Wierzę w Boga?…

W

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Kochani, dzisiaj w Celestynowie uroczyste rozpoczęcie Roku Wiary. Na każdej Mszy Świętej Celebrans wnosi uroczyście Ewangeliarz, z niego odczytuje Ewangelię, intronizuje go na specjalnym miejscu, po czym sam Celebrans wyznaje wiarę wobec Ludu Bożego, na co zebrani odpowiadają „Amen”. Stąd dzisiejsze rozważanie także tego dotyczy. Zachęcam i Was, moi Drodzy, abyście pomyśleli nad pogłębieniem swojej osobistej wiary w tym świętym czasie.
      Kochani, od jutra do soboty będę przeżywał rekolekcje kapłańskie w Kodniu. Nie muszę chyba zapewniać, że będzie to czas niezwykle intensywnej modlitwy za Was i w Waszych intencjach. O taką modlitwę z Waszej strony również ośmielam się prosić. Jednocześnie informuję, że moja aktywność na blogu będzie w tym czasie ograniczona – postaram się poprosić Marka, żeby w ogóle przez ten tydzień poprowadził bloga, albo z wyprzedzeniem zamieszczę rozważania. Na Wasze komentarze odpiszę po powrocie. Wyłączę także na ten czas komórkę, dlatego jeżeli ktoś nie będzie się mógł do mnie dodzwonić, niech się nie obraża, tylko cierpliwie poczeka. 
       Zatem, proszę o duchową łączność. 
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Świety. Amen
                Gaudium et spes! Ks. Jacek

29 Niedziela
zwykła, B,
do
czytań:  Iz 53,10–11;  Hbr 4,14–16; 
Mk 10,35–45
CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA: 
Spodobało
się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za
grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez
Niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa
usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
CZYTANIE Z LISTU DO HEBRAJCZYKÓW: 
Bracia:
Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna
Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana,
który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim
na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do
tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MARKA: 
Jakub
i Jan, synowie Zebedeusza, zbliżyli się do Jezusa i rzekli: „Nauczycielu,
chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy”. On ich zapytał: „Co chcecie,
żebym wam uczynił?” Rzekli Mu: „Użycz nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden
po prawej, drugi po lewej Twej stronie”. Jezus im odparł: „Nie wiecie, o co
prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest,
którym Ja mam być ochrzczony?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”.
Lecz
Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest,
który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać
miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla
których zostało przygotowane”. 
Gdy dziesięciu to usłyszało, poczęli
oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:
„Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy
dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami
chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być
pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy
nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za
wielu”.
Wsłuchując
się z wielkim skupieniem w Boże Słowo dzisiejszej Niedzieli, zauważamy, że
koncentruje ono naszą uwagę na Osobie Jezusa Chrystusa jako Arcykapłana, ale
także jako Sługi Bożego, cierpiącego za grzechy ludzi. Wszystkie te wymiary,
określające Jezusa, są ze sobą bardzo ściśle związane, a przyjąć je można tylko
w duchu pełnej i prawdziwej wiary.
Niezrozumienie,
jakim w tej materii wykazali się dzisiaj dwaj synowie Zebedeusza i ich matka
winno nas skłonić do pogłębienia naszego rozumienia wiary w Osobę Zbawiciela,
byśmy każdego dnia odpowiadali sobie: czy ja naprawdę wierzę w Jezusa oraz – co
jest równie ważne i znaczące – w jakiego Jezusa wierzę? Kim On dla mnie jest? I
– jeśli tak można zapytać – czego spodziewam się po tym, że w Niego wierzę?
Czego od Niego oczekuję?
            Odpowiedzi na tak postawione pytania służyć może Rok
Wiary, ogłoszony przez Benedykta XVI, a dzisiaj uroczyście rozpoczęty przez
naszą wspólnotę Parafialną. Komentując ogłoszenie tego wyjątkowego czasu,
Ojciec Święty tak mówił w ostatnią środę, w czasie Audiencji generalnej na
Watykanie:
„Listem
apostolskim „Porta Fidei” ogłosiłem ten szczególny rok, pragnąc, aby Kościół
odnowił entuzjazm wiary w Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela świata, aby
ożywił radość z wędrowania drogą, którą nam wskazał i aby w konkretny sposób
świadczył o przemieniającej sile wiary.
Jubileusz pięćdziesięciolecia od otwarcia Soboru Watykańskiego
II jest ważną okazją, aby wrócić do Boga, aby pogłębić własną wiarę i żyć nią z
większą odwagą, aby umocnić przynależność do Kościoła, „nauczycielki
ludzkości”, która poprzez głoszenie Słowa, celebrowanie sakramentów i dzieło miłości
prowadzi nas ku spotkaniu i poznaniu Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego
człowieka.
Nie chodzi o spotkanie z jakąś ideą lub z pewnym
projektem na życie, ale o spotkanie z żywą Osobą, która głęboko nas samych
przemienia, objawiając nam naszą prawdziwą tożsamość dzieci Bożych. Spotkanie z
Chrystusem odnawia nasze ludzkie relacje, ukierunkowując je każdego dnia ku
większej solidarności i braterstwu, według logiki miłości.
Wierzyć w Pana nie jest faktem dotyczącym jedynie
naszego wymiaru intelektualnego, sfery wiedzy intelektualnej, lecz jest
przemianą, która ogarnia całe nasz życie, całych nas: uczucia, serce, rozum,
wolę, cielesność, emocje, relacje ludzkie. Dzięki wierze wszystko w nas i
wszystko dla nas się zmienia oraz ukazuje się z całą jasnością nasze przyszłe
przeznaczenie, prawda naszego powołania w ramach historii, sens życia, smak
bycia pielgrzymami zdążającymi ku niebieskiej ojczyźnie.
Zapytajmy się jednak: czy naprawdę wiara jest
siłą przemieniającą nasze życie? Czy też jest jedynie jednym z elementów, z jakich
składa się nasze życie, bez tej determinującej mocy, która jest w stanie
ogarnąć całe nasze życie?
W Roku Wiary pragniemy podjąć wędrówkę zmierzającą
ku umocnieniu lub ku odnalezieniu radości wiary, rozumiejąc, że nie jest ona
czymś obcym, oderwanym od konkretnego życia, lecz jest jego duszą. Wiara w
Boga, który jest miłością i który poprzez wcielenie i ofiarowanie siebie na
krzyżu dla naszego zbawienia, aby otworzyć nam bramy nieba, zbliżył się do
człowieka, jasno ukazuje, że jedynie w miłości można odnaleźć pełnię
człowieczeństwa. Konieczne jest powtarzanie tego z jasnością, dzisiaj, kiedy
różnorodne zachodzące przemiany kulturalne objawiają często różne formy
barbarzyństwa nazywane „zdobyczami cywilizacyjnymi”: wiara głosi, iż prawdziwe
człowieczeństwo jest jedynie w tych miejscach i w tych gestach, w tych chwilach
i w tych formach działania, w których człowiek jest ożywiany przez miłość pochodzącą
od Boga, wyraża się jako dar, przejawia się w relacjach bogatych w miłość i
współczucie, przepojonych zainteresowaniem i bezinteresowną służbą względem bliźnich.
Tam gdzie jest przemoc, chęć posiadania,
wykorzystywanie, traktowanie człowieka jak towar, aby zaspokoić własny egoizm,
tam gdzie dominuje arogancja „ja” zamkniętego w sobie samym, tam człowiek
zostaje zubożony, poniżony, zniekształcony. Wiara chrześcijańska, aktywna w
dziełach miłości i silna w nadziei, nie ogranicza, lecz uczłowiecza życie, co
więcej – czyni je w pełni ludzkim.”
            Tyle
ze środowej Audiencji. A we wspomnianym już Liście apostolskim „Porta fidei”,
wydanym w związku z ogłoszeniem tego wyjątkowego czasu w Kościele, Ojciec
Święty Benedykt XVI tak napisał: „Podwoje wiary” są
dla nas zawsze otwarte. Wprowadzają nas one do życia w komunii z Bogiem i pozwalają
na wejście do Jego Kościoła. Próg ten można przekroczyć, kiedy głoszone jest
Słowo Boże, a serce pozwala się kształtować łaską, która przemienia.
Przekroczenie tych podwoi oznacza wyruszenie w drogę, która trwa całe życie. […] W świetle tego wszystkiego postanowiłem ogłosić Rok
Wiary. Rozpocznie się on dnia 11 października 2012 roku, w pięćdziesiątą
rocznicę otwarcia Soboru Watykańskiego II, a zakończy się w uroczystość Naszego
Pana Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, 24 listopada 2013 roku.”
            I
dalej Ojciec Święty tak pisał: „Chcemy obchodzić ten Rok Wiary w sposób godny i
owocny. […] Będziemy mieli okazję do wyznawania wiary w zmartwychwstałego Pana
w naszych katedrach i kościołach całego świata, w naszych domach i rodzinach,
aby każdy silnie odczuł potrzebę lepszego zrozumienia i przekazywania przyszłym
pokoleniom odwiecznej wiary. Wspólnoty zakonne oraz parafialne […] znajdą w tym
roku sposób, aby uczynić publicznym swoje wyznanie wiary.”
A w ostatniej części dokumentu znajdujemy następujące słowa Ojca
Świętego: „Poprosiłem
Kongregację Nauki Wiary, o zredagowanie w porozumieniu z kompetentnymi dykasteriami
Stolicy Apostolskiej Noty, która ma dać Kościołowi oraz wiernym pewne wskazania,
jak przeżyć ten Rok Wiary w sposób
najbardziej efektywny i właściwy, w służbie wiary i ewangelizacji. Wiara bowiem
poddana jest bardziej niż w przeszłości szeregowi pytań, które wypływają ze zmiany
mentalności, która zwłaszcza dzisiaj, redukuje obszar pewności racjonalnej do
osiągnięć naukowych i technologicznych. Jednakże Kościół nigdy nie bał się ukazywać,
że między wiarą a prawdziwą nauką nie może być konfliktu, ponieważ obie, choć
różnymi drogami, zmierzają do  prawdy”.
Wspomniany przez Benedykta
XVI dokument rzeczywiście został wydany. Kongregacja Nauki Wiary wydała „Notę”,
w której zawarła pewne sugestie, dotyczące sposobów przeżywania tego czasu.
Jakie to sugestie? Do czego zachęca się wiernych w ramach Roku Wiary?
Zachęca się – między innymi – do odbycia pielgrzymki do Stolicy Piotrowej, oraz do Ziemi Świętej. Bardzo
polecone jest też pielgrzymowanie do Sanktuariów Maryjnych, jako miejsca kultu
Matki Jezusa i Matki naszej wiary. Młodzieży proponuje się udział w Światowym Dniu Młodzieży w Rio de Janeiro w lipcu
2013 roku. Zachęca się ponadto wszystkich do pogłębieniu znajomości głównych dokumentów
Soboru Watykańskiego II i rzetelnego, systematycznego studiowania Katechizmu
Kościoła Katolickiego. Bardzo wskazanym jest uważne zapoznanie się z homiliami,
katechezami, przemówieniami i innymi wystąpieniami Ojca Świętego.
Pasterze,
wykorzystując nowe języki komunikacji, będą się starali promować programy
telewizyjne czy radiowe, filmy i publikacje, przystępne, a także przeznaczone
dla ludzi prostych i dla szerokiej rzeszy wiernych, na temat wiary, jej zasad i
treści, a także znaczenia Soboru Watykańskiego II. Należy ponadto popularyzować
znajomość rodzimych Świętych i Błogosławionych, wykorzystując do tego także
nowoczesne środki komunikacji społecznej.
Należy
dowartościować w działalności katechetycznej i w ewentualnej współpracy
ekumenicznej, dziedzictwo dzieł sztuki. W każdej diecezji, pod kierunkiem
Biskupa, winny być zorganizowane katechezy dla młodych i dla tych, którzy poszukują
sensu życia, a także – zwłaszcza w okresie wielkopostnym – należy zorganizować nabożeństwa
pokutne, w czasie których prosić się będzie o przebaczenie Boże, także i w
szczególności za grzechy przeciwko wierze.
Rok
Wiary ma się stać ponadto okazją, by z większym zaangażowaniem celebrować wiarę
w liturgii, a zwłaszcza w Eucharystii. Wszyscy wierni, wezwani do odnowienia
daru wiary, mają się starać przekazywać własne doświadczenie wiary i miłości w
dialogu ze swymi braćmi i siostrami, także należącymi do innych wyznań
chrześcijańskich, z wyznawcami innych religii i z tymi, którzy nie wierzą lub
są obojętni. Takie zalecenia kieruje do nas Stolica Apostolska – z polecenia i
upoważnienia samego Ojca Świętego – na ten wyjątkowy Rok.
A jaka będzie moja odpowiedź? Co ja osobiście
tak konkretnie postanowię sobie na ten czas? Jak będę pogłębiał swój osobisty
kontakt z Bogiem, moją wiarę?… Co konkretnego zrobię, aby tego Roku nie zmarnować?…

6 komentarzy

  • Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Życzę Księdzu owocnego przeżycia rekolekcji pod opieką Matki Bożej Kodeńskiej.
    Obiecuję pamięć i modlitwę.
    Tekla

  • Trzeba przyznać, że ci dwaj bracia naprawdę uwierzyli. Sądzę jednak, że nie zamienili by się z dwoma łotrami gdy Jezus był wywyższony na krzyżu. Oczywiście przyjęli chrzest i kielich chrystusowy lecz wtedy gdy byli już tego świadomi o co prosili. Dlatego całe nasze wyobrażenie, co jest dla nas korzystne, wobec panów Boga jest głupstwem. Wybierając kolejnego władcę narodu sami zgadzamy się na to by jego ministrowie dali nam odczuć jego panowanie. Czy znajdzie się ktoś kto przejmując władzę świecką lub posiadając władzę duchową dobrowolnie odda ją czyniąc Jezusa Chrystusa Królem Polski?

    Dasiek

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.