Trwajmy w wolności!

T

Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym rocznicę zawarcia sakramentalnego Małżeństwa przeżywają dziś Magdalena i Krzysztof Fabisiakowie, czyli Moderator naszego bloga i Jego Żona. Dziękując nie tylko za opiekę nad blogiem, ale i za naszą wieloletnią dobrą znajomość, życzę ciągłego duchowego wzrostu! Zapewniam o modlitwie!

Urodziny natomiast przeżywa Kamila Kowalczyk – w swoim czasie: Studentka i Uczestniczka naszych audycji w Katolickim Radiu Podlasie oraz niektórych naszych wyjazdów. Dziękując Jej za wielorakie, twórcze zaangażowanie, życzę wszelkich Bożych darów. I także zapewniam o modlitwie!

I pozdrawiam Was z Siedlec, gdzie dzisiaj udam się na dyżur duszpasterski do gmachu przy ulicy Prusa – od 10:00 do 15:00 – a o 17:00 ponownie udam się do Parafii Brzozowica, aby zastąpić Księdza Proboszcza w odprawieniu Mszy Świętej i nabożeństwa fatimskiego.

Drodzy moi, oto nowe informacje o stanie zdrowia i planowanym leczeniu Ojca Świętego:

https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2026-10/papieskie-audiencje-zawieszone-do-20-pazdziernika.html?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=NewsletterVN-PL

https://www.fronda.pl/a/guzek-na-plucu-leona-xiv-znany-chirurg-uspokaja,261084.html

Ponawiam apel o modlitwę, przypominając zaproponowaną wczoraj inicjatywę jednego dziesiątka Różańca Świętego, tajemnicę pierwszą bolesną – którą to inicjatywę podejmujemy w naszym Duszpasterstwie Akademickim GAUDEAMUS. Szczególnie dzisiaj bądźmy z Papieżem w duchowej łączności, bo to dzisiaj jest sam zabieg. Przypominam: inicjatywa trwa do niedzieli włącznie. Potem – zobaczymy, co i jak.

Drodzy moi, dzisiaj – w naszych Parafiach – ostatnie nabożeństwo fatimskie. Jeżeli czas pozwoli, to weźmy w nim udział. I w ogóle pamiętajmy o nabożeństwach październikowych!

A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Poniżej zaś – słówko Szymona Sali. Bardzo dziękuję za jego przygotowanie. Zachęcam do przeczytania, rozważenia, skomentowania… Ciekawe ujęcie kwestii duchowej wolności – i duchowego zniewolenia. Niech Pan będzie uwielbiony we wszystkim, co Szymon pisze i robi!

Zatem, co Pan konkretne do mnie dzisiaj mówi? Na co tak szczególnie zwraca mi uwagę? Duchu Święty, bądź światłem i mocą!

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Wtorek 28 Tygodnia zwykłego, rok II,

Wspomnienie Bł. Honorata Koźmińskiego, Kapłana,

13 października 2026., 

do czytań: Ga 5,1–6; Łk 11,37–41

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO GALATÓW:

Bracia: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski.

My zaś z pomocą Ducha na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem.

Na to rzekł Pan do niego: „Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.

A OTO SŁÓWKO SZYMONA SALI:

Jesteśmy stworzeni ku wolności! Święty Paweł pisze, że: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli! Te słowa odnoszą się do wypełniania starotestamentalnego Prawa, które – samo z siebie – nie jest w stanie dać człowiekowi usprawiedliwienia z jego grzechów. Chodzi o to, że grzeszne ludzkie skłonności zawsze sprawią, iż to Boże Prawo zostanie złamane. W świetle samej tylko „zimnej” Sprawiedliwości – za przekroczenie Prawa jest kara! Dlatego jakby się człowiek nie starał, to i tak nie będzie w stanie o własnych siłach tej Bożej kary uniknąć.

Z tego stanu rzeczy właśnie wyswobodził na Chrystus, umierając za nas na krzyżu. Jednakże nie oznacza to od razu, że my już nic nie musimy robić. Wręcz przeciwnie – ten stan rzeczy powoduje, że z naszymi ludzkimi słabościami nie jesteśmy sami. Dobrym przykładem tego jest sakrament spowiedzi, a dokładnie – jeden z jego warunków, jakim jest mocne postanowienie poprawy.

Często ten warunek kojarzy nam się z walką z samym sobą i poleganiu tylko na własnych siłach. Zapewne przekonaliśmy się nieraz, że takie podejście jest nieefektywne. Może ewentualnie poprzez samodyscyplinę, gdy w życiu nie ma jakichś większych zawirowań, jesteśmy w stanie „trzymać się w garści”. Ale czasem wystarczy dosłownie chwila – i wracamy do punktu wyjścia.

Problemem nie jest może samo uświadomienie sobie grzechu, bo często zdajemy sobie z niego sprawę. Bardzo chcielibyśmy się jakoś go pozbyć, lecz na milion sposobów próbujemy – i nie wychodzi.

Niektórzy próbują pogodzić się ze swoimi słabościami i jakoś z nimi żyć. Tłumaczą sobie, że to przez charakter, przez różne doświadczenia w rodzinie, w życiu, a czasem może obwiniają samego Boga pytając Go, dlaczego ich takimi stworzył? Jest to jednak tylko tłumaczenie, które nie sprawia, że stajemy się wolni. Nasza wola i chęci są ważne, ale nie są wystarczające.

Aby realnie stawić czoło naszym słabościom, powinniśmy zaufać Bożej łasce i z nią współpracować. Ofiara Jezusa Chrystusa uwalnia nas z niewoli grzechu, jednak naszym zadaniem pozostaje «trwać w wolności i nie poddawać się pod nowe jarzmo niewoli».

W dzisiejszym świecie nietrudno bowiem popaść w jakąś niewolę. Mogą być to szeroko rozumiane: używki, pornografia, telefon, ale również praca i… chodzenie do kościoła. Tak, zgadza się: chodzenie do kościoła, czy w ogóle różne praktyki religijne – mogą być jarzmem niewoli. Chrystus dzisiaj w Ewangelii mocno zwraca na to uwagę, gdy mówi do faryzeusza: Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.

Wszelkiego rodzaju gesty pobożności są widoczne na zewnątrz, jednakże sprawą osądu naszego sumienia pozostaje określenie, z jakiej motywacji te praktyki wypływają. Bo chodzić do kościoła można przez wzgląd na sąsiadów; odmawiać różaniec można z racji październikowego przyzwyczajenia; udzielać się charytatywnie również można po to, aby nas widziano, a nie żeby dostrzegać potrzebującego. Dużo rzeczy możemy robić tylko dla zewnętrznych pozorów. Dla Boga jednak liczy się wnętrze, a wszystko to, co widać na zewnątrz, powinno pochodzić z «wiary, która działa przez miłość».

Zatem – z czego wypływają moje dobre działania?

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.