Cóż to jest prawda?…

C

Szczęść
Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym imieniny przeżywa Dominik
Łaski, angażujący się w swoim czasie w działalność Wspólnot
młodzieżowych w Białej Podlaskiej. Życzę Mu odwagi życia w
prawdzie – według tego, o czym mowa dzisiaj w rozważaniu.
Zapewniam o modlitwie.
A
oto dzisiaj kolejne Grupy wyruszają na szlak Pieszej Pielgrzymki
Podlaskiej, między innymi – Grupa 9A, z Żelechowa, czyli nasza
Grupa dekanalna. Jednak Pielgrzymi z Miastkowa zwykle wędrują w
Grupie 7A, z pobliskiego Garwolina. Tak już jest od lat. Wczoraj też
wyruszyli, dlatego dzisiaj są już drugi dzień na Pielgrzymce.
My
tu, na miejscu, będziemy Ich wspierać na wspólnym Różańcu i
Apelu Pielgrzymkowym, który od dzisiaj, do 14 sierpnia włącznie,
będziemy celebrować w naszym kościele, o godz. 20:30.
Moi
Drodzy, dzisiaj jest także pierwsza sobota miesiąca, oraz
wspomnienie Świętego Proboszcza z Ars, Patrona wszystkich kapłanów,
a szczególnie – proboszczów. Pomódlcie się za swoich
Proboszczów i za wszystkich swoich Duszpasterzy. A także – o nowe
powołania. Już teraz za to dziękuję!
I
zapraszam do rozważenia słówka Jakuba, który przed wyruszeniem na
Pielgrzymkę je przygotował, bo nie chciał zaniedbać swego
zobowiązania. Bardzo Mu jestem wdzięczny za taką postawę, bo
mówiłem, że może się z tego zwolnić, skoro miał na głowie
tyle spraw i przygotowań do Pielgrzymki. A jednak, przygotował
słówko, za co jestem Mu bardzo wdzięczny!
Gaudium
et spes! Ks. Jacek

Sobota
17 Tygodnia zwykłego, rok II,
Wspomnienie
Św. Jana Marii Vianneya, Kapłana,
do
czytań: Jr 26,11–16.24; Mt 14,1–12

CZYTANIE
Z KSIĘGI PROROKA JEREMIASZA:
Kapłani
i prorocy zwrócili się do przywódców i do całego ludu tymi
słowami: „Jeremiasz zasługuje na wyrok śmierci, gdyż prorokował
przeciw temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy”.
Jeremiasz
zaś rzekł do wszystkich przywódców i do całego ludu: „Pan
posłał mnie, bym głosił przeciw temu domowi i przeciw temu miastu
wszystkie słowa, które słyszeliście. Teraz więc zmieńcie swoje
postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, naszego Boga;
wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił
przeciw wam. Ja zaś jestem w waszych rękach. Uczyńcie ze mną, co
wam się wyda dobre i sprawiedliwe. Wiedzcie jednak dobrze, że
jeżeli mnie zabijecie, krew niewinnego spadnie na was, na to miasto
i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem posłał mnie Pan do was,
by głosić do waszych uszu wszystkie te słowa”.
Wtedy
powiedzieli przywódcy i cały lud do kapłanów i proroków:
„Człowiek ten nie zasługuje na wyrok śmierci, gdyż przemawiał
do nas w imię Pana, naszego Boga”.
Achikam
przeto, syn Szafana, ochraniał Jeremiasza, by nie został wydany w
ręce ludu na śmierć.

SŁOWA
EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
W
owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I
rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych
i dlatego moce cudotwórcze działają w nim”.
Herod
bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia.
Powodem była Herodiada, żona brata jego Filipa. Jan bowiem upominał
go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go
zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.
Otóż
kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec
gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej
dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona, przedtem już podmówiona
przez swą matkę, powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana
Chrzciciela”. Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę
i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc kata i
kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie
i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce.
Uczniowie
zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli
i donieśli o tym Jezusowi.

A
OTO SŁÓWKO JAKUBA:

Prawda.
Wartość, która jest nam wpajana już od dzieciństwa. Każdy z nas
słyszy: „Nie kłam!”. Nawet w Dekalogu jest zawarte przykazanie:
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
A zatem, skoro zarówno Katechizm Kościoła Katolickiego naucza nas,
że „prawda jako prawość postępowania i prawość słowa
ludzkiego nazywa się prawdomównością, szczerością lub
otwartością. Prawda lub prawdomówność jest cnotą, która polega
na tym, by okazywać się prawdziwym w swoich czynach, by mówić
prawdę w swoich słowach, wystrzegając się dwulicowości, udawania
i obłudy”; jak i podstawowe normy moralno-etyczne mówią nam o
tym, jak prawda jest ważna – to czemu nadal ludzie tkwią w
kłamstwie?
Może
i nie jest to prosty temat, a znowu inni stwierdziliby, że nie warto
go podejmować, bo problem nie jest aż tak wielki… A jednak, coraz
częściej słyszymy o różnego rodzaju oszustwach, czy to o
przekrętach finansowych, czy o zdradach małżeńskich. Wszystkie te
nieszczęścia opierają się na braku prawdy. Spójrzmy nawet, jak
wiele stwierdzeń i określeń, z tym związanych, utarło się w
naszym słownictwie: „Kłamstwo ma krótkie nogi”; „Kłamać
jak z nut”; „Kłamać w żywe oczy”… Wszystkie one pokazują
powszechność zjawiska kłamstwa. To zaczyna zakrawać wręcz o
nałóg. Stajemy się uzależnieni od kłamstwa.
Dlatego
warto postawić sobie pytanie: skąd ten brak prawdy? Skąd to
brnięcie w obłudę? Dlaczego ludzie wciąż obgadują, obmawiają,
oczerniają? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w dzisiejszym
fragmencie Ewangelii.
Widzimy
dwie postacie: Jana Chrzciciela i tetrarchę Heroda. Obaj znani. Obaj
cenieni przez lud. Niestety, jeden z nich uwięziony przez drugiego.
Herod dla własnego poczucia bezpieczeństwa, a także dla
zagłuszenia wyrzutów sumienia, zatrzymuje Jana Chrzciciela i wtrąca
do więzienia. A dlaczego? Gdyż Herod boi się prawdy. Sam żyje w
kłamstwie, bo bierze za żonę Herodiadę, żonę swego brata
Filipa. Dopuszcza się zdrady. Co więcej, nie potrafi się do tego
przyznać.
Jakże
wielkim tchórzem okazuje się Herod. Ale czy nie mamy z takimi
Herodami do czynienia na co dzień? Ile to już razy spotkaliśmy na
swojej drodze życia ludzi, którzy boją się swoich właściwych
poglądów, wstydzą się swojej wiary, własnego „ja”? Jeżeli
nie wierzysz w Boga, to przynajmniej bądź mocny i to powiedz
otwarcie.
Nas,
katolików, powinna charakteryzować inna postawa: Skoro wierzę w
Boga Wszechmogącego, to powinienem o tym mówić. Skoro przyjąłem
sakrament bierzmowania, to niech pełnia darów, którą dzięki
niemu otrzymałem, wyraża się w aktywnym życiu chrześcijańskim.
Nie wolno nam być takim Herodem, który chociaż popełnił grzech,
to jednak boi się do tego przyznać, w obawie przed utratą
autorytetu. Naszym przykładem winien być Jan Chrzciciel, człowiek
do końca oddany swojej hierarchii wartości. Człowiek, który
potrafił oddać życie za trwanie przy prawdzie.
Dobrym
przykładem życia w prawdzie może być także prorok Jeremiasz.
Cały oddał się Bogu i bez względu na konsekwencje – pokładał
nadzieję w szczerości. Bez żadnego naginania, przekazywał prawdę
ludowi, mimo że groziła mu śmierć.
Czy
moja postawa jest w stu procentach szczera? Czy jestem w stanie
zaświadczyć o prawdzie w chwili próby? Czy potrafię walczyć z
kłamstwem? Czy unikam go w swoich wypowiedziach?
Prawda
– to jedyny kierunek wędrówki człowieka. Chrystus jest drogą.
Chrystus jest życiem. Chrystus jest PRAWDĄ. I tylko przez
Chrystusa, a więc także przez prawdę, możemy osiągnąć
zbawienie.

6 komentarzy

  • 1. Herod Antypas był podległym służalczo Rzymowi sprawnym lokalnym żydowskim „władcą” -politykiem czyli ambitną kanalią dbałą o swój wątpliwy prestiż. Jan zwany Chrzcicielem ową iluzoryczną pozycję podważał. Stracił głowę z powodów pozareligijnych.
    2. Papież [następnie antypapież Jan XXIII] był osobą, o której w sprawach KK i osobistego jego życia powiedzieć cokolwiek pozytywnego nie sposób. Jan Hus musiał spłonąć, bowiem piętnował bezmiar zła czynionego pod ochroną KK i jego „arcypasterza”. Religia była tylko jedną z przyczyn kaźni.
    3. Papież Aleksander VI był wyjątkowym nawet jak na ówczesnych hierarchów katolickich rozpustnikiem, łaj dakiem i jednocześnie b. sprawnym politykiem czyli superkanalią dbałą o prestiż własny i KK. Girolamo Savanarola owe prestiże podważał. Został spalony. Polityka zdeprawowanych despotów wymaga krwawych ofiar.
    4. Papież Klemens VIII został uznany za „króla” obskurantyzmu, nepotyzmu i symonii. Giordano Bruno to wszystko piętnował. Spłonął żywcem za swe naukowe i społeczne poglądy Pretekstem, jakże wygodnym, była religia.
    5. Kto w KK przywróci do czci – Husa, Savanarolę, Bruna, jak Jana kanonizuje i postawi ich za wzór? Zwalczali zło przewyższające wszelkie nieprawości, jakich dopuścił się we własnym imieniu lokalny watażka Antypas, gdy ich oprawcy robili to w imię zupełnie innych wartości.
    6. Czasy stosów – jak się wydaje – minęły. Dziś hierarchowie KK, nie mogą palić niepokornych, skazują ich na milczenie w sprawach politycznych, ekonomicznych kulturowych.

    Divide et impera…

    – "Cóż to jest prawda?"…
    – Czyja???
    Odsyłam do Ks. Dra J. Tischnera.

  • Odnośnie rozważania Jakuba 10 Przykazań Bożych można różnie interpretować… Ostatnio czytałam artykuł, w którym dziennikarka twierdziła, że 8 przykazanie wcale nie mówi o tym, że nie wolno kłamać. A mnie uczono już jako dziecko, że to przykazanie mówi nam, że nie powinniśmy kłamać i chce w takiej świadomości nadal zostać. Ania2.

  • @ muminek czyli Absurd: jak zwykle coś tam obiło się o o uszy, coś wyguglało i napisało bzdurne interpretacje pewnych historycznych faktów. Owszem, KK nie było i nie jest wolny od grzesznych postaw jego członków, ale tez NIKT nie twierdzi, że tak nie jest. Pycha jest matką wszystkich grzechów…

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.