Bogu – co Boskie…

B

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Szymon Sala, Lider FORMACJI «SPE SALVI», Lektor Parafii w Leopoldowie i Nadzwyczajny Szafarz Komunii Świętej, Współprowadzący ze mną audycje w Katolickim Radiu Podlasie, Autor wtorkowych (i nie tylko) rozważań na naszym forum, a tak w ogóle – to człowiek mi bardzo bliski, mój duchowy Syn, któremu dziękuję za dwa i pół roku świetnej współpracy na tylu płaszczyznach, za kapitalny kontakt, wzajemne zrozumienie, codzienne wzajemne błogosławieństwo i modlitewne wsparcie! Dziękuję za styl i klasę, jaką codziennie pokazuje – za otwarcie na ludzi, dla których (naprawdę – dla bardzo wielu!) jest prawdziwym autorytetem i wsparciem. Dziękuję za codzienne świadectwo wiary i pokory! Za to, że nauczył mnie takiego pojęcia, jak: „wyjść ze strefy swego komfortu” i codziennie pokazuje swoim przykładem, jak to się robi. Życzę Mu i modlę się o to, aby dalej szedł tą drogą, prowadząc nią innych! Niech Pan zrealizuje w Jego życiu wszystkie swoje plany i zamierzenia!

Natomiast imieniny przeżywają:

Marianna Zając – Dyrektor Niepublicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Brzegach, w Parafii Miastków Kościelny, w której to szkole uczyłem przez dwa lata;

Marcel Kryczka – za moich czasów: Lektor w Parafii Radoryż Kościelny, czyli w Parafii mojego pierwszego wikariatu.

Wczoraj natomiast – o czym nie wspomniałem – szóstą rocznicę Sakry biskupiej przeżywał Biskup Grzegorz Suchodolski – Biskup pomocniczy naszej Diecezji.

Wszystkim świętującym życzę wszelkich Bożych darów i natchnień. Zapewniam o modlitwie!

Drodzy moi, pozdrawiam Was z Siedlec, gdzie zaraz udaję się na dyżur duszpasterski w gmachu przy ulicy Prusa, a potem przejeżdżam do Lublina, na spotkanie z dzisiejszym Jubilatem.

Teraz zaś już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – słówko Szymona Sali. Zaledwie w niedzielę Szymon podarował nam słówko, bo świętowaliśmy w naszym Duszpasterstwie urodziny Szymona, więc słówko to wybrzmiało na Mszy Świętej. Dzisiaj jest wtorek – i chociaż myślałem, że może Szymon zechce się zwolnić z napisania dzisiaj słówka (bo to dzisiaj wypada sam dzień urodzin), to jednak nawet nie dopuścił On na chwilę takiej możliwości: od razu zapewniał, że we wtorek też słówko będzie. I jest.

I bardzo dziękuję zarówno za to, że jednak jest, jak i za to, jakie ono jest: bardzo konkretne, jasne, niezwykle trafnie łączące to, co «Boskie» – z tym, co «cesarskie», czyli doczesne. Niezwykle mądre, a jednocześnie proste, zrozumiałe i praktyczne słówko – będące mocnym świadectwem wiary Autora. Przyznaję, że gdybym miał dzisiaj jakąś Mszę Świętą w Duszpasterstwie, to nie przygotowywałbym żadnego swojego słówka, tylko w ramach homilii odczytałbym to słówko – oczywiście, zaznaczając, kto jest Autorem – i nic od siebie już bym nie dodawał. Całym sercem podpisuję się pod tym przesłaniem, które dzisiaj zostało nam podarowane.

Niech Pan będzie uwielbiony we wszystkim, co Szymon każdego dnia – na Jego chwałę – podejmuje! I niechże Panu naszemu będzie wieczna chwała!

Zatem, co dziś mówi do mnie Pan? Duchu Święty, tchnij!

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Wtorek 9 Tygodnia zwykłego, rok II,

2 czerwca 2026., 

do czytań: 2 P 3, 12–15a.17–18; Mk 12,13–17

CZYTANIE Z DRUGIEGO LISTU ŚWIĘTEGO PIOTRA APOSTOŁA:

Najmilsi: Oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.

Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy – w pokoju, a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną.

Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MARKA:

Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim Ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?”

Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć”. Przynieśli, a On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?” Odpowiedzieli Mu: „Cezara”.

Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. I byli pełni podziwu dla Niego.

A OTO SŁÓWKO SZYMONA SALI:

Czego oczekuję na końcu czasu? Czy moim oczekiwaniem jest kara i zagłada ziemi? Czasem może właśnie tego oczekujemy – szczególnie, gdy przyglądamy się dzisiejszemu światu. Gdy widzimy, jak ludzie odrzucają tradycję i wartości. Jak mordują się dla władzy, kariery i pieniędzy. Lub gdy rozwój technologii wzbudza w nas bardziej strach, niż entuzjazm. Czasami to my w sposób bezpośredni doznajemy krzywd od drugiego człowieka i wtedy również rodzi się w nas pragnienie Bożej kary.

Jest to natomiast błędne spojrzenie na rzeczywistość. Kara jest domeną Boga, my powinniśmy oczekiwać według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość. Oczekujemy nie kary, a sprawiedliwości. I pomimo, że Bóg na końcu czasów przyjdzie i będzie karał ludzi za ich grzechy, to jednakJego gestii pozostaje rozstrzygnięcie, kiedy i jak to zrobi.

My tutaj, na ziemi, mamy żyć tak, aby ze sprawiedliwości Bożej wynikła dla nas nagroda. Musimy wyzbyć się myślenia, w którym czerpiemy radość z kary dla drugiego człowieka. Powinniśmy natomiast skupić się na jego zbawieniu, nie zapominając o własnym. Na to zwraca uwagę dziś święty Piotr: Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku.

Zalecenie świętego Piotra nie jest łatwe, szczególnie w teraz, kiedy toczymy nierówną walkę z organizacjami, które za pomocą technologii, nauki oraz psychologii, często nami manipulują. Naprawdę, trzeba mocno się postarać, aby tej naszej stałości, którą czasami wypracowywaliśmy latami, nie doprowadzić do upadku. Powinniśmy zachować normalność, a w tym pomaga nam Słowo Boże.

Bo normalność jest wtedy, gdy w naszym życiu jest Bóg. Nie chodzi tutaj o to, aby teraz „żyć tylko Bogiem”, czyli tylko i wyłącznie modlić się, adorować, pościć i robić wszystko to, co robią katolicy, a z czego śmieje się świat.

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii jasno mówią, jak mamy żyć: Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga. Cezar jest tutaj symbolem władzy ziemskiej, symbolem spraw tego świata. A tym światem jest państwo, praca, rodzina, przyjaciele i codzienne obowiązki. Tych rzeczy nie możemy zaniedbywać.

Jeśli żyję w danym kraju, powinienem wywiązywać się z obowiązków obywatela – choćby poprzez udział w wyborach. Jeśli pracuję, powinienem uczciwie wykonywać swoje obowiązki – niezależnie od tego, czy jestem pracownikiem, czy pracodawcą. Jeśli dałem komuś słowo, obiecałem pomoc lub spotkanie, powinienem pozostać temu wierny. Jeśli zaś podjąłem decyzję o założeniu rodziny, nie mogę wycofywać się z niej wtedy, gdy pojawiają się trudności.

Z tym zapewne większość z nas się zgodzi. Trudniej jednak odpowiedzieć na pytanie, co oznacza «oddać Bogu to, co należy do Boga». Czy chodzi tutaj jedynie o niedzielną Mszę Świętą, powstrzymywanie się od jedzenia mięsa w piątek albo codzienną modlitwę? Oczywiście, są to ważne obowiązki chrześcijanina. Jednak, jeśli zabraknie uczciwości w pracy, odpowiedzialności za rodzinę, wierności danemu słowu czy troski o drugiego człowieka, wówczas religijne praktyki stają się tylko pustymi znakami.

«Oddać Bogu to, co należy do Boga» – oznacza przede wszystkim oddać Mu całe swoje życie, które składa się właśnie z pracy, ludzi, wolnego czasu, ale też problemów i różnych doświadczeń. To właśnie sprawia, że sprawy Boga i sprawy świata nie stoją w sprzeczności, lecz wzajemnie się dopełniają.

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.