Nie wystarczą chęci!

N

Szczęść Boże! Moi Drodzy, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa moja Ciocia, Teresa Nowicka, Siostra Taty, mieszkająca w Działdowie. Dziękując za piękne świadectwo Jej pracowitego i pełnego poświęcenia życia, modlę się dla Niej o wytrwałość i pogodę ducha.

Wszelkiego dobra życzę także Patrycji Sakowskiej, należącej do jednej z młodzieżowych Wspólnot – z okazji imienin. I także otaczam modlitwą.

Drodzy moi, wczoraj udało się zrealizować nasze plany. Najpierw była Msza Święta w Bazylice Matki Bożej Większej – drugi raz w tej świątyni, tylko w innej kaplicy – a potem przejazd na Watykan, zwiedzanie Bazyliki, czas na osobistą modlitwę i od 15:00: Muzea Watykańskie. A potem – jak każdego wieczoru – kolacja po rzymsku, w umówionej restauracji, a potem podsumowanie dnia u mnie, w pokoju. Podsumowanie modlitewne – ale nie tylko.

Chcę zaznaczyć, że ja wczorajszą Mszę Świętą ofiarowałem w intencji Osób nam bliskich. Nam – czyli wszystkim Uczestnikom. Ja osobiście myślałem o mojej Rodzinie, ale i o Was wszystkich, którzy na tym forum ze mną jesteście.

Ale nie tylko na tej Mszy Świętej, bo codziennie, we wszystkich naszych modlitwach, pamiętamy o Bliskich, których tutaj zabraliśmy w swoich sercach!

Dzisiaj zaś – o 9:00 – naszym busem ruszamy do Asyżu. Tam ma nas oprowadzić polska Przewodniczka, która już na nas czeka. A Mszę Świętą mamy zaplanowaną o 15:00 – przy grobie Carlo Acutisa. To wielka zasługa naszej Natalki, że nam zaproponowała ten wyjazd do Asyżu, zorganizowała tam Przewodniczkę, a potem także Mszę Świętą w takim miejscu!

Natalka cały czas jest z nami – chociażby wczoraj, na trasie naszego zwiedzania. Pomimo tak długiego pobytu w Rzymie, w Muzeach Watykańskich była – jak się nam przyznała – dopiero drugi raz! I cały czas podkreśla, że bardzo sobie ceni wszystkich, którzy do Rzymu przyjeżdżają i którymi się zajmuje, ale – to są Jej słowa – „Wy, to jesteście Wy!” Cała grupa bardzo to docenia. Codziennie, w naszych rozmowach, podkreślamy to, jak cenną Osobą jest dla nas nasza Natalka i jak bardzo jesteśmy Jej wdzięczni! Otaczamy ją także naszą modlitwą.

A teraz już zachęcam Wszystkich do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – słówko Filipa Dawidka. Jest tu ze mną na wyjeździe, dlatego bardzo doceniam fakt, że poświęcił jakiś czas nocnego odpoczynku, aby napisać rozważanie. Plan naszego pielgrzymowania jest dość napięty i pod koniec dnia jesteśmy naprawdę zmęczeni, a pomimo tego Filip przemógł się, by nam podarować tych kilka cennych refleksji.

Tak, bardzo cennych i głębokich. Chociaż prostych. Dziękuję na naprawdę niezwykle trafne spostrzeżenia i myśli, którymi Filip dzieli się z nami. To znak głębokiej wiary i bardzo intensywnego myślenia, połączonego z szerokim otwarciem serca na natchnienia z Nieba. I to pomimo tak młodego wieku – Filip bowiem w październiku skończy osiemnaście lat!

Bardzo Mu dziękuję za dzisiejsze rozważanie, ale i za Jego zaangażowanie w życie Kościoła – chociażby przez posługę lektorską, ale i fakt założenia w Parafii i prowadzenia Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Niech Pan będzie uwielbiony w wielorakim zaangażowaniu Filipa!

Zatem, co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Z jakim przesłaniem zwraca się do mnie osobiście? Duchu Święty, tchnij!

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Piątek 21 tygodnia zwykłego, rok II,

Wspomnienie Św. Augustyna, Biskupa i Doktora Kościoła,

28 sierpnia 2026., 

do czytań: 1 Kor 1,17–25; Mt 25,1–13

CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO KORYNTIAN:

Bracia: Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.

Napisane jest bowiem: „Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę”. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?

Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły ze sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: «Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!» Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: «Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną». Odpowiedziały roztropne: «Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie».

Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec: te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: «Panie, panie, otwórz nam». Lecz on odpowiedział: «Zaprawdę powiadam wam, nie znam was».

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

A OTO SŁÓWKO FILIPA DAWIDKA:

Ewangelia przedstawia dziesięć panien z lampami. Lampy mogą przedstawiać miłość Boga, która jest dla wszystkich. Każda panna ma lampę.

Teraz zależy od nas, co zrobimy: czy podczas naszego życia zdobędziemy oliwę, czy nie – czy odpowiemy na tę miłość Boga. Niestety, nie wystarczą chęci, trzeba się zaangażować, dać coś z siebie.

Jezus mówi nierozsądnym pannom, które nie miały oliwy: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Ktoś jednak mógłby powiedzieć: „Panie Jezu, ale jak to? Przecież przychodziłem na Mszę Świętą w niedzielę!”

Aby zawiązać relację z Panem Bogiem, nie wystarczy być na Mszy Świętej w niedzielę, bo tak samo mogę widzieć się z kimś codziennie w pociągu, ale nie nazwę tego relacją. Ważną kwestią jest to, czy w pełni uczestniczę we Mszy Świętej? Bo to jest bliskość z Panem Bogiem, to jest czułość, to jest MIŁOŚĆ.

Św. Carlo Acutis mówił, że „Eucharystia jest autostradą do nieba”.

Inną ważną kwestią jest rozważanie Słowa Bożego. Mając relację, wypadałoby wiedzieć, z kim ma się do czynienia. Również dlatego, aby poznać mądrość Bożą, bo – jak mówi św. Paweł w pierwszym czytaniu – jest ona głupstwem dla mądrości tego świata.

Dla mnie ważnym aspektem jest modlitwa, ale też cisza, abyśmy mogli usłyszeć głos Pana Boga skierowany do nas: abyśmy mogli dowiedzieć się od Boga, jakie daje nam powołanie życiowe, ale też powołanie na ten dzień, na tę sytuację. Autora czytania Bóg posłał do głoszenia Ewangelii. A do czego powołuje Ciebie?

Daj dziś sobie trochę ciszy, zawsze staraj się o trochę ciszy, abyś nie tylko Ty mówił, ale być też usłyszał, co Bóg dziś do CIEBIE mówi.

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Przy tych słowach przypomina mi się cytat z filmu „Bóg nie umarł”: „Twój grzech jest jak cela więzienna, tyle że wygodna i przyjemna. Nie ma potrzeby jej opuszczać. Drzwi są otwarte. Ale pewnego dnia czas się skończy i drzwi się zatrzasną, i nagle jest już za późno”. Pewnego dnia drzwi się zatrzasną, zostaniemy osądzeni sprawiedliwie – według mądrości Bożej.

Jeśli na sąd przyjdzie osoba z pustą lampą, bez oliwy, zostanie przez własny wybór zesłana na wieczne potępienie. Nie wiem, czy bierzemy to na poważnie i czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak OKROPNY ból duchowy przeżywają takie osoby oraz z tego, że trwa to przez całą wieczność.

Nie wspominam o tym, żeby przestraszyć, ale żeby każdy pamiętał, że w dniu, w którym się nie spodziewamy, zostaniemy zabrani z tego świata.

I czy właśnie wtedy będziemy gotowi na spotkanie z Panem?

1 komentarz

  • W tym roku, w okresie Wielkiego Postu, przeczytałem dwie książki św. Augustyna. Chciałbym podzielić się swoimi reakcjami na ich lekturę.

    „De utilitate jejunii” („O korzyściach z postu”):kazanie jest dość krótkie, składa się tylko z 11 krótkich akapitów. Wspomniano o jedzeniu, ale nie jest ono głównym tematem. Główną ideą jest jedność w Chrystusie; Augustyn zwraca się nawet do heretyka donatysty jak do brata.
    Szczególnie poruszyły mnie ostatnie wersy. Moim zdaniem wyrażają one prawdziwą Istotę naszej jedności wezwanie do pokojowego współistnienia::
    „„Nie ma nic bardziej szkodliwego dla dzieci niż chęć podziału spadku, gdy ojciec jeszcze żyje.
    Jeśli zamierzają to zrobić, jeśli zaczną się kłócić i spierać,
    każdy domagając się swojej części, starzec powie: »Co robisz? Ja jeszcze żyję; poczekaj jeszcze chwilę, aż umrę, a potem zniszcz mój dom”.
    Mamy Boga Ojca. Po co dzielić? Po co się kłócić? Poczekajmy przynajmniej, aż On umrze, a potem się podzielmy”.
    Teksty kazań w języku włoskim („L’utilità del digiuno”) i rosyjskim („О пользе поста”) prześlę ks. Jackowi drogą mailową.

    „De Trinitate” („O Trójcy Świętej”) to obszerny traktat, składający się z 15 ksiąg, wstępu (pozdrowienia dla biskupa Aureliusza z Kartaginy) oraz zakończenia (powrotu do tekstu). Dzieli się na dwie części. Księgi I-VIII to refleksje oparte na tekstach Pisma Świętego. Księgi IX-XV czerpią z wiedzy o otaczającym świecie, psychologii i antropologii: tego, co wspólne, a co różne między ludźmi a zwierzętami; o trójcy w każdym z nas (pamięci, wyobraźni i woli – właściwości naszej psychiki); oraz cnót, których jest również trzy: roztropności, umiarkowania i męstwa (na podstawie traktatu Cycerona „Hortensjusz”).
    Dzięki temu traktatowi na nowo odkryłem to, co słyszałem na uniwersyteckich wykładach z psychologii i pedagogiki (rozważania Augustyna na temat rozwoju umysłowego niemowląt).
    Tekst traktatu w języku rosyjskim można przeczytać pod linkiem:https://azbyka.ru/otechnik/Avrelij_Avgustin/o-troitse/

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.