Gdy nadejdzie czas mej łaski…

G

Szczęść Boże! Moi Drodzy, dzisiaj przeżywamy dwudziestą rocznicę odejścia do Domu Ojca Papieża Jana Pawła II. Z tej okazji, w naszych kinach rusza projekcja tego oto filmu:

https://siedlce.podlasie24.pl/kultura/opowiesc-o-wydarzeniach-ktore-mialy-miejsce-w-polsce-po-smierci-jana-pawla-ii-w-kinach-w-regionie-20250401204912?_gl=1*gulysc*_gcl_au*MTgxMzMwNTQ0MC4xNzQwOTQ4NDQz*_ga*MTI1ODA1MjQyMC4xNjk4NDg5MDA1*_ga_8H7CG4ZCTH*MTc0MzU0OTI0My4xMDk5LjAuMTc0MzU0OTI0My42MC4wLjM4ODcxNTQw

Bardzo Wszystkich zachęcam do obejrzenia – i podzielenia się z nami swoimi wrażeniami!

Osobiście, dobrze pamiętam tamten dzień – i tamte dni. Dlatego bardzo liczę na ten film – iż pozwoli przeżyć raz jeszcze czas, w którym my, Polacy, byliśmy po prostu lepszymi ludźmi.

Dzisiaj biernie patrzymy na to, jak bandyci niszczą Państwo, łamią wszelkie prawa Boskie i ludzkie, odbierają nam lekcje religii, celowo niszczą szkołę, brutalnie niszczą gospodarkę; w ogóle: niszczą celowo to Państwo na wszystkich płaszczyznach; doprowadzają do śmierci niewinnych ludzi, torturują kapłana i urzędników, których jedyną winą jest to, że byli urzędnikami nie za „tej władzy, co trzeba”; jak zamykają w więzieniach polityków niesłusznych partii; jak dzika żądza zemsty posuwa się do najbardziej podłych i nikczemnych działań, wręcz niegodnych człowieka, urągających człowieczeństwu! A Naród milczy…

I co z tego, że dzisiaj w wielu kościołach zapewne wybrzmi „Barka” i że nawet do łez będziemy wzruszali się, wspominając Jana Pawła II, jeżeli z Jego nauki praktycznie nic nam nie zostało?… Jeżeli nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za wolność, którą możemy się – póki co – cieszyć?… Czyśmy nie zmarnowali «czasu Bożej łaski» – zgodnie ze sformułowaniem z pierwszego czytania – jakim był dla nas z pewnością Pontyfikat Jana Pawła II? Na to pytanie musimy odpowiedzieć indywidualnie, w ciszy własnego serca, ale też jako Naród.

A ja dzisiaj ponownie wyruszam na dyżur Duszpasterza Akademickiego na Uczelni. Dzisiaj na Wydziale Nauk Ścisłych i Przyrodniczych, przy ul. 3 Maja 54.

O 17:00 natomiast spotkanie Grupy formacyjno – dyskusyjnej, tworzącej się przy naszym Duszpasterstwie.

Natomiast o 19:00 – jak co środę – Msza Święta w intencji Środowiska Akademickiego, Duszpasterstwa Akademickiego i Młodzieży w Kościele. Po niej – adoracja w ciszy, do godziny 21:00. Zapraszam!

Teraz zaś zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Zatem, co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Z jakim przesłaniem zwraca się do mnie osobiście? Duchu Święty, podpowiedz…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Środa 4 Tygodnia Wielkiego Postu,

2 kwietnia 2025., 

do czytań: Iz 49,8–15; J 5,17–30

CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA:

Tak mówi Pan: „Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. A ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, aby odnowić kraj, aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, aby rzec więźniom: «Wyjdźcie na wolność!»; marniejącym w ciemnościach: «Ukażcie się!»

Oni będą się paśli przy wszystkich drogach, na każdym bezdrzewnym wzgórku będzie ich pastwisko. Nie będą już łaknąć ni pragnąć, i nie porazi ich wiatr upalny ni słońce, bo ich poprowadzi Ten, co się lituje nad nimi, i zaprowadzi ich do tryskających zdrojów. Wszystkie me góry zamienię na drogę, i moje gościńce wzniosą się wyżej.

Oto ci przychodzą z daleka, oto tamci z Północy i z Zachodu, a inni z krainy Sinitów. Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi.

Mówił Syjon: «Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał». Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!”

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA:

Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”.

Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachował szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu.

W odpowiedzi na to Jezus im mówił: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili.

Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym.

Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny, na zmartwychwstanie potępienia.

Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał”.

Jakoś tak mocno dzisiaj przemówiły do mnie te słowa z pierwszego czytania: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. W kolejnych zdaniach odnajdujemy rozwinięcie tej zapowiedzi, na czym będzie polegało owo dobro, jakie stanie się wówczas, kiedy nadejdzie «czas łaski» samego Boga. Oczywiście, mamy tu do czynienia z prorocką wizją, którą można wielorako rozumieć, ale widzimy wyraźnie, że mowa tu o różnych przejawach pomyślności, Bożego pokoju, zjednoczenia pomiędzy ludźmi…

To naród wybrany miał być znakiem tego Bożego zmiłowania, to Izrael miał być wobec całego świata świadkiem Boga, zaprowadzającego swój porządek. Miał być owym Sługą, o którym tak dużo słyszymy w całym Proroctwie Izajasza, a który miał wobec świata ukazać Bożą chwałę. Jednak naród wybrany nie wywiązał się z tego zadania – nie okazał się wystarczająco wierny Bogu. Dlatego Bóg posługuje się nawet królami obcych mocarstw, jak Cyrus czy Dariusz, którzy swoimi zarządzeniami i konkretnym działaniami okazali się wykonawcami Bożego zmiłowania wobec narodu i wobec całego świata.

W tym kontekście, w ostatnich słowach dzisiejszego czytania słyszymy solenne zapewnienie ze strony Boga: Mówił Syjon: «Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał». Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!

Zatem, miłość Boga do ludzi przewyższa – i to znacząco – jakąkolwiek miłość ludzką: nawet miłość matki do dziecka, chociaż akurat ta wydaje się być tą największą, bezwarunkową i gotową na największe ofiary. Miłość Boga do człowieka nawet tę przewyższa! A dokonuje się ona w «czasie zmiłowania», który Pan sam wybiera, aby tak bardzo wyraźnie i tak bardzo konkretnie miłość tę okazać.

Czyni to zaś przez wspomnianego już swojego Sługę, który w Nowym Testamencie okazał się Boży Syn – Jezus Chrystus. Właśnie Jego pojawienie się na świecie i Jego zbawcza misja – to był czas największego «zmiłowania Boga» nad człowiekiem. Bo Bóg nie mógł już bardziej swojej miłości okazać, jak poprzez to, że Syna swojego posłał na świat, aby Ten wziął na swoje ramiona krzyż, złożony z ludzkich grzechów – i dokonał odkupienia człowieka. To był najbardziej wyrazisty w historii «czas Bożej łaski».

O tej swojej misji Jezus mówi dzisiaj w Ewangelii tak: Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.

I jeszcze dalej: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym.

Jest to zatem łaskawość Boga w Trójcy Świętej Jedynego – Syn działa tak, jak Mu to zlecił Ojciec. A dokonuje tego w mocy Ducha Świętego. Tak o tym mówi w ostatnim zdaniu dzisiejszej Ewangelii: Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał. Stało się to zaś wtedy, kiedy – mówiąc słowami pierwszego czytania – nadszedł «czas Bożej łaski».

To był taki jedyny i niepowtarzalny czas w historii ludzkości, kiedy Boży Syn zaszczycił nas, ludzi, swoim pobytem na ziemi. Przez trzydzieści trzy lata przemierzał tę ziemię i dokonywał zbawienia człowieka: najpierw przez swoje nauczanie i znaki, potem przez swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie. To był właśnie ten najbardziej wyjątkowy i jedyny «czas Bożej łaski».

Wiemy, że nie wszyscy, którzy wtedy żyli na świecie i którzy mieli szczęście spotykać Jezusa na drogach swego życia – dostrzegli tę nadzwyczajną Bożą łaskawość. Nie wszyscy poznali, kogo mają pośród siebie. Bardzo często nie poznali, bo nie chcieli poznać! Bo zamykali swoje umysły i serca na bardzo wyraźne znaki działania Bożego Syna. W tym sensie, można powiedzieć, że ten «czas Bożej łaski» pozostał dla nich bezskuteczny.

Nawet dzisiaj słyszymy, że Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”. Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachował szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. Oni nawet nie dopuszczali do siebie świadomości, że to naprawdę był Syn samego Boga!

I tu jest całe sedno sprawy, Drodzy moi: nie wystarczy, że nastanie czas Bożej łaski. Trzeba jeszcze, żeby ten czas został dostrzeżony przez człowieka! I należycie przez niego wykorzystany.

Kiedy ten czas nastaje? Wtedy, kiedy Pan zechce! Dlaczego jest to akurat ten czas, a nie inny? Bo Pan tak chce. Bo On uważa, że tak jest najlepiej dla człowieka. Czy zatem jest to kaprys Boga, który – nie wiedzieć, czemu – wtedy a wtedy „namyśla się”, żeby odpowiedzieć na wielokrotne modlitwy człowieka w jakiejś intencji?

Nie, to nie kaprys. To jakaś niezwykła tajemnica Bożego działania, dokonującego się właśnie w tym czasie, w którym jest ono najbardziej potrzebne i celowe. Według Bożego rozumienia.

Dlatego kiedy modlimy się o coś, na czym nam najbardziej zależy – a mamy wrażenie, że Bóg nas nie słucha, nasze zaś modlitwy idą gdzieś w próżnię, albo jak grochem o ścianę, bo Bóg chyba ich nie słyszy, skoro nie reaguje – nie traćmy nadziei! Zapewne, nie nadszedł jeszcze właściwy czas.

On na pewno nastąpi. Pan nas dzisiaj zapewnia, dając swoje słowo: Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię, w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą. To się na pewno dokona. Ale pozwólmy Panu, aby to On sam zadecydował, kiedy…

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.