Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym urodziny przeżywa Gabriel Sowa – Lektor w Parafii w Leopoldowie, Uczestnik FORMACJI «SPE SALVI» i DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO «GAUDEAMUS» w Siedlcach oraz grupy tegoż DUSZPASTERSTWA na messengerze.
Wczoraj natomiast imieniny przeżywały:
►Julia Kostuch – Studentka Uniwersytetu w Siedlcach, aktywna Uczestniczka DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO «GADEAMUS» w Siedlcach, a w ramach tegoż DUSZPASTERSTWA: Szefowa wspólnoty o nazwie: BANDA «CZARNEGO», Wiceszefowa grupy naszego DUSZPASTERSTWA na messengerze (na grupie oznaczona jako PROTEKTOR tejże grupy);
►Julia Dylak – także Studentka Uniwersytetu w Siedlcach, Uczestniczka DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO «GAUDEAMUS» i grupy na messengerze.
Życzę Obojgu świętującym mocy i mądrości Bożej. Zapewniam o modlitwie!
Drodzy moi, raz jeszcze dziękuję za wspieranie modlitwą podróży Księdza Marka na Syberię! Co prawda, z opóźnieniem – spowodowanym opóźnieniem samolotu z Kaliningradu – Ksiądz Marek dotarł jednak szczęśliwie do Surgutu. Było to po 1:00 naszego czasu. Dziękuję za Wasze towarzyszenie Księdzu Markowi przez cały pobyt w Polsce i podróż – w tę i w tamtą stronę!
A ja pozdrawiam z Lublina, gdzie dzisiaj zamierzam być „u siebie” przez cały dzień, natomiast o 18:00 będę koncelebrował Mszę Świętą w Parafii Świętego Jana Kantego. Zapraszam do łączności ze mną:
https://www.youtube.com/c/Parafia%C5%9BwJanaKantegowLublinie/streams
Teraz zaś już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Szymona Sali. Ostatnie mieliśmy w sobotę, a dzisiaj – jak w każdy wtorek. Bardzo dziękuję za jego przygotowanie! I polecam uwadze! Bardzo ciekawie Autor odnosi Boże słowo do naszej codzienności. Także tej medialnej. I w ogóle: przekonuje nas, że Słowo, które Pan kieruje do nas w danym dniu, ma pełne przełożenie na naszą codzienność! Każde rozważanie Szymona – każde kolejne coraz bardziej, w tym także dzisiejsze – pomaga nam w odnalezieniu tego odniesienia. Wielkie dzięki Szymonowi! I wielka chwała Panu naszemu!
Zatem, co dziś Pan mówi do mnie – tak bardzo indywidualnie i osobiście? Z jakim konkretnym przesłaniem zwraca się właśnie do mnie? Duchu Święty, tchnij!
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Wtorek 17 Tygodnia zwykłego, rok II,
28 lipca 2026.,
do czytań: Jr 14,17–22; Mt 13,36–43
CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA JEREMIASZA:
Oczy moje wylewają łzy dzień i noc bez przerwy, bo wielki upadek dotknie Dziewicę, Córę mojego ludu, klęska bardzo wielka. Gdy wyjdę na pole – oto pobici mieczem. Jeśli pójdę do miasta – oto męki głodu. Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju nic nie rozumiejąc.
Czy nieodwołalnie odrzuciłeś Judę, albo czy odczuwasz wstręt do Syjonu? Dlaczego nas dotknąłeś klęską bez możliwości uleczenia nas? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia, a tu przerażenie.
Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały. Pamiętaj, nie zrywaj swego Przymierza z nami.
Czy są wśród bożków pogańskich tacy, którzy by zesłali deszcz? Czy może niebo zsyła krople deszczu? Czy nie raczej Ty, Panie, nasz Boże? W Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty uczyniłeś to wszystko.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: „Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście”. On odpowiedział:
„Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.
Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.
Kto ma uszy, niechaj słucha”.
A OTO SŁÓWKO SZYMONA SALI:
Jak wiele zła jest wokół nas! Myślę, że łatwo jest to zauważyć, włączając po prostu telewizję lub uruchamiając dowolny serwis informacyjny. Zapewne spowodowane jest to tym, że zło bardziej przyciąga uwagę, a dzisiejsze media zrobią wszystko, aby tę naszą uwagę przykuć. Jednakże często to, co oglądamy lub słyszymy, jest jednak prawdą i nie należy przechodzić obok takich wiadomości zupełnie obojętnie.
W pierwszym czytaniu słyszymy: Gdy wyjdę na pole – oto pobici mieczem! Jeśli pójdę do miasta – oto męki głodu! Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju, nic nie rozumiejąc. Próbując trochę przełożyć to na współczesny język można powiedzieć: „Gdy wejdę w sekcję komentarzy na mediach społecznościowych – oto poranieni słowem nienawiści! Jeśli wyjdę ‘na miasto’ – oto ludzie poranieni samotnością, zagubieniem i uzależnieniami.” Może trochę za bardzo naciągam słowa Pisma Świętego, ale pokazują one, że problem otaczającego nas zła nie jest niczym nowym. Czasy się zmieniają, a zło przybiera po prostu inną formę. Czy zatem jest jakaś rada, aby to odmienić?
W pierwszym czytaniu słyszymy dalej: Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj przymierza z nami! Te słowa sugerują, że naprawianie świata powinniśmy rozpocząć od siebie. Mamy przecież napisane: Uznajemy, Panie naszą niegodziwość – a nie: „Uznaj Panie ich niegodziwość”. Naprawianie wyrządzonych krzywd zaczyna się od siebie.
Uznanie, że jestem grzesznikiem, nie polega jednak na tym, żeby teraz o wszystko się obwiniać i żyć w strachu przed Bogiem, który po naszej śmierci będzie nas sądził. Uznanie w sobie grzesznika to postawa uznania swoich słabości. Bo – bardzo często – bardzo dobrze je znamy i są one czymś, czego chcielibyśmy się pozbyć.
Uświadomienie sobie własnych słabości jest pierwszym krokiem do zmiany. Zdecydowanie trudniejszym jest już walka z tymi niechcianymi skłonnościami. Nasze słabości uwidaczniają się w zachowaniu, w postawach i czynach. Chcemy, aby znikły z naszego życia, ale nie jest to proste. Zmagamy się z nimi latami i często zdaje się, że stoimy w miejscu. Jest to bardzo frustrujące i często może powodować pogodzenie się z własnym losem, a co za tym idzie – odpuszczeniem sobie już tak zupełnie, wobec takiego oto założenia, że jeśli nie widać efektów, to nie ma sensu czegoś zmieniać. No, niestety, ale obranie takiej postawy już definitywnie przekreśla możliwość jakiejkolwiek poprawy na lepsze.
Uznanie swojej grzesznej natury pozwala nam się doskonalić. A brak efektów jest często tylko pozorem, bo jak porównamy się ze sobą z przeszłości, to okazuje się, że zrobiliśmy duży postęp.
Dodatkowo, uznanie, że jestem grzesznikiem, nie pozwala nigdy osiąść na laurach, ale nieustannie, przez całe życie, motywuje nas do bycia coraz lepszym człowiekiem. A to z kolei powoduje, że zamiast zła – wokół nas zaczyna pojawiać się dobro.
Jezus w Ewangelii wyjaśnia nam dzisiaj przypowieść o chwaście. Chwast jest symbolem zła, które zagłusza pożądane przez rolnika dobro. Warto jednak zauważyć, że jak chwast zagłusza dobre ziarno, tak dobre ziarno jest w stanie zagłuszyć chwast. Chwast nie jest w stanie przecież rozwijać się pośród gęsto posadzonej pszenicy. Tak zło może zostać zagłuszone przez dobro.
W tym kontekście bardzo mocno wybrzmiewają słowa: Kto ma uszy, niechaj słucha! Bo żeby nie zostać zagłuszonym przez otaczające nas zło, to musimy najpierw słuchać Słowa Bożego, potem chcieć je zrozumieć, a na końcu – słowem i czynem szerzyć dobro wokół nas.
