Dlaczego Duch zabronił?…

D

Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu wczorajszym rano miałem kilka spraw na głowie, dlatego nie wspomniałem o sprawie, o której myślałem już od wielu dni, a mianowicie – o rocznicy wyboru Papieża Leona XIV. Na szczęście, Elena wspomniała – za co Jej dziękuję – a w mediach też jest o tym mowa, w tych chociażby artykułach:

https://wpolityce.pl/kosciol/759836-rok-pontyfikatu-papieza-leona-xiv-w-liczbach

https://www.fronda.pl/a/Rok-Leona-XIV-silny-glos-za-zyciem,254773.html

https://www.fronda.pl/a/Papiez-zawierzyl-sie-Maryi-Prosi-wiernych-by-odmawiali-rozaniec,254770.html

https://www.fronda.pl/a/Leon-XIV-w-Pompejach-Tu-milosc-dokonuje-cudow,254766.html

A jak Wy postrzegacie Pontyfikat naszego Papieża po tym roku? Wspierajmy Go naszą modlitwą!

Drodzy moi, wspomniałem w czwartek rano, że być może będę miał ważne spotkanie w Lublinie wieczorem – i tak się stało. Miałem przyjemność odbyć długą i szczerą rozmowę z Szymonem Salą, Autorem rozważań wtorkowych na naszym forum, a z kolei wczoraj wieczorem – już do dzisiaj, do 1:00 – miałem przyjemność rozmawiać z innym, bliskim mi Człowiekiem, Mateuszem Piątkiem. Długa i szczera rozmowa o życiu zakończyła się Spowiedzią. Dziękuję obu Panom za te głębokie rozmowy. Bo w nich także widzę wielką radość i sens mojego kapłaństwa…

A oto dzisiaj wyruszam do Warszawy, gdzie w trakcie Mszy Świętej o godzinie 10:00, w kościele Świętego Franciszka, przy ulicy Strumykowej 25, Alumn Ilia Fedij przywdzieje szatę kapłańską, czyli po prostu sutannę. Jak zapewne pamiętacie, Ilia – to były Lektor w Parafii Księdza Marka, potem Student Uniwersytetu w Siedlcach i bardzo aktywny Uczestnik Duszpasterstwa Akademickiego GAUDEAMUS z Siedlec, a teraz: Alumn Seminarium warszawsko – praskiego. Napisał też kilka rozważań na naszym forum.

Już od dłuższego czasu mam zaproszenie na tę dzisiejszą uroczystość, a zaproszenie to połączone jest z prośbą Ilii, aby być tym księdzem, który pomoże Mu założyć sutannę, po jej pobłogosławieniu. Nie wiem, jak to jest rozstrzygnięte w tamtejszym Seminarium, bo tu nie chodzi o to, że Alumn jest taką niedorajdą, że sobie guzików nie pozapina, ale jest to czynność poniekąd rytualna. I teraz nawet nie wiem, czy jest ona tam przypisana Proboszczom tychże Alumnów, czy Kapłanom, których Oni sami o to proszą. Tak, czy owak, traktuję to jako zaszczyt i już teraz dziękuję Ilii, że mnie o to poprosił.

Po tejże Mszy Świętej, która ja oczywiście będę sprawował w intencji Obłóczonego, przejedziemy do Parafii Świętego Antoniego w Mińsku Mazowieckim, gdzie Ilia ma swoje miejsce zamieszkania w czasie wolnym od Seminarium – bo trudno, żeby w tym czasie latał na Syberię. I to właśnie tam odbędzie się uroczysty obiad. Bardzo cieszę się, że na to wspaniałe wydarzenie przybyła już Mama Ilii i Członkowie Jego Rodziny. Nie mają zbyt dużo okazji, by się ze sobą spotykać „na żywo”. Dzisiejsza okazja jest więc na pewno dla nich wielkim darem Bożym!

Proszę Was o modlitwę za Ilię, za innych Alumnów tego Seminarium i innych Seminarium – oraz o to, aby nasze Seminaria nie świeciły pustkami!

Teraz zaś już zapraszam już do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

A zatem, co mówi dziś do mnie Pan? Duchu Święty, wskaż!

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Sobota 5 Tygodnia Wielkanocy,

9 maja 2026., 

do czytań: Dz 16,1–10; J 15,18–21

CZYTANIE Z DZIEJÓW APOSTOLSKICH:

Paweł przybył także do Derbe i Listry. Był tam pewien uczeń imieniem Tymoteusz, syn wierzącej Żydówki i ojca Greka. Bracia z Listry dawali o nim dobre świadectwo. Paweł postanowił zabrać go z sobą w podróż. Obrzezał go jednak ze względu na Żydów, którzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, że ojciec jego był Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzegać postanowień powziętych w Jerozolimie przez apostołów i starszych. Tak więc utwierdzały się Kościoły w wierze i z dnia na dzień rosły w liczbę.

Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady. W nocy miał Paweł widzenie: jakiś Macedończyk stanął przed nim i błagał go słowami: „Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!” Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was miłował jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: «Sługa nie jest większy od swego pana». Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał”.

Słuchając dzisiejszego pierwszego czytania, z pewnością zauważamy bardzo mocną i konkretną ingerencję Ducha Świętego w działalność młodego Kościoła, w tym szczególnie: w działalność Apostoła Pawła. Bo o nim dzisiaj mowa. Ale oczywiście nie tylko jego samego to wsparcie dotyczyło, bo chociaż Autor Księgi Dziejów Apostolskich, Święty Łukasz, najpierw pisze: Duch Święty zabronił im…, to jednak już w ostatnim zdaniu dzisiejszego pierwszego czytania słyszymy: Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg nas wezwał, abyśmy głosili im Ewangelię.

Zatem, on także – Święty Łukasz – był uczestnikiem tych wydarzeń, jak też Tymoteusz, o którym dzisiaj słyszymy, iż został przez Pawła powołany do posługi, jak i inni współpracownicy. Z nimi wszystkimi Duch Święty współpracował, kierował ich działaniami – i to w sposób jakiś bardzo dosłowny!

I tylko możemy zastanawiać się, jak rozumieć: Przeszli Frygię i krainę galacką, ponieważ Duch Święty zabronił im głosić słowo w Azji. Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im, przeszli więc Myzję i zeszli do Troady.

Po pierwsze: w jaki sposób Duch Święty im to pokazał, że zabrania pójścia do tych określonych miejsc, a po drugie: dlaczego im tego zabronił? Co złego w tym, żeby głosić Słowo w Azji albo w Bitynii? A dlaczego akurat mieli pójść do Macedonii – jak nakazał tajemniczy Macedończyk, rozmawiający z Pawłem w widzeniu?… A może to było jakieś przywidzenie? Czemu akurat taki kierunek działania, a nie inny? I czemu Duch Święty aż tak bardzo ingerował w te działania? W jaki sposób to czynił, skoro Apostołowie naprawdę nie mieli wątpliwości, że to Jego działanie i Jego decyzje?

Nie wiemy. Możemy się tylko domyślać. Natomiast możemy być pewni, że była to wyjątkowa relacja, jaką młody Kościół miał z Duchem Świętym – i w ogóle: z całym Niebem. Stopień otwarcia się pierwszych chrześcijan na to działanie był tak wielki, że Duch Święty mógł tym Kościołem wręcz ręcznie sterować! Czy to jednak oznacza, że wprowadzało to młody Kościół w stan beztroski i wszystko szło „jak z płatka – jak zwykliśmy mawiać?

Oj, chyba nie… Na pewno nie! Doświadczenie apostolskie – już chociażby to, opisane w Księdze Dziejów Apostolskich – wyraźnie pokazuje, że tak nie było… Ale i zapowiedź samego Jezusa z dzisiejszej Ewangelii nie pozostawia złudzeń: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was miłował jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: «Sługa nie jest większy od swego pana». Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

Co nam to wszystko mówi, Drodzy moi? Możemy z pewnością dopatrzeć się wielu znaczeń i odniesień, natomiast z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że wszelka pomoc z Nieba, na jaką naprawdę możemy liczyć i o którą naprawdę możemy i powinniśmy prosić – to będzie pomoc, udzielona naszemu działaniu i naszemu zaangażowaniu, jakie my podejmiemy, angażując się w nie całym sercem i całym umysłem – nie będzie to natomiast zrobieniem wszystkiego za nas, wyręczeniem nas w spełnianiu naszych obowiązków i stojących przed nami zadań.

I nie będzie owa pomoc polegała na oderwaniu nas od realiów naszego życia – także tych trudnych realiów, związanych ze zmęczeniem i cierpieniem – ale będzie wzmocnieniem naszych sił, abyśmy z tym wszystkim byli w stanie się zmierzyć. I zwyciężyć!

1 komentarz

  • Trzy rzeczy najbardziej mnie poruszają w pontyfikacie Leona XIV:
    1. Miłość i czułość dla osób niepełnosprawnych.
    Błogosławi je z wielką radością. Jest jasne, że dla niego takie osoby nie są marginesem społecznym, ale dziećmi Bożymi. Widzi w nich samego Chrystusa.
    2.”La pace sia con tutti voi!”
    Wzywa do dyplomacji, pokojowego rozwiązywania konfliktów i wyrzeczenia się broni jądrowej. Papież Leon XIV niesie nam wszystkim Chrystusowe przesłanie o miłości bliźniego.
    3. Odwaga.
    Podobnie jak Chrystus, który potępił fanatyzm i hipokryzję faryzeuszy, Leon XIV otwarcie potępia działania swojego rodaka, prezydenta USA Trumpa w zakresie sponsorowania bombardowania Iranu.
    Przykazanie „Nie zabijaj!” jest dla niego ważniejsze od osobistych interesów patriotycznych.

Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.