Szczęść Boże! Drodzy moi, to właśnie w dniu dzisiejszym – świętowane w naszym Duszpasterstwie Akademickim GAUDEAMUS w sobotę i od soboty, przez najbliższy miesiąc, do 14 listopada, kiedy będziemy przeżywali Mszę Świętą w rodzinnej Parafii – osiemnaste urodziny przeżywa Filip Dawidek, Lektor w Parafii Leopoldowie, Założyciel i pierwszy Prezes Parafialnego Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Wicelider FORMACJI «SPE SALVI», a tak w ogóle: Człowiek, cieszący się ogromnym autorytetem w swojej Parafii i w swoim otoczeniu – mimo młodego wieku – a także moją ogromną wdzięcznością i bliskością!
Na Mszy Świętej w sobotę powiedziałem, że chociaż Jubilat właśnie dzisiaj – o 18:20 – wejdzie „urzędowo” w wiek dorosły, to jednak duchową dojrzałość osiągnął już dawno! Modlitwą ogarniam mojego duchowego Syna , życząc z całego serca, aby tą właśnie drogą, którą od zawsze idzie – szedł dalej zdecydowanie i z radością, dając takie właśnie mocne, przekonujące i radosne świadectwo swojej wiary, głęboko w sercu przeżywanej!
Niech nasz Pan we wszystkim Mu błogosławi, a Matka Boża Kodeńska otacza swoją opieką!
Drodzy moi, dzisiaj w liturgii wspominamy Świętego Jana Kantego, Kapłana, Studenta, a potem Wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, Patrona Środowiska Akademickiego i naszego Duszpasterstwa Akademickiego GAUDEAMUS. W zeszłym roku próbowaliśmy zorganizować taki mały „odpust” w naszym Duszpasterstwie – i w tym roku też o tym myślę. Ale to już po rozmowach z kilkoma Osobami, którą są zainteresowane naszą działalnością. I jeśli One będą chciały, a SENAT naszego Duszpasterstwa to zaakceptuje, to zorganizujemy taki „odpust” w najbliższych dniach albo tygodniach. W Niebie czasu nie liczą, więc jestem pewny, że nasz Patron nie będzie miał nic przeciwko temu.
A ja dzisiaj wyruszam do Garwolina, gdzie o godzinie 10:00, w tamtejszej Kolegiacie, odprawię Mszę Świętą dla – i w intencji – tamtejszej Wspólnoty Duszpasterstwa Niewidomych i Niedowidzących, z okazji niedawnego (15 października) Dnia Białej Laski – święta tegoż Środowiska. Po Mszy Świętej – wspólny, „rodzinny” obiad.
Potem wracam do Siedlec – wraz z Panią Anią Gębką, Szefową siedleckiej Wspólnoty tegoż Środowiska, z którą się tam udam.
A potem przejeżdżam do Lublina, gdzie o 18:00 będę koncelebrował Mszę Świętą odpustową w Parafii Świętego Jana Kantego. Szymon Sala, Autor dzisiejszego rozważania, będzie tam ze mną. Gdyby ktoś chciał łączyć się z nami w tej Mszy Świętej, to zapraszam:
https://www.youtube.com/c/Parafia%C5%9BwJanaKantegowLublinie/streams
Uroczystości będzie przewodniczył Biskup Pomocniczy Archidiecezji Lubelskiej Adam Bab.
I jeszcze jedna, po ludzku smutna wiadomość: Alumn Miłosz Świątek, czynny Uczestnik naszego Duszpasterstwa, Człowiek mi bardzo bliski, poinformował mnie wczoraj – i całą naszą Grupę na messengerze – o odejściu do Domu Ojca swego Dziadka, Edwarda Świątka. Ksiądz Miłosz był ze swym Dziadkiem bardzo osobiście związany, wdzięczny za wsparcie, zainteresowanie i modlitwę, jakich od Niego doświadczał na drodze realizacji powołania kapłańskiego.
Pogrzeb odbędzie się w rodzinnej Parafii w Sobolewie, w najbliższą środę, o godzinie 13:30. Wybieram się na tę Uroczystość, ale już od wczoraj łączę się z Księdzem Miłoszem w modlitwie – i Wszystkich do niej zachęcam! Niech nasz Pan otworzy przed Dziadkiem Edwardem podwoje swego Królestwa, a dla Księdza Miłosza i całej Rodziny będzie wsparciem!
A oto teraz zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Szymona Sali. Jak zawsze – logiczne, konkretne, mądre, głębokie i pełne wiary. Zachęcam do lektury i refleksji! Proszę o komentarze! A Szymonowi bardzo dziękuję! Niech Panu naszemu będzie wieczna chwała!
Zatem, co Pan do mnie konkretnie dzisiaj mówi i czego ode mnie w dniu dzisiejszym oczekuje? Duchu Święty, podpowiedz….
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Wtorek 29 Tygodnia zwykłego, rok II,
Wspomnienie Św. Jana Kantego, Kapłana,
20 października 2026.,
do czytań: Ef 2,12–22; Łk 12,35–38
CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO EFEZJAN:
Bracia: W owym czasie byliście poza Chrystusem, obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach obietnicy, nie mający nadziei ani Boga na tym świecie. Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa.
On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur, wrogość. W swym Ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego, nowego człowieka, wprowadzając pokój, i aby tak jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości.
A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.
A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących powrotu swego pana z uczty weselnej, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.
Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie”.
A OTO SŁÓWKO SZYMONA SALI:
Chrystus jest naszym pokojem! Te słowa skierowane są do chrześcijan, ale stanowią również wezwanie dla każdego, kto pragnie pokoju i jedności. W pierwszym czytaniu słyszymy: On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. Wprawdzie słowa te dotyczą zjednoczenia społeczności Izraela oraz tych, którzy nie mieli przymierza z Bogiem, lecz są niezwykle aktualne także dzisiaj. Żyjemy w świecie, w którym na każdym kroku spotykamy się z niezgodą, spływają do nas informacje o kolejnych wojnach i trudno nie zauważyć coraz bardziej pogłębiającej się polaryzacji.
Przypomnijmy sobie: kiedy ostatnio słyszeliśmy o czymś dobrym, o jakimś dziele, które naprawdę zjednoczyło ludzi? Nie mówię, że to się nie zdarza – chociażby wspólna modlitwa w ostatnim czasie za zdrowie papieża Leona była dowodem istniejącej wśród nas jedności. Wiara w Jezusa Chrystusa sprawia, że na ziemi po prostu może żyć się lepiej. Gdy spotykamy drugiego człowieka – kogoś zupełnie nieznajomego, kto może pochodzić nawet z innego kontynentu – i widzimy, że prawdziwie żyje wiarą, łatwiej jest nam się do niego odezwać. W rozmowie z kimś takim intuicyjnie wiemy, czego możemy się spodziewać. I nie rzucam słów na wiatr, bo przekonałem się o tym na własnej skórze.
Ostatnio, podczas krótkiego wyjazdu do Wrocławia, wynająłem pokój w miejscu, gdzie wyznaje się wartości chrześcijańskie. Świadczyły o tym nie tylko symbole religijne w pokojach, ale przede wszystkim całodobowo dostępna kaplica. Nie chodzi o to, że byłem tam traktowany w jakiś „ulgowy” sposób. Jednak zarówno na recepcji, jak i na korytarzu, wyraźnie dało się dostrzec emanującą z ludzi życzliwość – często objawiającą się zwyczajnym, radosnym uśmiechem czy pozdrowieniem. Mimo że byłem tam po raz pierwszy, czułem się niemal jak w domu.
To doświadczenie pozwoliło mi lepiej zrozumieć dzisiejsze słowa świętego Pawła: A więc nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus.
W tym wszystkim musimy jednak pamiętać, że aby doświadczać dobra ze strony drugiego człowieka, to my pierwsi powinniśmy go nim obdarzać. My pierwsi powinniśmy być świadkami Jezusa Chrystusa, przez których odbija się blask jego pokoju. A to wymaga – idąc za słowami dzisiejszej Aklamacji – «czuwania i modlitwy w każdym czasie». Oznacza to ciągłą wrażliwość na dobro, które otrzymujemy, ale też gotowość, by dzielić się choćby najmniejszym dobrem z drugim człowiekiem. Bez zapominania o modlitwie, przez którą działa sam Dobry Bóg.’
Ewangelia z kolei przytacza wydarzenie, jakim będzie powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. Nie ma ono wywoływać w nas strachu czy lękowego pilnowania się z powodu niepewności swojego końca. Wręcz przeciwnie – dzisiejsza Ewangelia przypomina nam, że nasze ziemskie życie kiedyś dobiegnie końca, a nadzieja na spotkanie z Chrystusem powinna być naszym motorem napędowym do czynienia dobra i życia w jedności z Bogiem i drugim człowiekiem.
Niech zatem stale towarzyszy nam w życiu to pytanie: W jakim stanie zastałby mnie Chrystus, gdyby dzisiaj nadszedł?

Czytam ten fragment – List do Efezjan 2,13–22 – rozważając jednocześnie piątą tajemnicę Chwalebną Różańca świętego.
Krew i Ciało Chrystusa jednoczą nas z Bogiem.
„La pace sia con tutti voi” – tymi słowami papież Leon XIV rozpoczął swój pontyfikat.
Na tej podstawie musimy budować relacje z ludźmi: zarówno te międzyludzkie, jak i te na szczeblu dyplomacji państwowej , aby zapobiegać kłótniom i wojnom.
‼piąta tajemnica Światła różańca świętego (Ustanowienie Eucharystii).