Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym przeżywamy Uroczystość Królowej Polski, przeniesioną z dnia jutrzejszego, kiedy to przeżywać będziemy Piątą Niedzielę Wielkanocy, „silniejszą” liturgicznie od tej Uroczystości. Dlatego właśnie dzisiaj ją przeżywamy. Zapraszam do udziału we Mszy Świętej w naszych Parafiach!
Przypominam także, że dzisiaj jest także pierwsza sobota miesiąca.
Ja dzisiaj będę celebrował dwie Msze Święte w Parafii w Brzozowicy, w tym jedną – uroczystą, w lesie, w miejscu pamięci z czasów Drugiej Wojny światowej. Potem przejeżdżam do Lublina.
A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Zatem, co Pan mówi dzisiaj właśnie do mnie – osobiście i imiennie? Wzywajmy pomocy Ducha Świętego!
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski,
przeniesiona z 3 maja,
2 maja 2026.,
do czytań z t.VI Lekcjonarza:
Ap 11,19a;12,1.3–6a.10ab; Kol 1,12–16; J 19,25–27
CZYTANIE Z KSIĘGI APOKALIPSY ŚWIĘTEGO JANA APOSTOŁA:
Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro tylko porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła Syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: „Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca”.
CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KOLOSAN:
Bracia: Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów.
On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA:
Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”.
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Tytuł Matki Bożej jako Królowej narodu polskiego sięga drugiej połowy XIV wieku: Grzegorz z Sambora nazywa Maryję Królową Polski i Polaków. Teologiczne uzasadnienie tytułu „Królowej” pojawi się w wieku XVII, po zwycięstwie odniesionym nad Szwedami i cudownej obronie Jasnej Góry, które przypisywano wstawiennictwu Maryi. Wyrazicielem tego przekonania Polaków stał się król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 roku, w katedrze lwowskiej, przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił Jej szczególnej obronie. Odbyło się to w ten sposób, że król zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. I uroczyście proklamował:
„Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram! Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.
A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim nowym a żarliwym pragnieniem poświęcenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę!
Obiecuję wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.
Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.
Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u Syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.” Tymi słowami zakończył król Polski swoje ślubowanie.
A po Mszy Świętej, w czasie której przyjął on również Komunię Świętą z rąk nuncjusza papieskiego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, przedstawiciel zaś Papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych nowe wezwanie: „Królowo Korony Polskiej, módl się za nami!”
Choć ślubowanie Jana Kazimierza odbyło się przed obrazem Matki Bożej Łaskawej we Lwowie, to jednak szybko przyjęło się przekonanie, że najlepszym typem obrazu Królowej Polski jest obraz Pani Częstochowskiej. Koronacja obrazu papieskimi koronami 8 września 1717 roku ugruntowała przekonanie o królewskości Maryi.
Niestety, śluby króla Jana Kazimierza nie zostały od razu spełnione. Dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku, Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o wprowadzenie święta dla Polski pod wezwaniem „Królowej Polski”. Papież Benedykt XV, w roku 1920, chętnie do tej prośby się przychylił, a Biskupi zaproponowali dzień 3 maja, aby podkreślić łączność tego święta z Sejmem Czteroletnim, a zwłaszcza z uchwaloną 3 maja 1791 roku pierwszą konstytucją polską.
Dnia 31 października 1943 roku, Papież Pius XII dokonał poświęcenia całej rodziny ludzkiej Niepokalanemu Sercu Maryi. Zachęcił równocześnie, aby tegoż aktu oddania dopełniły wszystkie chrześcijańskie narody. Episkopat Polski uchwalił, że dnia 7 lipca 1946 roku aktu poświęcenia dokonają wszystkie katolickie rodziny polskie; dnia 15 sierpnia – wszystkie diecezje, a dnia 8 września tegoż roku – cały naród polski. Na Jasnej Górze zebrało się około miliona pątników z całej Polski. W imieniu całego narodu i Episkopatu Polski akt ślubów odczytał uroczyście kardynał August Hlond.
Także 26 sierpnia 1956 roku, Episkopat Polski dokonał aktu odnowienia ślubów jasnogórskich, które przed trzystu laty złożył król Jan Kazimierz. Prymas Polski, Stefan Kardynał Wyszyński, był wtedy w więzieniu. Symbolizował go pusty tron i wiązanka biało – czerwonych kwiatów. Po sumie pontyfikalnej odczytano ułożony przez Prymasa akt odnowienia ślubów narodu. W odróżnieniu od poprzednich, ten akt ślubowania dotykał bolączek narodu, które Prymas uznał za szczególnie niebezpieczne dla jego chrześcijańskiego życia. 5 maja 1957 roku, wszystkie diecezje i parafie oddały się pod opiekę Maryi.
Finałem Wielkiej Nowenny było oddanie się – w roku 1965 – w „macierzyńską niewolę miłości” całego narodu polskiego, diecezji, parafii, rodzin i każdego z osobna, tak aby Maryja mogła rozporządzać swoimi czcicielami dowolnie, ku ich większemu uświęceniu, dla chwały Bożej i dla królestwa Chrystusowego na ziemi. Dnia 3 maja 1966, roku Prymas Polski, Kardynał Stefan Wyszyński, w obecności Episkopatu Polski i tysięcznych rzesz oddał w macierzyńską niewolę Maryi, za wolność Kościoła, rozpoczynające się nowe tysiąclecie Polski. Wcześniej, bo w 1962 roku, Papież Jan XXIII ogłosił Maryję Królową Polski, główną Patronką kraju i niebieską Opiekunką naszego Narodu.
Liturgia Słowa dzisiejszej Mszy Świętej ukazuje nam Maryję zarówno jako wielką i zwycięską Niewiastę [obleczoną] w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu, jak i tę zbolałą Matkę, stojącą pod Krzyżem swego Syna. Jednak w jednym i drugim przypadku Maryja jest całkowicie oddana Bogu, z Nim zjednoczona, pozostająca do Jego dyspozycji, ale też otoczona Jego pełną opieką.
W pierwszym czytaniu, z Księgi Apokalipsy Świętego Jana Apostoła, słyszymy, że ognisty Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro tylko porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła Syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga.
To wizja, jaką otrzymał Jan Apostoł pod koniec swojego życia. Ale on dobrze pamiętał, że kiedy był dużo młodszy, miał ten wielki zaszczyt stanąć pod Krzyżem swego Mistrza – spod którego nie uciekł, jak pozostali Apostołowie – i usłyszeć Jego słowa, skierowane do Matki: Niewiasto, oto syn Twój, ale potem już słowa, skierowanego do siebie: Oto Matka Twoja. Zwięzłym zakończeniem dzisiejszego czytania ewangelicznego – zresztą, w całości bardzo zwięzłego – jest zdanie: I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Tak właśnie sam Jan napisał w swojej Ewangelii, wskazując na siebie, tyle że w trzeciej osobie, czyli: „on wziął”, zamiast: „ja wziąłem”. Od tego momentu wszystko się zmieniło! Stało się coś na wskroś wyjątkowego: Matka Boga stała się Matką każdego człowieka, a człowiek – stał się Jej synem, ale też jednocześnie: Jej opiekunem. Takim, jakim był dla Niej Jej Boski Syn. Bo właśnie Boży Syn – by się tak wyrazić – podzielił się z nami tym ogromnym dobrem, jakim była i jest dla Niego Jego Matka. Nie chciał mieć Jej tylko dla siebie.
Dlatego nam Ją oddał – w darze i pod opiekę – w momencie najbardziej dramatycznym, ale też w takim momencie, w jakim wypowiada się sprawy najważniejsze i najbardziej decydujące o przyszłości, czyli w formie testamentu, w momencie przejścia z tego świata. Ta dzisiejsza wypowiedź Jezusa jest nazywana właśnie Testamentem z Krzyża. Trudno o bardziej uroczysty i jednocześnie przekonujący moment – i sposób do wyrażenia swej woli.
I to właśnie te słowa, wypowiedziane w takim momencie, my odczytujemy w Uroczystość Maryi, Królowej naszego Narodu. Tak, bo my dobrze rozumiemy, że to królowanie to nigdy nie było dla Niej jakimś tanim blichtrem i pustym blaskiem, ale prawdziwą służbą i totalnym oddaniem się nam, Jej dzieciom. Ona nas zechciała wziąć pod swoją opiekę, ale też chce, byśmy wzięli Ją pod swoją opiekę! Czyli – abyśmy zatroszczyli się o miejsce dla Jego Syna i dla Niej w naszej codzienności: w naszej polskiej codzienności. Aby mogła nadal zwyciężać – tak, jak to już wiele razy czyniła – na przestrzeni tylu wieków naszej historii: aby mogła zwyciężać w nas, zwyciężać z tym wszystkim, co w nas nie jest z Boga i nie jest dla Boga. A sporo tego jest – prawdę powiedziawszy…
Dlatego dzisiaj modlimy się i staramy o pierwsze miejsce dla Jezusa i Jego Matki – w naszych sercach i w naszych umysłach. Staramy się, zabiegamy i troszczymy o pierwsze miejsce dla Jezusa i Jego Matki w naszej polskiej rzeczywistości. O to, by każde polskie serce stało się przestrzenią dla królowania Jezusa i Jego Matki, Maryi, Królowej i Matki polskiego Narodu.

🦅👑💙 „TE CUM ET PRO TE”
„Z Marią i za Marią” – jak głosi dewiza polskiej korony.
Tylko tak wejdziemy do Królestwa Niebieskiego.
Tęczowo-sodomijska droga synodalna Niemiec i unia europejska (pomimo chrześcijańskiego logo z dwunastoma gwiazdami) prowadzi prosto do piekła.
Rosyjska wersja Litanii Loretańskiej zawiera również inwokację: „Царица России, молись о нас” („Królowo Rosji, módl się za nami”).
Rosyjski Kościół Prawosławny również zwraca się do Matki Bożej, nazywając ją „Królową Niebios”. Choć nie mają osobnego święta ku czci Najświętszej Marii Panny Królowej.
Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami!
xJ
Amen