Wytrwałość i cierpliwość

W

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Jadwiga Deres, bardzo życzliwa i pobożna Osoba z Parafii w Trąbkach, zaangażowana w życie Parafii. Dziękując za tę życzliwość i nasz stały kontakt, życzę wytrwałości i cierpliwości, o których mowa dzisiaj w Bożym słowie – w pokonywaniu trudów codzienności. Zapewniam o modlitwie!

Dzisiaj także przypada dziesiąta rocznica powstania na naszym blogu Wielkiej Księgi Intencji. Trochę o niej zapomnieliśmy… Trzeba więc nieco ją uporządkować i uruchomić ponownie. Jeszcze dzisiaj dokonam przeglądu.

Zwłaszcza, że mamy się o co modlić. Od wczoraj mamy wojnę. Niestety… W związku z tym, my dzisiaj – tu, w Szklarskiej – sprawujemy Mszę Świętą o pokój na Ukrainie, za Naród ukraiński, w tym: za Wykładowców, Pracowników i Studentów z Ukrainy, tworzących Społeczność Akademicką UPH w Siedlcach, KUL i UMCS w Lublinie, oraz innych Uczelni. Wczoraj – wraz ze Studentami, z którymi tu jestem – zapewniliśmy nasze Społeczności o modlitwie. Ja sam rozesłałem wiadomość o tym na strony i fb poszczególnych Wydziałów i Instytutów mojej Uczelni.

Obecna sytuacja nie ułatwia także pracy Misjonarzom, posługującym na Ukrainie, na Białorusi i w Rosji, w tym również – na Syberii. Z troską myślimy o Księdzu Marku i Jego posłudze… I o Siostrach, pochodzących z Ukrainy…

Wszystkie te Osoby i sprawy powierzamy dzisiaj na Mszy Świętej, sprawowanej tutaj, a w naszym Ośrodku w Siedlcach odprawię w tej intencji Mszę Świętą w niedzielę, 6 marca, o godz. 20:00.

Całą Ekipą zapewniamy o stałej łączności duchowej i modlitewnym wsparciu tych, którzy najbardziej cierpią z powodu obecnego zamieszania… Po jednej i drugiej stronie granicy.

Moi Drodzy, tutaj w Szklarskiej, jedynym problemem ludzi było wczoraj to, że po południu zabrakło pączków. Nie widać było natomiast żadnej paniki, ani wykupywania benzyny, blokowania stacji benzynowych czy sklepów, co miało miejsce w naszych stronach, a o czym dowiadywaliśmy się z rozmów z Najbliższymi.

Głęboko wierzę, że był to pierwszy szok, który już dzisiaj minie i w najbliższych dniach sytuacja będzie się u nas, w Polsce, uspokajała. Tak samo przecież było na początku epidemii – też robiono masowo gigantyczne zakupy, a potem wielu zastanawiało się, co robić z taką ilością makaronu, czy ryżu… Jest to poniekąd zrozumiałe, bo sytuacja jest dla nas nowa – i w dodatku trudna – ale wierzmy, że my możemy się czuć bezpieczni.

Czego nie można powiedzieć o Ukrainie, tak brutalnie zaatakowanej przez zbrodniarza i jego bandę. Módlmy się więc za tych, którzy przez obecną sytuację zostali tak bardzo skrzywdzeni.

Szukajmy też światła i nadziei w Bożym słowie. Co dziś mówi do mnie Pan? Duchu Święty, podpowiedz…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Piątek 7 Tygodnia zwykłego, rok II,

25 lutego 2022.,

do czytań: Jk 5,9–12; Mk 10,1–12

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO JAKUBA APOSTOŁA:

Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami.

Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie. Oto wychwalamy tych, co wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Joba i widzieliście końcową nagrodę za nią od Pana; bo Pan pełen jest litości i miłosierdzia.

Przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani w żaden inny sposób: wasze „tak” niech będzie „tak”, a „nie” niech będzie „nie”, abyście nie popadli pod sąd.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MARKA:

Jezus przeszedł w granice Judei i Zajordania. Tłumy znowu ściągały do Niego i znowu je nauczał, jak miał zwyczaj.

Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.

Odpowiadając zapytał ich: „Co wam nakazał Mojżesz?”

Oni rzekli: „Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”.

Wówczas Jezus rzekł do nich: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela”.

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.

Z pewnością, przykład wytrwałości i cierpliwości, jaki dają Prorocy, przemawiający w imię Pańskie, to dobry przykład. Ich heroiczna wręcz wierność pełnionemu posłannictwu – a przede wszystkim: wierne trwanie przy Bogu, których ich posłał – winny być przykładem dla nas wszystkich, jak radzić sobie z codziennymi problemami i przeciwnościami. Jak nie uskarżać się jeden na drugiego, ani na swój los, ani na przeciwności, tylko zdecydowanie iść naprzód, wypełniając to wszystko, co Bóg postawił przed nami jako zadanie, co wynika z naszego powołania.

My oczywiście zdajemy sobie sprawę, że narzekać i biadolić jest o wiele łatwiej, a zakasać rękawy, wziąć się solidnie w garść i robić to, co do nas należy – znacznie trudniej. Zwłaszcza, jeżeli wokół siebie nie zawsze widzimy dobry przykład, a właśnie słyszymy więcej takich biadolących i narzekających. My jednak powinniśmy szukać przykładu i najlepszych.

Gdyby coś, to Jakub podpowiada: Oto wychwalamy tych, co wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Joba i widzieliście końcową nagrodę za nią od Pana; bo Pan pełen jest litości i miłosierdzia.

A zaraz potem następuje kolejne pouczenie, jakby nie za bardzo związane z tym pierwszym: Przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani w żaden inny sposób: wasze „tak” niech będzie „tak”, a „nie” niech będzie „nie”, abyście nie popadli pod sąd.

Może się to wydawać nie za bardzo powiązane z tym, co było wcześniej, a jednak kiedy połączymy oba te pouczenia, otrzymamy całościowe wskazanie, dotyczące właściwej postawy chrześcijanina: ma on wypełniać swoje powołanie uczciwie i rzetelnie, nie oglądając się wstecz, nie narzekając i nie nadrabiając słowami – wielkimi, jak przysięga, czy zwyczajnymi – ale czynami pokazując swoją wytrwałość i wierność.

Rysuje się więc przed nami obraz człowieka rzetelnego i konkretnego, który mniej mówi, a więcej czyni – i czyni wytrwale, mężnie pokonując trudności – a jeżeli już coś mówi, to każde jego słowo jest konkretne, potrzebne i niesie jakąś treść, ma jakieś określone znaczenie. Nie jest pustym słowem, rzuconym na wiatr, którego nie warto nawet słuchać, bo po co, skoro nie ma żadnego znaczenia.

Słowo chrześcijanina musi mieć znaczenie, za każde swoje słowo ponosi on bowiem odpowiedzialność, dlatego dobrze byłoby, gdyby każde z nich doczekało się realizacji. Właśnie taką postawę uczeń Chrystusa powinien prezentować codziennie i w każdych okolicznościach. Szczególnie w małżeństwie – o czym Jezus mówi dzisiaj w Ewangelii.

Właśnie w małżeństwie – wytrwałość, wierność danemu słowu, obietnicy złożonej przed Bogiem i przed współmałżonkiem – to powinien być znak rozpoznawczy chrześcijanina. A tak naprawdę, to każdego, kto poważnie traktuje swoje małżeństwo, kto w ogóle poważnie traktuje swoje życie i życie tych, za których w pewnym momencie wziął odpowiedzialność, a więc współmałżonka i dzieci.

Niestety, doświadczenie życiowe pokazuje nam dzisiaj, jak mało dla wielu znaczą słowa przysięgi małżeńskiej, jak niewiele znaczy dla nich dobro ich dzieci, pozbawionych normalnej, zdrowej atmosfery rodzinnej. Okazuje się jednak, że nie jest to tylko nasz, współczesny problem. Istniał on już za czasów Jezusa, a nawet za czasów Mojżesza, który – jak to jasno wyraził dzisiaj Jezus – uległ niejako presji swego pokolenia i wydał przepis, pozwalający na oddalenie żony. Tak jednak nie było od początku!

Dlatego Jezus powraca do tego, co było na początku i każe powrócić do zasady wierności małżeńskiej i wytrwałości we wzajemnym pokonywaniu trudów i przeciwności, jasno przy tym zaznaczając, że kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. A to już jest sprawa bardzo poważna. I wielka odpowiedzialność przed Bogiem.

Niech więc nie braknie nam wytrwałości i cierpliwości – tak w życiu małżeńskim, jak i w realizacji innych życiowych powołań – w naszej codziennej pracy, w podejmowaniu codziennych wyzwań i pokonywaniu trudności. Wytrwałość i cierpliwość.

Prośmy o nią Pana…

4 komentarze

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.