Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywają:
►Karol Pawluczuk – Lektor w mojej rodzinnej Parafii, były Członek FORMACJI «SPE SALVI»,
►Siostra Aneta Sroka – za moich czasów: Przełożona Domu Sióstr od Aniołów w Tłuszczu, gdzie byłem wikariuszem.
Niech Im Pan we wszystkim błogosławi! O to będę się dla Nich modlił!
A w Dniu Pamięci o Rzezi Wołyńskiej – pomódlmy się o pokój w naszej Ojczyźnie, o pokój na świecie, ale też o pełne i odważne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego straszliwego ludobójstwa! Nie po to, aby się na kimś mścić, ale aby na pełnej prawdzie budować pokojową przyszłość i współistnienie narodów. Dlatego Ukraina musi się do tego przyznać i za to przeprosić, a nie brnąć w absurdalną gloryfikację morderców!
A przy okazji, polecajmy naszą Ojczyznę, Europę, świat i cały Kościół – wstawiennictwu dzisiejszego, tak niezwykłego Patrona, którego uznajemy za Patrona Europy. Ja osobiście modlę się – co zresztą robię codziennie – o powrót Europy do chrześcijańskich korzeni, a jednocześnie: o jak najszybszy rozpad unii europejskiej (pisownia małymi literami celowa), jako tworu złego, przeżartego korupcją, promującemu wszelkie zgorszenia i zboczenia! Nikogo nie zmuszam do modlitwy w tej intencji, bo może ktoś widzi w unii europejskiej jakieś dobro. Ja nie widzę. A zła widzę całe mnóstwo!
W tym kontekście, trudno także nie dostrzec wspomnianej już bezczelnej niewdzięczności władz Ukrainy za pomoc, której tyle, jako Naród, okazaliśmy. Trudno też nie dostrzec narastającej nienawiści w naszej Ojczyźnie – przeradzającej się już w brutalną agresję fizyczną – ze strony obecnej władzy i jej zwolenników.
Co ciekawe, w obliczu tego wszystkiego tak zwana unia europejska oczywiście milczy, nie widząc żadnych zagrożeń dla demokracji i praworządności. Gdyby tak jednak postępowała strona prawicowa – to pewnie już jakieś wojska nasłałaby na nas bezczelna Niemka, rządząca unią. Wśród wielu przejawów jej fatalnego i częstokroć przestępczego działania na szkodę całej Europy, ostatnio wychodzą na jaw jej bezprawne i tajne konszachty z firmą farmaceutyczną, w celu zamówienia milionów szczepionek w czasie tak zwanej pandemii. Wynikiem jej przestępczych działań są teraz problemy, jakie z ową firmą ma nasz kraj – i wiele innych. A ona nadal pręży się do kamer i podejmuje kolejne przestępcze działania, na szkodę całej Europy! Drodzy moi, w jakim my świecie żyjemy?! I kiedy wreszcie upomnimy się o prawdę i należyte traktowanie? I gdzie jest ta cała demokracja i tak zwane „wartości europejskie” o jakich ciągle słyszymy, odmieniane przez brukselskich urzędników przez wszystkie przypadki?!
Drodzy moi, serdecznie pozdrawiam z Lublina, gdzie miało mnie już nie być, bo wczoraj planowałem przejazd do Siedlec. Ale zmieniłem plany, bo dobrze mi się pracowało w domowej bibliotece przed Mszą Świętą wieczorową, więc postanowiłem „pociągnąć” tę pracę także po Mszy Świętej.
Do Siedlec wyruszę dzisiaj rano, by o 10:00 odprawić w Duszpasterstwie Mszę Świętą dla Dominikańskiego Zakonu Świeckich. Potem będą jakieś manewry z zamianą wypożyczonego samochodu dla Księdza Marka, aby potem mógł się On nim udać do Lublina, gdzie przez całą niedzielę będzie głosił Słowo w Parafii Świętego Jana Kantego. Ale o tym już w niedzielę…
Tymczasem, zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Janka Kondeja. Raz jeszcze wyrażam radość z faktu zdania przez Janka matury z matematyki. Wszystkie przeżycia i trudności – związane z tą sprawą, ale i z innymi – zwykle znajdują odzwierciedlenie w Jego słówkach. Także w dzisiejszym. Janek jest bardzo szczery w swoim odniesieniu do Bożego słowa i odniesieniu tegoż Słowa do swego życia. W ten sposób nam wszystkim daje przykład, jak można głęboko wiązać życie ze Słowem. Niech Pan będzie uwielbiony we wszystkim, co Janek robi i co pisze – czym chce się z nami dzielić!
Zatem, co dziś mówi do mnie Pan? Z jakim konkretnym przesłaniem zwraca się do mnie osobiście? Duchu Święty, przyjdź i bądź natchnieniem!
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Święto Św. Benedykta, Opata, Patrona Europy,
11 lipca 2026.,
do czytań z t. VI Lekcjonarza:
Prz 2,1–9; albo: Dz 4,32–35; Mt 19,27–29
CZYTANIE Z KSIĘGI PRZYSŁÓW:
Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie.
On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność, i każdą dobrą ścieżkę.
ALBO:
CZYTANIE Z DZIEJÓW APOSTOLSKICH:
Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne.
Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę.
Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Piotr powiedział do Jezusa: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?”
Jezus zaś rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”.
A OTO SŁÓWKO JANKA KONDEJA:
Dziś w Kościele obchodzimy święto św. Benedykta, jednego z patronów Europy. Gdy w ubiegłym roku pojechaliśmy – w ramach działalności Duszpasterstwa Akademickiego – na pielgrzymkę z Siedlec do Rzymu, to w drodze powrotnej pojechaliśmy na Monte Cassino, do klasztoru Benedyktynów i tam dane nam było modlić się przy relikwiach właśnie św. Benedykta i jego siostry, św. Scholastyki.
Jego życie pokazuje nam, że warto IŚĆ ZA PANEM! WARTO IŚĆ I GŁOSIĆ EWANGELIE I ODDAĆ SWOJE ŻYCIE CHRYSTUSOWI! Ale – właśnie: jak mamy oddać się Bogu i głosić Jezusa innym? Św. Benedykt powtarzał – ORA ET LABORA! Módl się i pracuj! Nic szczególnego! Nie trzeba klęczeć godzinami przed Jezusem, nie trzeba każdego dnia odmawiać wszystkich litanii, różańców i być na wszystkich Mszach Świętych w ciągu dnia.
Tak samo jest też z pracą: nie można non stop pracować i pracować! Trzeba znaleźć czas i na modlitwę, i na odpoczynek, bo zdrowie i życie mamy jedno.
Najważniejsze to umieć połączyć modlitwę i pracę! Czyli po prostu wszystko czynić na chwałę Boga! Żyć normalnie, nie zapominając o Bogu!
Dzisiejsza Ewangelia – można powiedzieć – trafia „w punkt” takiej ludzkiej normalności. Apostołowie, idąc za Chrystusem, musieli zostawić wszystko: swoją pracę, swoje życie – i pójść tak naprawdę w nieznane. Św. Piotr pyta więc Jezusa: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Prosty chłopski rozum: co zyskam za to, co straciłem?
Kochani, ten ostatni rok, kiedy rozmyślałem kwestie powołania oraz rozmyślałem właśnie nad tymi fragmentami Ewangelii, które opowiadały, jak to Jezus powoływał różnych apostołów, to doszedłem do wniosku, że naprawdę nie jest to w cale łatwe wyjść ze swojej strefy komfortu i wszystko zostawić. Ale tym, co mnie szczególnie zastanawia przez cały czas, to pytanie, co takiego zobaczyli apostołowie w Jezusie, że wszystko porzucili w mgnieniu oka i poszli za Nim? Jaki pokój i miłość musiała bić od Jezusa, że oni nie bali się Mu tak totalnie zaufać?
Sam mogę powiedzieć, że naprawdę trudno jest zostawić to, co mam i pójść za Nim. Tylko trzeba sobie postawić pytanie: Czy ja wiem, dla kogo to zostawiam? Zostawiam to dla samego Boga! Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi nam: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.
Nie ma piękniejszej nagrody, niż życie wieczne! Warto pójść za Nim, mimo, że po ludzku będzie to dużo kosztować, ale Bóg nam to wynagrodzi!
