Mnieście to uczynili…

M

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym imieniny przeżywa Ksiądz Tomasz Radczuk, mój Kolega kursowy, Proboszcz Parafii Łuzki, gdzie mam możliwość – co i raz – pojawiać się z pomocą duszpasterską. Dziękując Solenizantowi za piękne, codziennie dawane świadectwo głębokiej wiary i wspaniale układanych relacji z Parafianami, życzę wytrwałości w tym dziele. I zapewniam o modlitwie!

I już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Z jakim przesłaniem konkretnie się zwraca? Niech Duch Święty pomoże we właściwym odczytaniu, a słówko Janka – przygotowane, jak w każdy poniedziałek, za co Mu serdecznie dziękuję – będzie także jakąś podpowiedzią.

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Poniedziałek 1 Tygodnia Wielkiego Postu,

7 marca 2022.,

do czytań: Kpł 19,1–2.11–18; Mt 25,31–46

CZYTANIE Z KSIĘGI KAPŁAŃSKIEJ:

Pan powiedział do Mojżesza: „Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im:

«Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz.

Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczeniem imienia Boga twego. Ja jestem Pan.

Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka. Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan.

Nie będziesz wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego ani nie będziesz miał względów dla bogatego, sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego. Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego. Ja jestem Pan.

Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz mściwy, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan»”.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jedne od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.

Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie».

Wówczas zapytają sprawiedliwi: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?»

A Król im odpowie: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili».

Wtedy odezwie się do tych po lewej stronie: «Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie».

Wówczas zapytają i ci: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?»

Wtedy im odpowie: «Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili».

I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.

A OTO SŁÓWKO JANKA:

Siostry i Bracia, w dzisiejszym Słowie, które sam Bóg do nas kieruje, możemy – w pierwszym czytaniu – usłyszeć o tym, jak Bóg chcę, aby wyglądało życie człowieka, który w Niego wierzy. Można powiedzieć, że już na samym początku Bóg jasno i konkretnie powiedział Mojżeszowi, kim człowiek ma być dla Boga. A powiedział tak: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Bóg tego od nas oczekuje! Chcę nam dać tę świętość. Chce, abyśmy przebywali z Nim w wiecznej radości! A dlaczego tego chce? Bo nas kocha!

I tego samego oczekuje od nas. Tego, byśmy – droga Siostro i drogi Bracie – okazywali naszą konkretną miłość innym ludziom, naszym bliźnim.

Dzisiejsze pierwsze czytanie i Ewangelia mówią nam właśnie o miłości do bliźniego. Pokazują, jak ta miłość powinna wyglądać. Jak? A tak właśnie, że nie powinna być wyrażana jedynie słowami, ale – przede wszystkim – okazywana czynem.

Oczywiście, słowem też możemy okazać człowiekowi miłość, na przykład – pocieszyć kogoś, czy zmotywować albo też wyjaśnić coś drugiemu człowiekowi, lecz powinniśmy też coś konkretnego, dobrego czynić.

Można dobrze tę miłość „słowną” i „czynną” przedstawić na przykładzie związku kobiety z mężczyzną. Gdyby oni jedynie ze sobą rozmawiali i mówili: „Kocham Cię!”, albo: „Zależy mi na Tobie!” – i tylko o tym mówili – to ten związek by długo nie wytrwał. Trzeba pokazać czynem, codzienną postawą, że naprawdę kocha się tę drugą osobę i że w ten sposób potwierdzamy, jak bardzo nam na niej zależy. A wówczas ta druga osoba zobaczy, że te słowa nie były rzucone na wiatr, ale były prawdziwe!

I tak samo było i jest z Bogiem: On zawsze mówił, że kocha ludzi, wspierał ich i był z nimi duchowo. Lecz widział, że na drodze do pełnej Jego jedności z ludźmi stoi grzech, popełniany przez człowieka. Dlatego z wielkiej miłości do nas zesłał na świat swojego Syna, aby umarł za nasze grzechy – aby za nasze grzechy odpokutował! To jest największe poświęcenie, jakie może być.

Tę dzisiejszą Ewangelię, moi Drodzy często słyszałem na pogrzebach. I zawszę na nią inaczej patrzyłem. Zawsze rozumiałem dosłownie – tak, jak jest zapisane w tekście – jako sąd Boży. Rozumiałem ją tak, że te pytania, którą są tam zawarte, zada mi osobiście Chrystus na sadzie Bożym. I tak będzie.

Lecz w obecnym czasie, gdy jest wojna u naszego wschodniego sąsiada, Ewangelię tę rozumiem jako wskazówkę do tego, byśmy zawsze zwracali serce ku bliźniemu, bo w nim i z nim zawsze jest Jezus! Dlatego moje serce ogromnie się raduje, gdy słyszę o tym, jak ktoś pomaga uchodźcom.

Nasze pokolenie nie widziało wojny. Nasze pokolenie nie doświadczało tego, co dzieje się na Ukrainie. Lecz nas, Polaków, nauczyła tego historia. Tyle razy sąsiedzi na nas napadali. Tyle ludzi zginęło na polskiej ziemi. I my nie chcemy, by taki sam los dzisiaj spotykał naszych bliźnich z Ukrainy. Oni nie chcieli wojny! Nikt z cywilów i wielu przywódców na świecie nie chciał wojny!

Lecz, niestety, diabeł podkusił Putina i teraz cały świat musi patrzeć, jak giną niewinni ludzie. Jak giną cywile, którzy wojny nie chcieli. Przykre to jest, ale to pokazuje, że świat potrzebuje nawrócenia! Tyle Już Jezus nam dał znaków. Tyle razy mówił – za pomocą słów i tychże znaków: NAWRACAJCIE SIĘ! Bo nie wiecie, kiedy odejdziecie z tego świata.

Dlatego jednajcie się z Bogiem i czyńcie dobro i módlcie się, by jak najwięcej osób się z Bogiem pojednało i powróciło do Niego! Bo nie wiemy, kiedy Pan przybędzie…

2 komentarze

Ks. Jacek Autor: Ks. Jacek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.