Królestwo Boże – to porządek!

K
Szczęść Boże! Witam i pozdrawiam w pierwszą sobotę miesiąca. I w sobotę adwentową.
     Problem poruszony w Waszych wczorajszych wpisach jest dość ciekawy. Może jeszcze ktoś się zechce na ten temat wypowiedzieć. Myślę, że im więcej wypowiedzi, tym pełniejsze spojrzenie. Ja też się do tego odniosę.
   Polecam Waszej modlitwie Rekolekcjonistów i Spowiedników adwentowych, w tym – Księdza Marka, który jutro rozpocznie Rekolekcje w Celestynowie. 
            Gaudium et spes!  Ks. Jacek

Wspomnienie
Św. Ambrożego, Biskupa i Doktora Kościoła,
do
czytań: Iz 30,19 – 21.23–26; Mt 9,35–10,1.5.6–8
CZYTANIE
Z KSIĘGI PROROKA IZAJASZA:
To
mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który
zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał.
Rychło Bóg okaże ci łaskę na głos twojej prośby. Ledwie
usłyszy, odpowie ci.
Choćby
ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój nauczyciel już
nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego mistrza. Twoje
uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: „To jest droga,
idźcie nią!”, gdybyś zboczył na prawo lub na lewo.
On
użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z
urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie
się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. Woły i osły
obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która
została przewiana opałką i siedlaczką.
Przyjdzie
do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich
wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na
czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. Wówczas światło
księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca
stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni, w dniu, gdy
Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.
SŁOWA
EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Jezus
obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych
synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie
choroby i wszystkie słabości.
A
widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i
porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych
uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście
więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.
Wtedy
przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy
nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby
i wszelkie słabości.
Tych
to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania:
„Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i
głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie
chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych,
wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.
Patron
dnia dzisiejszego, Ambroży, urodził się w Trewirze około roku
340,
w rodzinie rzymskiej. Studiował w Rzymie, karierę
państwową rozpoczął w Srijem, w dzisiejszej Jugosławii. W roku
374, gdy przebywał w Mediolanie, został nieoczekiwanie wybrany
biskupem tego miasta i przyjął sakrę biskupią 7 grudnia tegoż
roku.
Od razu rozdał ubogim cały swój majątek. I zajął się
głoszeniem przy każdej okazji Słowa Bożego, uważając to
za swój podstawowy pasterski obowiązek. Sam również w każdy
Wielki Post przygotowywał osobiście katechumenów na przyjęcie w
Wigilię Paschalną Chrztu Świętego.
W
rządach był łagodny, spokojny, rozważny, sprawiedliwy, życzliwy.
Kapłani mieli więc w swoim biskupie najpiękniejszy wzór
dobrego pasterza!
Dał się poznać jako pasterz rozważny,
wrażliwy na krzywdę ludzką. Wyróżniał się silną wolą,
poczuciem ładu, zmysłem praktycznym. Ideałem przyświecającym
działalności Świętego Biskupa było państwo, w którym
Kościół i władza świecka wzajemnie udzielają sobie pomocy, a
wiara spaja cesarstwo.
Z
kolei, dla odpowiedniego przygotowania duchowieństwa diecezjalnego,
założył seminarium – klasztor – tuż za murami miasta. Życiu
przebywających tam kapłanów nadał regułę. Sam też często
ich nawiedzał i przebywał z nimi.
Brał chętnie udział w
licznych synodach, szczególnie wtedy, gdy trzeba było zwalczać
błędy arian.
Cieszył
się ogromnym autorytetem. Potwierdzeniem tego jest fakt, że kiedy
cesarz Teodozjusz Wielki w 390 roku krwawo stłumił zamieszki w
Tesalonikach,
mordując siedem tysięcy ludzi, Ambroży
wystosował do niego list pełen czci, ale i wyrzutu, prosząc
Teodozjusza, aby za tę publiczną, głośną zbrodnię przyjął
publiczną pokutę. I – o dziwo! – cesarz pokutę wyznaczoną
przyjął i przez trzy miesiące nie wstępował do kościoła (jako
grzesznik).
Pod wpływem kazań Świętego Ambrożego nawrócił
się przecież także Święty Augustyn. Zmarł
nasz dzisiejszy Patron w Wielką Sobotę, dnia 4 kwietnia
397 roku.
Okazał
się on gorliwym i godnym następcą tych, których Jezus – jak
słyszeliśmy w Ewangelii – posyła, udzielając im władzy
nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby
i wszelkie słabości.
Im
też polecił: Idźcie
i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie
chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych,
wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
Święty
Biskup Ambroży wypełnił ten apostolski nakaz Jezusa z całym
zapałem.
I
jeżeli w
pierwszym czytaniu
słyszymy w Proroctwie Izajasza – już po raz kolejny w ostatnich
dniach – zapowiedź jakiegoś wielkiego
zmiłowania Boga na
d
światem i nad człowiekiem;

zapowiedź jakiejś niezwykłej
harmonii i jakiegoś n
adzwyczajnego
porządku,

panującego pomiędzy stworzeniami, to możemy chyba stwierdzić, że
do zapanowania takiego porządku w
znacznej mierze przyczynia się postawa mądrych i świętych ludzi.
To
właśnie przez nich, przez ich posługę, przez ich słowo i
modlitwę, czasami także przez ich poświęcenie, a niekiedy
również
męczeństwo – Bóg
zaprowadza swój porządek i swoją harmonię w świecie.
Święty
Ambroży – jak słyszeliśmy – swoimi rządami przyczynił się w
znacznym stopniu do tego, aby Boży
porządek zaprowadzać i przywracać
zarówno
w relacjach między wiernymi, jak i między wiernymi, a cesarzem. W
ten sposób pokazał
nam ten wielki i święty Biskup, że
jednym z zadań apostoła jest zaprowadzanie i utrwalanie Bożego
porządku rzeczy i spraw.
Zaprowadzanie,
albo
przywracanie

w zależności od sytuacji. Głoszenie bowiem Królestwa Bożego do
tego powinno prowadzić wiernych, że przyjmą
oni jego zasady i
wedle tych zasad będą porządkować rzeczywistość,

w której żyją.
Jeżeli
zatem ktoś w swoim życiu i w swoim otoczeniu ma bałagan, albo żyje
w stanie ciągłego zamieszania i chaosu, to znaczy, że jeszcze
nie przyjął zasad Bożego Królestwa.
Zanim
bowiem będziemy
o Bożym Królestwie świadczyć
wielkimi słowami i niezwykłymi czynami – trzeba, abyśmy
zaprowadzi
li
w swoim życiu najzwyklejszy porządek. 

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.