Szczęść Boże! Drodzy moi, wczoraj – przed 23:00 – dotarłem do Siedlec. Bardzo dziękuję Panu naszemu i Matce Bożej Kodeńskiej za cały miniony tydzień w Szklarskiej Porębie. Dziękuję za to, że udało się go zorganizować, że całość przebiegła bezpiecznie i spokojnie, ale też pracowicie: na zastępstwie duszpasterskim w Parafii Świętego Maksymiliana Marii Kolbego w Szklarskiej Porębie.
Dziękuję Alicji Szumowieckiej i Szymonowi Sali za tworzenie wspólnej atmosfery małych rekolekcji, jakie wspólnie sobie przeprowadziliśmy.
Dziękuję także Księdzu Kanonikowi Bogusławowi Sawarynowi, wieloletniemu Dziekanowi Dekanatu Szklarska Poręba, pierwszemu i wieloletniemu Proboszczowi tej Parafii – za zaufanie i powierzenie nam pod opiekę dobra swojego duchowego „Gospodarstwa”. Dziękuję także Współpracownikom Księdza Dziekana – świeckim, bo żadnego kapłana nie ma, gdyż wikariat w tejże Parafii został zlikwidowany. Szkoda, bo jest bardzo potrzebny – szczególnie w sezonie turystycznym.
W tym kontekście, serdecznie dziękuję Szymonowi Sali za wydatną pomoc w realizacji tegoż duszpasterskiego zastępstwa – za asystowanie mi na każdej Mszy Świętej i włączanie się w spełnianie tych posług, na które pozwala Mu prawo Kościoła.
Ja dzisiaj zaczynam dzień w Siedlcach, gdzie rozwiozę Ogłoszenia Duszpasterstwa Akademickiego po Wydziałach i Akademikach, po czym przejadę do Lublina, gdzie muszę to i owo ogarnąć po wyjeździe, ale też przewiduję Mszę Świętą w Parafii Świętego Jana Kantego, gdzie już jakiś czas nie byłem! Czas się zatem pojawić… I prawdopodobnie zostanę na noc w Lublinie, a wrócę jutro rano do Siedlec – i na dyżur duszpasterski.
Teraz zaś już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Zatem, co konkretnie mówi dziś do mnie Pan? Z jakim przesłaniem konkretnie się zwraca? Duchu Święty, przyjdź, prosimy…
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Poniedziałek 1 Tygodnia Wielkiego Postu,
23 lutego 2026.,
do czytań: Kpł 19,1–2.11–18; Mt 25,31–46
CZYTANIE Z KSIĘGI KAPŁAŃSKIEJ:
Pan powiedział do Mojżesza: „Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im:
«Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz.
Nie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego. Nie będziecie przysięgać fałszywie na moje imię. Byłoby to zbezczeszczeniem imienia Boga twego. Ja jestem Pan.
Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka. Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan.
Nie będziesz wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego ani nie będziesz miał względów dla bogatego, sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego. Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego. Ja jestem Pan.
Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz mściwy, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan»”.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jedne od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: «Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie».
Wówczas zapytają sprawiedliwi: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?»
A Król im odpowie: «Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili».
Wtedy odezwie się do tych po lewej stronie: «Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie».
Wówczas zapytają i ci: «Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?»
Wtedy im odpowie: «Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili».
I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.
Czy udało się może policzyć, ile razy w dzisiejszym pierwszym czytaniu padło stwierdzenie: Nie będziesz…? – w sensie oczywiście czynienia tego czy owego. Ile razy Bóg – przez Mojżesza – zakał Izraelitom wykonywania określonych czynności, niezgodnych z Jego wolą? Ile i jakie były to czynności?
Można je oczywiście tu wszystkie raz jeszcze przywołać, bo mowa jest chociażby o kradzieży, o kłamstwie, o oszukiwaniu jeden drugiego, o ucisku i wyzysku bliźniego, o zatrzymywaniu zapłaty, należnej najemnikowi, o złorzeczeniu głuchemu, co chyba jest szczególnie przykrym i bezczelnym postępkiem – podobnie, jak położenie przeszkody przed niewidomym. Dalej słyszymy o zakazie wydawania niesprawiedliwych wyroków – i tu ciekawostka, bo słyszymy także zakaz jakiegoś szczególnego faworyzowania ludzi ubogich, nie mówiąc już o faworyzowaniu bogatych. Nie! Sądzić należy sprawiedliwie!
Następnie: nie wolno szerzyć oszczerstw między krewnymi, ani czyhać na życie bliźniego. Nie wolno się mścić czy «żywić urazy do synów swego ludu». Takie zakazy odnajdujemy w dzisiejszym pierwszym czytaniu, a ciekawym aspektem tegoż jest dość zastanawiające uszczegółowienie niektórych zakazów, jak chociażby tego, że nie należy szerzyć oszczerstw między krewnymi. To między niekrewnymi można? Z pewnością także nie, ale to już nie zostało tu wprost napisane.
Ciekawa sprawa, która jednak chyba nie powinna nas aż tak dziwić, a raczej uświadomić nam, jak bardzo konkretnie odnosi się Pan – przez Mojżesza – do poszczególnych ludzkich postaw i różnych płaszczyzn życia ludzkiego. Otóż, Boże nakazy i zakazy nie są zawieszone w próżni, one bardzo bezpośrednio odnoszą się do tych postaw ludzkich, które – tak możemy się domyślać – zwracały uwagę Boga, a jednocześnie Autora biblijnego, w tamtym czasie, kiedy chociażby powstawał tekst dzisiejszego pierwszego czytania.
Takie postawy i zachowania zapewne miały miejsce, jak burzenie relacji rodzinnych przez wzajemne oszczerstwa, dlatego Autor biblijny to może wyakcentował – wśród wielu innych wskazań Pana Boga. I nie chodzi tu bynajmniej o jakieś naciąganie czy fałszowanie przekazu biblijnego, ale o odniesienie do realiów – o to, że słowo Boże nie jest zawieszone w próżni. Ono mówi do człowieka w jego TU I TERAZ. Odnosi się do jego rzeczywistości, do jego postaw i zachowań, do jego nadziei i obaw, do jego dylematów i problemów. A jednocześnie pokazuje, że Słowo to reguluje naprawdę wszystkie te sfery życia człowieka – że nie ma takiej sfery, która byłaby jakoś poza zasięgiem Bożego wejrzenia czy Bożego słowa.
Mocno to wybrzmiewa w dzisiejszej Ewangelii, gdzie odnajdujemy bardzo dobrze znaną nam przypowieść Jezusa o Sądzie Ostatecznym. Zobaczmy, że te wszystkie pochwały, jakie ewangeliczny Król kieruje do tych po prawej stronie, jak również te wszystkie gromy, jakie spadają na tych po lewej stronie, dotyczą bardzo konkretnych, wręcz codziennych i najbardziej podstawowych i oczywistych zachowań, tworzących rzeczywistość życia każdego człowieka: Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Bądź też – niestety: Byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.
I ci pierwsi usłyszą: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. A ci drudzy – niestety: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Zwróćmy uwagę i uświadommy sobie bardzo mocno: te ostatnie słowa także wypowie Jezus!
Tak, ten Jezus, o którym wiemy, że jest miłosierny, ale niektórym wydaje się, że jest takim „słodkim cukierkiem”, który każdemu i zawsze smakuje tak samo i który jest tak samo dobrotliwy i słodki wobec wszelkich ludzkich postaw. Niestety, takie fałszywe tony co i raz pobrzmiewają – może nie zawsze wprost, ale w formie sugestii – także w niektórych księżowskich homiliach.
Tymczasem, Pan patrzy na naszą codzienność z wielką miłością, ale i z wielkim realizmem – i sprawiedliwością. Dlatego tak bardzo trzeba uporządkowania naszej codzienności – według myśli Bożej! Przyłóżmy tę swoistą matrycę, jaką stanowi Boża wola i Boża nauka, do naszej codzienności i zróbmy wszystko, żeby każdy aspekt naszego życia osobistego, rodzinnego, sąsiedzkiego, szkolnego, uczelnianego czy zawodowego – dopasować do tej matrycy.
Uporządkować – punkt po punkcie – według kolejnych przykazań Dekalogu, według dwóch przykazań miłości, według Ośmiu Błogosławieństw, według listy uczynków miłosiernych co do duszy i co do ciała, a z kolei tak, aby unikać każdego z listy siedmiu grzechów głównych i wszystkich pomniejszych, ale pochodzących od nich.
Niech ten Wielki Post będzie czasem takiego porządkowania. A zacznijmy od jakiejś jednej, ale konkretnej sprawy. Jeżeli tego do dziś nie zrobiliśmy, to właśnie dzisiaj postanówmy sobie, którą to jedną, konkretną sferę naszego postępowania przemyślimy i przepracujemy – uporządkujemy według Bożych planów i zamysłów. Już dzisiaj za to się weźmy! Bo Wielki Post minie naprawdę szybko…
