Panie, jeśli chcesz…

P

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym imieniny przeżywa moja Siostrzenica, Emilka Niedźwiedzka. Całym sercem otaczam Ją modlitwą, prosząc dla Niej o wszelkie Boże łaski, by tak, jak dotychczas – była radością całej naszej Rodziny. Niech życiowa energia, która ją wręcz rozpiera i intelektualna błyskotliwość – rozwijają się i pomnażają! Niech idzie przez życie pewnym krokiem, wsparta życzliwością Rodziny i Bliskich!

Imieniny przeżywa także Emilia Porzezińska – bardzo życzliwa Osoba z Siedlec, przez długi czas czynnie zaangażowana w działalność naszego Duszpasterstwa Akademickiego.

Urodziny zaś przeżywają:

Marcin Zając – życzliwy Człowiek z Parafii w Miastkowie, zaangażowany w życie tamtejszej Parafii i Gminy;

Łukasz Kędziorek – Lektor z tejże Parafii.

Wszystkich świętujących ogarniam modlitwą, wypraszając wszelkiej Bożej łaskawości i darów z Nieba.

Zapraszam już do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii, do którego rozważanie przygotował Janek. To zamiast poniedziałku. Wielkie dzięki Jankowi za stałą dyspozycyjność! I za mądre i głębokie refleksje!

Zatem, co dziś mówi do mnie osobiście Pan? Duchu Święty, tchnij!

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Piątek 12 Tygodnia zwykłego, rok I,

30 czerwca 2023., 

do czytań: Rdz 17,1.9–10.15–22; Mt 8,1–4

CZYTANIE Z KSIĘGI RODZAJU:

Gdy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał mu się Pan i rzekł do niego: „Jam jest Bóg Wszechmogący. Służ Mi i bądź nieskazitelny”.

Potem Bóg rzekł do Abrama: „Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną. Przymierze, które będziecie zachowywali, między Mną i wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, jest takie: wszyscy mężczyźni mają być obrzezani”.

I mówił Bóg do Abrahama: „Żony twej nie będziesz nazywał imieniem Saraj, lecz imię jej będzie Sara. Błogosławiąc jej, dam ci z niej syna, i będę jej nadal błogosławił, tak że stanie się ona matką ludów i królowie będą jej potomkami”.

Abraham, upadłszy na twarz, roześmiał się; pomyślał sobie bowiem: „Czyż człowiekowi stuletniemu może się urodzić syn? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką?”

Rzekł zatem do Boga: „Oby przynajmniej Izmael żył pod Twoją opieką!” A Bóg mu na to: „Ależ nie, żona twoja, Sara, urodzi ci syna, któremu dasz imię Izaak. Z nim też zawrę przymierze, przymierze wieczne z jego potomstwem, które po nim przyjdzie. Co do Izmaela, wysłucham cię: Oto pobłogosławię mu, żeby był płodny, i dam mu niezmiernie liczne potomstwo; on będzie ojcem dwunastu książąt, narodem wielkim go uczynię. Moje zaś przymierze zawrę z Izaakiem, którego urodzi ci Sara za rok o tej porze”.

Wypowiedziawszy te słowa, Bóg oddalił się od Abrahama.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:

Gdy Jezus zeszedł z góry, postępowały za nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: „Chcę, bądź oczyszczony”. I natychmiast został oczyszczony z trądu.

A Jezus rzekł do niego: „Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”.

A OTO SŁÓWKO JANKA:

Dzisiejsze czytanie, jak i Ewangelia, po raz kolejny się „mega” łączą! W pierwszym czytaniu słyszymy, że Abrahamowi – jak miał lat dziewięćdziesiąt dziewięć – ukazał się Bóg i powiedział mu tak: Ja jestem Bogiem Wszechmogącym. Służ Mi i bądź nieskazitelny”. Potem rzekł Bóg do Abrahama: „Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia zachowujcie przymierze ze Mną. Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani”. I mówił Bóg do Abrahama: „Żony twej nie będziesz nazywał imieniem Saraj, lecz imię jej będzie Sara. Błogosławiąc jej, dam ci i z niej syna, i będę jej nadal błogosławił, tak że stanie się ona matką ludów i królowie będą jej potomkami.”

Zobaczmy, co zrobił Abraham. Gdy to usłyszał, jakby wyśmiał Boga! Jakby trochę zakpił z wszechmocy Boga! Bo to, co usłyszał jako obietnicę, to – powiedzmy sobie szczerze – po ludzku było niemożliwe. Jak bowiem ludzie niemalże stuletni mieliby urodzić dziecko?

Zobaczmy jednak, że Bóg się nie pomylił. Abraham i Sara doczekali się dziecka. Urodził się im Izaak. To nam pokazuje, że Bóg ma wszystko doskonale zaplanowane. Nam się oczywiście może wydawać, że to nie był odpowiedni czas. Że to nie powinno się wydarzyć.

Lecz Pan powie nam, że to był odpowiedni moment! Że to właśnie teraz był najlepszy moment – na przykład – na śmierć bliskiej nam osoby, na pojawienie się jakiejś choroby, czy też na jakąś rzecz przyjemną, jak chociażby odkrycie naszego życiowego powołania. Nie mówmy zatem, że to nie ten czas. Nie mówmy, że Bóg się pomylił.

Bóg nigdy się nie myli! Przełóżmy to na prosty przykład życiowy: każdy z nas raczej pamięta z lekcji matematyki, że minus i minus daje plus. Zawsze – tak po ludzku sądząc – te różne cierpienia i krzyże, które nam Bóg daje w życiu, są minusem. Lecz kiedy przyjdzie pewien czas, Bóg będzie rozbijał ten minus na mniejsze minusy. A właśnie minus i minus dają plus.

I może nam się właśnie to wydawać dziwne, ale nieraz nasz nałóg, czyli minus życiowy, może okazać się wielkim plusem! I może się to wydawać dziwne, lecz ja sam widzę po sobie, że te wielkie moje życiowe minusy – naprawdę przekształcają się się w plusy! Lecz trzeba w tym wszystkim zaufać Panu Bogu. On zawsze wie lepiej od nas. Tylko trzeba Mu właśnie zaufać!

Tak jak zaufał Mu trędowaty. Zobaczył, że tylko w Bogu jest nadzieja, że tylko w Jezusie będzie uzdrowienie. Ten trędowaty klęknął – można powiedzieć: uniżył się – bo wiedział, że nie da rady już tak dalej żyć i poprosił Jezusa, aby go uzdrowił. Ale – co ważne – ten trędowaty wypowiedział jedno istotne zdanie: PANIE, JEŚLI CHCESZ, MOŻESZ MNIE OCZYŚCIĆ. Trędowaty nie mówi, że „masz mnie koniecznie oczyścić”, że już „masz zdjąć ze mnie ten ciężar choroby”. On po prosty pyta, czy Jezus w ogóle chce go uzdrowić. Czy chcę zdjąć tą chorobę z niego.

Przypomnijmy sobie modlitwę Jezusa w Ogrójcu: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie! Wtedy też Jezus w modlitwie używa tych dwóch słów: JEŚLI CHCESZ… I Bóg właśnie pragnie, byśmy nie modlili się: „Daj mi, Panie, koniecznie to czy tamto”. Bóg chcę, byśmy zwracali się do niego z tym stwierdzeniem: JEŚLI CHCESZ. On wie wszystko o nas. I wie najlepiej, co nam potrzeba!

Dlatego zaufajmy Bogu! I dajmy się Mu poprowadzić!

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.