Ukrzyżować swoje „ja”!

U

Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym rocznicę zawarcia sakramentalnego Małżeństwa przeżywają nasi Rodzice, Danuta i Jan Jaśkowscy. Wraz z Nimi, całą naszą Rodziną dziękujemy za bezmiar dobra, jakiego Pan dokonał w Ich życiu oraz jakiego przez Nich dokonał w naszym życiu.

Dziękujemy Im za to, że – jako Rodzeństwo – mamy Dom, do którego możemy wracać, choćby z końca świata! Dziękujemy za wsparcie modlitewne i za każde dobre słowo, jakim nas obdarzają. Życzymy nieustannej młodości ducha i całego ogromu Bożych łask! I o to nieustannie się modlimy!

W tej intencji, w najbliższą sobotę, odprawię Mszę Świętą – z udziałem Jubilatów – u Matki naszej w Kodniu!

Urodziny natomiast przeżywają:

►Ksiądz Paweł Smarz – mój Kolega z Roku Święceń,

►Rafał Trzmiel – należący w swoim czasie do Wspólnoty młodzieżowej w Trąbkach.

Rocznicę Ślubów wieczystych zaś przeżywa Siostra Michaela Stępniak, Karmelitanka z Kodnia, a w swoim czasie – moja Uczennica w Technikum w Radoryżu Smolanym.

Wszystkich świętujących otaczam serdeczną modlitwą, życząc Bożej opieki.

Serdeczną modlitwą otaczamy dziś także wszystkich Nauczycieli, Wychowawców, Wykładowców i Katechetów – a także Pracowników oświaty – w Dniu Ich święta. Niech Duch Święty będzie dla Nich światłem i mocą, aby zawsze pamiętali o tym, jak bardzo zaszczytnej pracy i posługi się podjęli, aby spełniali ją jak najsumienniej, w duchu wielkiej odpowiedzialności, a ze strony uczniów i całego społeczeństwa – oby zawsze spotykali się z wdzięcznością, zrozumieniem i chęcią współpracy.

O to, Drodzy moi, módlmy się dzisiaj dla naszych Pedagogów. Także tych, którzy już są na emeryturze. A Zmarłym wypraszajmy łaskę wiecznego zbawienia.

A oto wczorajszy oficjalny komunikat o stanie zdrowia Ojca Świętego:

https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2026-10/biuletyn-medyczny-po-operacji-papieza.html?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=NewsletterVN-PL

Przypominam o naszej inicjatywie dziesiątka Różańca Świętego, tajemnicy pierwszej bolesnej, który odmawiamy do niedzieli włącznie – jako wsparcie dla Papieża. I na inne sposoby módlmy się dla Niego o zdrowie i o wszelkie Boże światła z Nieba!

Ja zaś dzisiaj odwołałem dyżur duszpasterski na Uczelni, ponieważ – w gmachu Seminarium – mamy okresowe spotkanie Księży naszej Diecezji z Księdzem Biskupem i Agendami kurialnymi. Spotkanie rozpoczyna się zawsze o 10:00 – adoracją Najświętszego Sakramentu w Kaplicy i konferencją Ojca duchownego wszystkich Kapłanów Diecezji siedleckiej, Księdza Profesora Kazimierza Matwiejuka. Potem – na auli – są wystąpienia tych wszystkich naszych Specjalistów od życia diecezjalnego, a potem jest wspólny obiad. Zwykle ten ostatni punkt jest najsilniejszą motywacją do tego, by jakoś przetrwać poprzedni…

Natomiast o 19:00, w naszym Duszpasterstwie – Msza Święta w intencji Środowiska Akademickiego, Duszpasterstwa Akademickiego i Młodzieży w Kościele. Po czym nastąpi wystawienie Najświętszego Sakramentu, nabożeństwo październikowe i cicha adoracja, do godziny 21:00. Gdyby ktoś mógł dotrzeć, to zapraszam! A innych zapraszam do duchowej łączności!

Drodzy moi, podglądam – w Telewizji Wpolsce24 – planowany zamach bandyckiej władzy, jaka obecnie przejęła Polskę, na Trybunał Konstytucyjny. Niestety, tę władzę wybrali Polacy i wielu ją ciągle popiera. I na tym kończę dalszą wypowiedź na ten temat.

A teraz już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

A zatem, czego dzisiaj oczekuje ode mnie Pan – z jakim konkretnym przesłaniem zwraca się dziś do mnie osobiście? Duchu Święty, podpowiedz…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Środa 28 Tygodnia zwykłego, rok II,

14 października 2026., 

do czytań: Ga 5,18–25; Łk 11,42–46

CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO GALATÓW:

Bracia: Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO ŁUKASZA:

Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie:

„Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić i tamtego nie opuszczać.

Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku.

Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą».

Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: „Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz”.

On odparł: „I wam, uczonym w Prawie, biada. Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie”.

Mamy dzisiaj, w pierwszym czytaniu, mocne i wyraziste zestawienie – możemy chyba powiedzieć, że przeciwstawienie – zachowań i postaw «rodzących się z ciała» i tych, które są owocem Ducha.

Przypomnijmy, że zbiór pierwszy wypełniają: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. I w kwestii takich zachowań stanowisko Apostoła – a co za tym idzie: stanowisko Kościoła – jest jasne, a wyrażone w stanowczym stwierdzeniu Pawła: Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą. Tu się już naprawdę nie da nic dopowiedzieć.

Drugi zbiór z kolei – to takie postawy, jak: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. W ich kwestii Apostoł stwierdza również jasno: Przeciw takim cnotom nie ma Prawa.

Cały czas bowiem śledzimy Pawłową refleksję nad relacją Prawa starotestamentalnego do nowości przesłania, ogłoszonego przez Jezusa. Dla nas dzisiaj to kwestii historyczna. Ale dla współczesnych Pawłowi chrześcijan, wchodzących dopiero na drogę Kościoła, to były sprawy naprawdę ważne. Bo Prawo Starego Testamentu regulowało szczegółowo, wręcz drobiazgowo, wszystkie możliwe kwestie, związane z ludzkimi postawami w sferze religijnej, społecznej, rodzinnej – i każdej innej.

Coraz bardziej „dopasowywane” i „poprawiane” przez religijną elitę narodu, stawało się prawdziwym „kagańcem” moralnym dla zwykłych ludzi, wręcz „pętlą na szyi”, którą owa elita mogła dociskać jak chciała i kiedy chciała, ciągle trzymając w swoistym „szachu” człowieka nie zorientowanego w meandrach wszystkich tych drobiazgowych przepisów, a przez to przekonanego – bo ciągle na bieżąco przekonywanego – że zrobił coś źle i na pewno czeka go za to kara.

Właśnie za to Jezus tak surowo gani uczonych w Prawie, w słowach, jakie słyszymy w dzisiejszym czytaniu ewangelicznym: I wam, uczonym w Prawie, biada. Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie!

A na czym to konkretnie polegało? To słyszymy we wcześniejszych słowach Jezusa: Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą.

Bardzo ostre słowa. Ale i Paweł przedstawia dzisiaj – jak już sobie wspomnieliśmy – cały katalog złych postaw człowieka i stwierdza jednym zdaniem, że ich autorzy będą na wieki potępieni. I teraz – niech każdy sam myśli i wyciąga wnioski: jak postępuje i jak powinien postępować. Tu nie ma miejsca na żadne kluczenie i „rozdrabnianie”.

A z kolei ci, których postawa będzie składała się z uczynków, będących owocem Ducha – już przez ten fakt wzniosą się mocno ponad całą surowość Prawa, bo takie ich postawy zdecydowanie będą podobały się Bogu, a wówczas żydowska elita ze swoimi paragrafami, z którymi już czyhała na takiego człowieka, będzie mogła… no, właśnie. Zostanie sama i bezradna. Bo na takie piękne postawy nie ma Prawa. Nie imają się ich żadne zagrożenia – by się tak wyrazić – jakimikolwiek konsekwencjami czy karami.

Dlatego zamiast rozważać i wewnętrznie przeżywać dylematy, czy robiąc to czy tamto, albo mówiąc tak lub tak, zmieściło się jeszcze w „ramkach” Prawa, w tym ciasnym gorsecie, czy już przekroczyło „czerwoną linię” o dwa milimetry, i pozostało już tylko drżeć ze strachu przed karą – czyż nie lepiej po prostu żyć miłością, według nauki Jezusa?

Bo to właśnie Jezus Chrystus wyzwolił nas z takiego ciasnego i schematycznego pojmowania i przeżywania moralności, o czym Apostoł tak dzisiaj mówi: Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Stąd jedna wypływa konkretne wezwanie: Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. A to współgra mocno z pierwszym zdaniem dzisiejszego pierwszego czytania: Jeśli pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Jakie z całego tego rozważania przesłanie otrzymujemy my, katolicy, żyjący w obecnych realiach, tak mocno skomplikowanych i trudnych? Z pewnością takie, że mamy ściśle trzymać się nauki Jezusa i nauki Pisma Świętego – Ewangelii i Dekalogu – ale nie na sposób faryzejski, czyli poprzez wypełnianie poszczególnych nakazów i przestrzeganie zakazów „odtąd – dotąd” – i ani centymetra dalej – ale z miłością, na zasadzie dawania z siebie „więcej”.

Apostoł nie mógł tego wyrazić jaśniej i trafniej, niż w tych właśnie słowach: Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Skoro bowiem Jezus – z miłości do nas – dał się ukrzyżować, to na ile ja jestem w stanie ukrzyżować swoje: „ja”, swoje widzimisię, swoje przyzwyczajenia i „jedynie słuszne” poglądy na wszystko?… Ile mam w sobie odwagi, by tego dokonać – by tego codziennie dokonywać? Ile mam w sobie miłości do Jezusa, aby czynić to właśnie ze względu na Niego?

I na czym to będzie konkretnie polegało – na przykład dzisiaj?

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.