Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym rocznicę zawarcia sakramentalnego Małżeństwa przeżywają dziś Magdalena i Krzysztof Fabisiakowie, czyli Moderator naszego bloga i Jego Żona. Dziękując nie tylko za opiekę nad blogiem, ale i za naszą wieloletnią dobrą znajomość, życzę ciągłego duchowego wzrostu! Zapewniam o modlitwie!
Urodziny natomiast przeżywa Kamila Kowalczyk – w swoim czasie: Studentka i Uczestniczka naszych audycji w Katolickim Radiu Podlasie oraz niektórych naszych wyjazdów. Dziękując Jej za wielorakie, twórcze zaangażowanie, życzę wszelkich Bożych darów. I także zapewniam o modlitwie!
I pozdrawiam Was z Siedlec, gdzie dzisiaj udam się na dyżur duszpasterski do gmachu przy ulicy Prusa – od 10:00 do 15:00 – a o 17:00 ponownie udam się do Parafii Brzozowica, aby zastąpić Księdza Proboszcza w odprawieniu Mszy Świętej i nabożeństwa fatimskiego.
Drodzy moi, oto nowe informacje o stanie zdrowia i planowanym leczeniu Ojca Świętego:
https://www.fronda.pl/a/guzek-na-plucu-leona-xiv-znany-chirurg-uspokaja,261084.html
Ponawiam apel o modlitwę, przypominając zaproponowaną wczoraj inicjatywę jednego dziesiątka Różańca Świętego, tajemnicę pierwszą bolesną – którą to inicjatywę podejmujemy w naszym Duszpasterstwie Akademickim GAUDEAMUS. Szczególnie dzisiaj bądźmy z Papieżem w duchowej łączności, bo to dzisiaj jest sam zabieg. Przypominam: inicjatywa trwa do niedzieli włącznie. Potem – zobaczymy, co i jak.
Drodzy moi, dzisiaj – w naszych Parafiach – ostatnie nabożeństwo fatimskie. Jeżeli czas pozwoli, to weźmy w nim udział. I w ogóle pamiętajmy o nabożeństwach październikowych!
A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Szymona Sali. Bardzo dziękuję za jego przygotowanie. Zachęcam do przeczytania, rozważenia, skomentowania… Ciekawe ujęcie kwestii duchowej wolności – i duchowego zniewolenia. Niech Pan będzie uwielbiony we wszystkim, co Szymon pisze i robi!
Zatem, co Pan konkretne do mnie dzisiaj mówi? Na co tak szczególnie zwraca mi uwagę? Duchu Święty, bądź światłem i mocą!
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Wtorek 28 Tygodnia zwykłego, rok II,
Wspomnienie Bł. Honorata Koźmińskiego, Kapłana,
13 października 2026.,
do czytań: Ga 5,1–6; Łk 11,37–41
CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO GALATÓW:
Bracia: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski.
My zaś z pomocą Ducha na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają żadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:
Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem.
Na to rzekł Pan do niego: „Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.
A OTO SŁÓWKO SZYMONA SALI:
Jesteśmy stworzeni ku wolności! Święty Paweł pisze, że: Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli! Te słowa odnoszą się do wypełniania starotestamentalnego Prawa, które – samo z siebie – nie jest w stanie dać człowiekowi usprawiedliwienia z jego grzechów. Chodzi o to, że grzeszne ludzkie skłonności zawsze sprawią, iż to Boże Prawo zostanie złamane. W świetle samej tylko „zimnej” Sprawiedliwości – za przekroczenie Prawa jest kara! Dlatego jakby się człowiek nie starał, to i tak nie będzie w stanie o własnych siłach tej Bożej kary uniknąć.
Z tego stanu rzeczy właśnie wyswobodził na Chrystus, umierając za nas na krzyżu. Jednakże nie oznacza to od razu, że my już nic nie musimy robić. Wręcz przeciwnie – ten stan rzeczy powoduje, że z naszymi ludzkimi słabościami nie jesteśmy sami. Dobrym przykładem tego jest sakrament spowiedzi, a dokładnie – jeden z jego warunków, jakim jest mocne postanowienie poprawy.
Często ten warunek kojarzy nam się z walką z samym sobą i poleganiu tylko na własnych siłach. Zapewne przekonaliśmy się nieraz, że takie podejście jest nieefektywne. Może ewentualnie poprzez samodyscyplinę, gdy w życiu nie ma jakichś większych zawirowań, jesteśmy w stanie „trzymać się w garści”. Ale czasem wystarczy dosłownie chwila – i wracamy do punktu wyjścia.
Problemem nie jest może samo uświadomienie sobie grzechu, bo często zdajemy sobie z niego sprawę. Bardzo chcielibyśmy się jakoś go pozbyć, lecz na milion sposobów próbujemy – i nie wychodzi.
Niektórzy próbują pogodzić się ze swoimi słabościami i jakoś z nimi żyć. Tłumaczą sobie, że to przez charakter, przez różne doświadczenia w rodzinie, w życiu, a czasem może obwiniają samego Boga pytając Go, dlaczego ich takimi stworzył? Jest to jednak tylko tłumaczenie, które nie sprawia, że stajemy się wolni. Nasza wola i chęci są ważne, ale nie są wystarczające.
Aby realnie stawić czoło naszym słabościom, powinniśmy zaufać Bożej łasce i z nią współpracować. Ofiara Jezusa Chrystusa uwalnia nas z niewoli grzechu, jednak naszym zadaniem pozostaje «trwać w wolności i nie poddawać się pod nowe jarzmo niewoli».
W dzisiejszym świecie nietrudno bowiem popaść w jakąś niewolę. Mogą być to szeroko rozumiane: używki, pornografia, telefon, ale również praca i… chodzenie do kościoła. Tak, zgadza się: chodzenie do kościoła, czy w ogóle różne praktyki religijne – mogą być jarzmem niewoli. Chrystus dzisiaj w Ewangelii mocno zwraca na to uwagę, gdy mówi do faryzeusza: Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.
Wszelkiego rodzaju gesty pobożności są widoczne na zewnątrz, jednakże sprawą osądu naszego sumienia pozostaje określenie, z jakiej motywacji te praktyki wypływają. Bo chodzić do kościoła można przez wzgląd na sąsiadów; odmawiać różaniec można z racji październikowego przyzwyczajenia; udzielać się charytatywnie również można po to, aby nas widziano, a nie żeby dostrzegać potrzebującego. Dużo rzeczy możemy robić tylko dla zewnętrznych pozorów. Dla Boga jednak liczy się wnętrze, a wszystko to, co widać na zewnątrz, powinno pochodzić z «wiary, która działa przez miłość».
Zatem – z czego wypływają moje dobre działania?
