Mój serdeczny APEL DO WSZYSTKICH!

M

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Moi Drodzy, czwartek, czyli przedwczoraj, imieniny przeżywali:

Marian Nowicki, mój Wujek, mieszkający w Działdowie;

Marian Tomkowicz – mój Nauczyciel łaciny w Liceum im. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej, a potem, przez wiele lat – Wójt Gminy Leśna Podlaska, gdzie znajduje się nasze Diecezjalne Sanktuarium Matki Bożej.

Urodziny natomiast przeżywał w czwartek Łukasz Lisiewicz, należący – w swoim czasie – do Wspólnoty młodzieżowej w Trąbkach.

Z kolei, rocznicę ślubu przeżywali tego dnia Elżbieta i Jacek Szczotowie, z Lublina. Z Pani Elą przez kilka lat współpracowałem w Katedrze Prawa Sakramentów Świętych na KUL.

Wszystkim świętującym życzę wszelkich dobrych natchnień z Nieba i Bożego błogosławieństwa. Zapewniam o modlitwie!

Moi Drodzy, dzisiaj przeżywamy – przeniesioną z dnia jutrzejszego, z powodu wysokiej rangi liturgicznej, jaką ma Czwarta Niedziela Wielkanocna – Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski. Jest to również pierwsza sobota miesiąca. Jest to wreszcie kolejny dzień nabożeństwa majowego. Niech te wszystkie motywy skłaniają nas do serdecznej modlitwy, zanoszonej przez wstawiennictwo Matki Najświętszej.

A w przestrzeni życia państwowego – mamy Dzień Flagi. Zachęcam do wywieszenia przy naszych domach zarówno biało – czerwonych, jak i biało – niebieskich flag. Dzisiaj bowiem w liturgii, a jutro w kalendarzu – łączymy wymiar Maryjny z wymiarem ojczyźnianym.

Z całego serca dziękuję Księdzu Markowi i Siostrze Joannie za słówko z Syberii w czwartek i piątek. Siostrze Joannie dziękuję za niezwykłe świadectwo miłości do Eucharystii, a do słówka Księdza Marka jeszcze kilka razy się odniosę, w drugiej części.

Moi Drodzy, w ramach naszych różnych dyskusji na temat obecnej sytuacji warto – jak sądzę – wsłuchiwać się w argumenty z różnych stron, a nie tylko te, z oficjalnego przekazu. Szczególnie, jeśli tych informacji i komentarzy z „drugiego obiegu” pojawia się – zwłaszcza w przestrzeni internetowej – coraz więcej. I nie chodzi tu absolutnie o promowanie teorii spiskowych, także niestety szerzących się coraz bardziej – i szybciej od samego wirusa – ale o argumenty, z którymi można się nie zgadzać i dyskutować, ale które zapewne warto przynajmniej poznać i przemyśleć. Tak na spokojnie, bez żadnych zobowiązań, czy uprzedzeń.

Chociażby tych:

https://dorzeczy.pl/kraj/137860/uczona-niewiedza-koronawirusa-wielka-pandemia-czy-najwieksza-pomylka.html

albo tych:

https://www.pch24.pl/szwecja-pariasem-europy-,75661,i.html

I jeszcze jedna, krótka dobra rada:

https://www.youtube.com/watch?v=c_k34-Xrfbk&feature=youtu.be

A to, z kolei, ciekawostka:

https://www.dorzeczy.pl/obserwator-mediow/137653/fenomen-28-marca-ciekawe-zjawisko-zaobserwowano-na-calym-swiecie.html

Jeśli jest to prawdą i dałoby się to jeszcze gdzieś potwierdzić, to byłoby ciekawe, bo przypomnijmy sobie, jakie to wielkie i ważne wydarzenie miało miejsce dzień wcześniej…

Moi Drodzy, nikomu tych poglądów i argumentów nie narzucam, chcę tylko zasygnalizować, że coraz wyraźniej rysuje nam się ten problem, iż my nie tylko z epidemią wirusa mamy do czynienia, ale także z o wiele większą pandemią strachu, celowo podsycanego, oraz z grą brudnej polityki i manipulacjami medialnymi.

Modląc się więc o ustanie epidemii, chyba trzeba nam prosić, by Pan – przez wstawiennictwo Matki Najświętszej – zechciał nas uwolnić od tego wszystkiego łącznie. Bo myśmy się już – jako ludzkość – tak w to wszystko zaplątali, że sami światłą w tunelu nie znajdziemy. Stąd mój serdeczny apel, który zamieszczę w ramach rozważania, po czytaniach.

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski,

przeniesiona z 3 na 2 maja 2020.,

do czytań z t.VI Lekcjonarza:

Ap 11,19a;12,1.3–6a.10ab; Kol 1,12–16; J 19,25–27

CZYTANIE Z KSIĘGI APOKALIPSY ŚWIĘTEGO JANA APOSTOŁA:

Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro tylko porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła Syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga.

I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: „Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca”.

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KOLOSAN:

Bracia: Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów.

On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA:

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”.

I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

W dniu 25 kwietnia 2020., Ojciec Święty Franciszek wystosował do wszystkich wiernych na świecie list tej treści:

Drodzy Bracia i Siostry, zbliża się maj, miesiąc, w którym Lud Boży szczególnie żarliwie wyraża swoją miłość i nabożeństwo do Dziewicy Maryi. Do tradycji tego miesiąca należy odmawianie Różańca w domu, w kręgu rodzinnym. Do docenienia tego wymiaru domowego, także z duchowego punktu widzenia, „zmusiły” nas [cudzysłów użyty przez Papieża] ograniczenia pandemii.

Dlatego postanowiłem, żeby w maju zaproponować wszystkim odkrycie na nowo piękna odmawiania Różańca w domu. Można to uczynić razem lub samemu, zadecydujcie w zależności od sytuacji, doceniając obie możliwości. Ale w każdym przypadku jest pewien sekret, aby to uczynić: prostota. I łatwo znaleźć, także w internecie, dobre wzorce modlitwy, które można zastosować.

Ponadto ofiarowuję Wam teksty dwóch modlitw do Matki Bożej, które możecie odmawiać na zakończenie Różańca, a które sam będę odmawiał w maju, w duchowej jedności z wami. Załączam je do tego listu, aby były dostępne dla wszystkich.

Drodzy Bracia i Siostry, wspólna kontemplacja oblicza Chrystusa z sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę. Będę się za Was modlił, zwłaszcza za najbardziej cierpiących, i proszę Was – módlcie się za mnie. Dziękuję Wam z serca i wam błogosławię.”

A oto treść wspomnianych przez Papieża modlitw:

Pierwsza modlitwa:

O Maryjo, Ty zawsze jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei.

Powierzamy się Tobie, Uzdrowienie chorych, która u stóp krzyża zostałaś złączona z cierpieniem Jezusa, trwając mocno w wierze.

Ty, Zbawienie ludu rzymskiego, wiesz czego potrzebujemy i jesteśmy pewni, że zatroszczysz się o to, aby radość i święto – tak jak w Kanie Galilejskiej – mogły powrócić po tym czasie próby.

Pomóż nam, Matko Bożej Miłości, byśmy dostroili się do woli Ojca i czynili to, co powie nam Jezus, który obarczył się naszym cierpieniem i dźwigał nasze boleści, aby nas prowadzić przez krzyż ku radości zmartwychwstania. Amen.

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona.

I druga modlitwa:

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko! W obecnej dramatycznej sytuacji, pełnej cierpienia i udręki, która ogarnia cały świat, wołamy do Ciebie, Matko Boga i nasza Matko, i uciekamy się pod Twoją obronę.

O Dziewico Maryjo, miłosierne oczy Twoje na nas zwróć w tej pandemii koronawirusa, i pociesz tych, którzy są zagubieni i opłakują swoich bliskich zmarłych, niekiedy pochowanych w sposób raniący duszę. Wspieraj tych, którzy niepokoją się o osoby chore, przy których, aby zapobiec infekcji, nie mogą być blisko. Wzbudź ufność w tych, którzy są niespokojni z powodu niepewnej przyszłości i następstw dla gospodarki i pracy.

Matko Boga i nasza Matko, błagaj za nami u Boga, Ojca miłosierdzia, aby ta ciężka próba zakończyła się i aby powróciła perspektywa nadziei i pokoju. Podobnie jak w Kanie Galilejskiej, wyjednaj u Twego Boskiego Syna, aby pocieszył rodziny chorych i ofiar oraz otworzył ich serca na ufność.

Chroń lekarzy, pielęgniarki i pielęgniarzy, pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, którzy w tym czasie kryzysu znajdują się na pierwszej linii frontu i narażają swoje życie, aby ocalić inne istnienia. Podtrzymuj ich heroiczne wysiłki i daj im siłę, dobroć i zdrowie.

Bądź blisko tych, którzy w dzień i w nocy opiekują się chorymi oraz kapłanów, którzy z troską duszpasterską i zaangażowaniem ewangelicznym starają się pomagać i wspierać wszystkich.

Najświętsza Dziewico, oświeć umysły naukowców, mężczyzn i kobiet, żeby mogli znaleźć właściwe rozwiązania i pokonać tego wirusa.

Wspieraj przywódców państw, aby działali mądrze, z troską i wielkodusznością, pomagając tym, którym brakuje tego, co niezbędne do życia, planując rozwiązania społeczne i ekonomiczne z dalekowzrocznością oraz w duchu solidarności.

Najświętsza Maryjo, porusz sumienia, aby ogromne sumy używane na rozwój i doskonalenie uzbrojenia mogły być wykorzystane do promowania odpowiednich badań, żeby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości.

Najukochańsza Matko, spraw, aby w świecie wzrastało poczucie przynależności do jednej wielkiej rodziny, świadomość więzi łączącej wszystkich, abyśmy z duchem braterskim i solidarnością spieszyli z pomocą w licznych biedach i sytuacjach nędzy. Pobudzaj do stanowczości w wierze, wytrwałości w służbie, stałości w modlitwie.

O Maryjo, Pocieszycielko strapionych, weź w ramiona wszystkie swoje niespokojne dzieci i wyproś, aby Bóg zadziałał swoją wszechmocną ręką i uwolnił nas od tej straszliwej epidemii, żeby życie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju.
Zawierzamy się Tobie, która jaśniejesz na naszej drodze jako znak zbawienia i nadziei, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo! Amen.

Z kolei, na Audiencji generalnej, w środę, 29 kwietnia 2020, Papież tak mówił do nas, Polaków:

„Drodzy Polacy, serdecznie pozdrawiam każdego z Was i Wasze Rodziny. Pojutrze rozpoczniemy Maryjny miesiąc maj. Pozostając w domach z powodu pandemii, wykorzystajmy ten czas do odkrycia na nowo piękna modlitwy różańcowej i tradycji nabożeństw majowych. Z rodziną, bądź indywidualnie, wpatrujcie się w każdej chwili w Oblicze Chrystusa i w serce Maryi. Niech Jej matczyne orędownictwo pomoże wam przetrwać czas tej szczególnej próby. Z serca wam błogosławię.”

Moi Drodzy, będąc tu ze mną na blogu codziennie, wiecie dobrze, że niejednokrotnie modliłem się o to, aby czas Zmartwychwstania Pańskiego, radosne Alleluja, było wielkim triumfem Jezusa Chrystusa, Pana i Władcy Wszechświata. Wierzyłem, że Święta Paschalne będziemy przeżywać w radości.

Wola Boża była inna – większość z Was musiała zostać w domach, a my, księża, odprawialiśmy poszczególne liturgie Świętego Triduum w pustych kościołach. Wierzę, że Pan obdarzył nas wszystkich wewnętrzną radością ze swego Zmartwychwstania, co będzie jeszcze po wielekroć procentowało w naszym życiu. W czasie jednak samych Świąt pewnie niejedną łzę trzeba nam było przełknąć… Chociaż i tych radosnych akcentów – w naszych domach i Rodzinach – na szczęście nie brakowało! Wiem o tym dobrze!

Widzimy natomiast – na co zwrócił uwagę Ksiądz Marek w jednym ze swych słówek – że po Wielkanocy zmienił się kierunek myślenia i działania wielu ludzi! Jest więcej woli walki z wirusem, ale i z tymi negatywnymi zjawiskami, które pociąga za sobą. A nawet przedwczoraj, Pani w małym osiedlowym sklepiku, powiedziała mi, że zauważyła – właśnie po Świętach – większy ruch w swoim sklepie i jakąś większą wolę życia u ludzi. Takie drobne spostrzeżenie, ale jakże ważne!

Ksiądz Marek do tych pozytywnych aspektów zaliczył także działania naszego Episkopatu, w kierunku poszerzenia możliwości udziału wiernych w liturgii. Z satysfakcją stwierdzamy, że tego typu działania podejmują Episkopaty innych krajów, także europejskich, a mocny i odważny, niekiedy wręcz ostry w swej treści głos Arcybiskupa Paryża zwraca szczególną uwagę. To bardzo podnosi na duchu, jeśli się weźmie pod uwagę duchową i religijną kondycję Francji…

W tym kontekście, wielką radość i nadzieję budzi jutrzejszy Akt Zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Matce Bożej, Królowej Polski, jakiego polski Episkopat dokona na Jasnej Górze. Jutro zamieszczę na blogu treść tego Aktu. Wszystko to znamionuje coraz większą – i dzięki Bogu, bo czas już najwyższy! – duchową mobilizację Pasterzy i Wiernych. Chciałbym do tej mobilizacji zachęcić Was wszystkich, moi Drodzy!

Zanim jednak, to jeszcze jedna refleksja. Otóż, dużo teraz myśląc o całej sytuacji, rozmawiając i czytając, a przede wszystkim modląc się i czytając Pismo Święte, doszedłem do wniosku – poniekąd, dość oczywistego – że chociaż Zmartwychwstanie z całą pewnością jest największym Wydarzeniem w historii świata i Kościoła,Święta Paschalne to najważniejsze dni w kalendarzu, to jednak – jak czytamy w Piśmie Świętym – nie wtedy nastąpiło otwarcie drzwi i wyjście z tą Nowiną na świat.

Wtedy to Apostołowie siedzieli w Wieczerniku, zaryglowani wręcz, na kwarantannie, spowodowanej strachem. Jezus musiał dwa razy wchodzić do nich mimo drzwi zamkniętych! I w ogóle, różnymi sposobami musiał przełamywać ich lęk, przekonując, że to naprawdę On i że naprawdę żyje. Otwarcie drzwi – i to na oścież – nastąpiło… kiedy? W Dniu Pięćdziesiątnicy! W dniu Zesłania Ducha Świętego!

Moi Drodzy, w tym roku tak się pięknie składa, że Zesłanie Ducha Świętego wypada w ostatnim dniu maja. Będziemy więc razem z Maryją i Apostołami oczekiwać na ten wielki Dar – tak, jak Oni oczekiwali w Wieczerniku – na wspólnej modlitwie. Tak, dokładnie, z Maryją i Apostołami, bo przecież będziemy śpiewać Litanię do Matki Bożej, a więc będziemy wzywać Jej orędownictwa, a w to wołanie włączać się będzie Papież Franciszek i cały Kościół, zaproszony przez niego. Wspólnie będziemy przygotowywać się na Dzień Pięćdziesiątnicy.

I właśnie to mając na uwadze, z serca kieruję mój gorący

APEL DO WSZYSTKICH

1.   Módlmy się wspólnie, by Dzień Zesłania Ducha Świętego stał się dniem otwarcia drzwi naszych kościołów i domów – jak to ciekawie wyraził Ksiądz Marek w życzeniach wielkanocnych – abyśmy mogli już bez przeszkód, ograniczeń i obaw, wyjść do Jezusa i wyjść do siebie nawzajem.

2.   Módlmy się z jak najmocniejszą wiarą, jak najszczerszą nadzieją i z jak największą miłością – niech to zatem nie będzie tylko pośpieszne „odklepanie” poszczególnych modlitw.

3.   Niech nasza modlitwa nie będzie tylko błaganiem. Nie zapominajmy o dziękowaniu Bogu – o czym jeszcze poniżej – a także o przepraszaniu Go za nasze grzechy. Nie zaszkodzi podjąć jakieś dobrowolne wyrzeczenie, lub post. Niech nie zabraknie także – w naszej modlitwie – szczerego uwielbienia Pana!

4.   Posłuchajmy apelu Księdza Marka z czwartkowego słówka i – na ile to tylko możliwe i kiedy to tylko możliwe – pójdźmy do kościoła! Zawalczmy o to! Spróbujmy! A jeśli mamy w okolicy kapliczkę przydrożną, czy nawet przed swoim własnym domem – tam gromadźmy się (z zachowaniem zasad bezpieczeństwa) na nabożeństwo majowe. Nawet, jeżeli będziemy sami, jako rodzina, przed swoją kapliczką, to też warto, bo chodzi tu o publiczne świadectwo wiary.

5.   I czy to w kościele, czy przy kapliczkach, czy w domach – postarajmy się, aby Litania Loretańska była przez nas odśpiewana! Tak, jak umiemy, zaśpiewajmy ją! Niech to będzie nasze uwielbienie Boga i szczególna cześć, oddana Matce Najświętszej. Dodajmy też którąś z modlitw, wskazanych przez Ojca Świętego. Warto też dodać Akt Zawierzenia, który jutro pojawi się na blogu.

6.   Jeżeli nie będziemy w stanie udać się do kościoła – albo się w nim „nie zmieścimy” – to w czasie transmisji telewizyjnej Mszy Świętej lub nabożeństwa majowego, starajmy się maksymalnie skupić, warto też zapalić świeczkę, a dziś i w niedzielę – także odświętnie się ubrać. I włączać się we wspólne modlitwy, śpiewy i odpowiedzi. To nie jest czas na picie kawy, pisanie smsów, lub leżenie na wersalce.

7.   Zachęcam do łączności modlitewnej z Duszpasterzami poprzez codzienny Różaniec o godzinie 20:30, w naszych domach. Zapraszam także do łączności modlitewnej ze mną – poprzez „Ojcze nasz”, o godzinie 20:00.

8.   Módlmy się w intencji wygaśnięcia epidemii, ale też o powstrzymanie wszelkich politycznych i medialnych manipulacji, z nią związanych (lub zupełnie nie związanych), szczególnie – o pokonanie pandemii strachu, ale także następstw obecnego stanu, takich jak zgony chorych, cierpiących na inne choroby, którzy nie doczekali się pomocy; a także – uchronienie przed bezrobociem i biedą.

Módlmy się o otwarcie kościołów! I – w ogóle – o mądre i przemyślane decyzje rządzących i działania nas wszystkich. Módlmy się jak większą wiarę w moc Bożą, o zdrowy rozsądek i trzeźwe myślenie, o mądre spojrzenie na cały problem. Wreszcie – módlmy się o deszcz!

9.   Pamiętajmy jednak, aby każdą prośbę, kierowaną do Boga, poprzedzić podziękowaniem za to, co już otrzymujemy z Jego strony – i stale otrzymujemy. Dziękujmy za wyraźnie poprawiającą się sytuację na frocie walki z epidemią, dziękujmy za tak dużą międzyludzką solidarność i duchową mobilizację; dziękujmy też za deszcz, który ostatnio popadał. Nigdy nie zapominajmy o modlitwie dziękczynnej!

10.   I wreszcie – weźmy sobie do serca ostrzeżenie Księdza Marka z czwartkowego słówka i nie pozwólmy sobie na rozleniwienie, jakie staje się rzeczywistą pokusą ostatnich tygodni. Nie zmarnujmy tego czasu! Nie traćmy go na ciągłe i bezproduktywne ślęczenie przed telewizorem, laptopem, komórką…

Niech będzie więcej modlitwy – tak osobistej, jak i wspólnej w Rodzinie; więcej lektury Pisma Świętego. Ale też postarajmy się w tym czasie coś mądrego przeczytać, coś zrobić, uporządkować, przygotować – aby kiedy znowu wpadniemy w kierat naszych zajęć, nie okazało się nagle, że… na nic nie mamy czasu. Nie zmarnujmy tej szansy, jaką niewątpliwie daje nam obecna sytuacja!

Moi Drodzy, trwajmy z Maryją i Apostołami – z Piotrem naszych czasów i z całym Kościołem – na tym majowym czuwaniu. Niech Ta, która trwała na modlitwie w Wieczerniku, a w Kanie Galilejskiej przyszła z pomocą ludziom, przyjdzie z pomocą także nam, dzisiaj, z naszej polskiej Kany – jak Jan Paweł II określił Jasną Górę.

Niech Jej przemożne wstawiennictwo sprawi, że nastanie – jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu – zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca.

Niech zstąpi Duch Święty i odnowi oblicze ziemi! Niech uleczy tę ziemię! Niech otworzy wszystkie drzwi kościołów i domów, a szczególnie – zaryglowane drzwi tak wielu ludzkich serc!

Niech Chrystus Zmartwychwstały – jedyny Pan i Zbawiciel Wszechświata – jednak zatriumfuje!

Niech Was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

5 komentarzy

  • Moim zdaniem,nie ma większego znaczenia czy są to teorie spiskowe czy po prostu prawda. W dobie chaosu Informacyjnego i liczby bodźców które przyjmuje nasz mózg w zdecydowanej większości i tak nasze umysły tego nie ogarną. I to niezależnie czy jest to podsycane czy prawdziwe. Codziennie pojawiają się nowe informacje i teorie.
    Myślę, że nie ma szansy abyśmy to w pełni zrozumieli. Poza tym wiele tych teorii nie ma pokrycia w badaniach, dowodach itp.
    A manipulacje polityczne zawsze były i będą. Miarą polityki jest skuteczność i tutaj nie ma przerwy na koronawirusa😉.
    Nawet jeśli są dowody na wprowadzenie wirusa jako narzędzia do manipulacji to i tak zazwyczaj wiedzą o tym zazwyczaj odpowiednie służby i decydenci którzy ponoszą konkretną odpowiedzialność.
    A nam pozostają tylko dywagacje i domysły.

    • A przede wszystkim – zaufanie w Bożą pomoc. Dlatego tak intensywnie się modlimy o Boże zmiłowanie. Bo sami, o własnych siłach, chyba nie rozplączemy tego, cośmy sami – jako ludzie – naplątali…
      xJ

  • U mnie flagi wiszą w dniach 2 i 3 maja :). Co do 28.03, to opierając się na danych ze strony worldometers, niestety nie widać tego zjawiska – od połowy marca dynamika zakażeń wystrzeliła pionowo w górę. Natomiast na podstawie danych z tej strony można stwierdzić, że dzisiaj liczba zakażeń w stosunku do populacji świata wynosi – uwaga!!! – 0,043%….

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.