź ta dotyczy nas osobiście, bo to my przecież zaliczamy się do tych «narodów», które zasłuchane i zapatrzone w Potomka rodu Judy, będą podążać do zbawienia.

A w Ewangelii mamy już wyraźnie i – na ile oczywiście było to możliwe – precyzyjnie wskazane miejsce Jezusa w historii kolejnych pokoleń. Tak dokładnie, to słyszymy dziś genealogię Józefa, ziemskiego Ojca Jezusa, ale skoro w świetle prawa żydowskiego Jezus był Synem Józefa, to wskazanie właśnie na pochodzenie ziemskiego Ojca określa pochodzenie Jezusa jako w pełni prawne i legalne – także w świetle ziemskiego prawa. Bo jeśli idzie o Boże Prawo, to nie możemy mieć żadnych wątpliwości.

I właśnie ten Jezus, prawdziwy i jedyny Syn Boży; ale także: z krwi i kości, z udowodnionego i określonego pochodzenia – i osobistej historii – prawdziwy Człowiek, wchodzi w naszą osobistą historię, aby ją uświęcić!

Bo i my także mamy swoje miejsce na ziemi, mamy swoją rodzinę – swoich rodziców i Rodzeństwo – a także swoich dalszych krewnych i dalszych przodków. Różnie ich wszystkich wspominamy, różne przeżycia z nimi wiążemy: niektórym jesteśmy bezgranicznie wdzięczni i wspominamy ich z rozrzewnieniem, do innych znowu mamy nawet żal i pretensje o różne rzeczy, w tym szczególnie: o brak czasu dla nas, o brak miłości… Różnie to, niestety, w życiu bywa…

A jednak, to właśnie takich ludzi Bóg nam dał, w takim czasie i miejscu pozwolił nam przyjść na świat, taką osobistą historią nas obdarzył. I jak Jezus swoim przyjściem uczynił lepszym cały świat, ale tak szczególnie uświęcił swoje pokolenie, począwszy aż od jego Protoplasty, Judy – który ze względu na takiego właśnie Potomka otrzymał tak wspaniałe błogosławieństwo od swego ojca Jakuba – tak i my, swoim życiem i swoją codzienną postawą, a nade wszystko: swoją głęboką wiarą, modlitwą i życiem sakramentalnym, możemy i powinniśmy uświęcić swój czas i swoje miejsce, swoją historię i swoją rodzinę!

I nawet jeżeli o naszej rodzinie kiedyś może mówiło się: „A, to taka nieciekawa rodzina, w niej się to i owo działo, byli tam tacy to, a tacy ludzie” – to oby nasza postawa wpłynęła na zmianę tego postrzegania. Aby patrząc na nas, można było dodać: „Tak, ale tam jest też człowiek dobry, człowiek święty, prawdziwy przyjaciel Boga i przyjaciel ludzi”.

Czy już teraz można tak o mnie osobiście powiedzieć? I co robię, aby konsekwentnie, wytrwale, wpływać na zmianę na lepsze atmosfery w mojej rodzinie i w moim najbliższym otoczeniu?…

4 komentarze

  • Dołączam w modlitwie w intencji papieża Franciszka, ale również w intencjach papsieskich – dzisiaj zakończyły się rekolekcje w.naszej parafii.

    • Dla mnie też dzisiaj się skończyły na Roratach, głosił je Misjonarz Świętej Rodziny z Kazimierza Biskupiego. O 18tej mamy przed spotkaniem „opłatkowym” Mszę świętą
      „u św.Wojciecha” i na tej Eucharystii powierzę papieża Franciszka, Jego intencje ogólne i misyjne i i cały Kościół.

    • Wielkim dobrem w Kościele w Polsce są rekolekcje adwentowe i wielkopostne. W Szkocji takie rekolekcje były tylko dla Polaków, dla Szkotów Ksiądz Krzysztof wprowadza coś w tym stylu. Na Syberii, w Surgucie, rekolekcje są. To naprawdę dobry i święty czas. Dobrze, gdybyśmy go w Polsce bardziej doceniali.
      xJ

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.