Otwórz się na Boże Miłosierdzie

O

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! 

 

Pozdrawiam serdecznie z Syberii, z Surgutu i Tiumeni. Ja z Surgutu, ale rozważanie przygotowała dziś s. Teresa, która posługuje niedaleko od nas, 800 km., w Tiumeni. Dziękujemy Siostrze za słowo, życzymy Siostrom w Tiumeni pełnego powrotu do zdrowia i o to się modlimy. 

Niech Duch Święty pomoże nam w tym rozmyślaniu. Zapraszam! 

 

(Syr 47, 2-11)
Jak tłuszcz oddzielony jest od ofiar dziękczynnych, tak Dawid – od synów Izraela. Z lwami igrał jakby z koźlętami i z niedźwiedziami jak z jagniętami owiec. Czyż w młodości swej nie zabił olbrzyma i nie usunął hańby ludu, gdy podniósł rękę i kamieniem z procy obalił pychę Goliata? Wezwał bowiem Pana Najwyższego, który dał prawicy jego siłę, by zgładzić człowieka potężnego w boju, by wywyższyć moc swego ludu. Tak wysławiano go po dziesięć tysięcy razy i wychwalano z powodu błogosławieństw Pana, niosąc mu w darze koronę chwały. Albowiem nieprzyjaciół dokoła wytracił, zniweczył wrogich Filistynów i złamał ich moc aż do dnia dzisiejszego. Każdym swym czynem oddał chwałę Świętemu i Najwyższemu, słowem uwielbienia z całego serca śpiewał hymny i umiłował Tego, który go stworzył. Postawił przed ołtarzem śpiewających psalmy, i słodki był dźwięk ich pieśni; świętom nadał przepych i dodał doskonałego blasku uroczystościom, aby wychwalano święte imię Pana i by przybytek już od rana rozbrzmiewał echem. Pan darował mu grzechy, moc jego wywyższył na wieki, zawarł z nim przymierze królewskie i dał tron chwały w Izraelu.

 

(Mk 6, 14-29)
Król Herod posłyszał o Jezusie, gdyż Jego imię nabrało rozgłosu, i mówił: „Jan Chrzciciel powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze działają w nim”. Inni zaś mówili: „To jest Eliasz”; jeszcze inni utrzymywali, że to prorok, jak jeden z dawnych proroków. Herod, słysząc to, mawiał: „To Jan, którego ściąć kazałem, zmartwychwstał”. Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata”. A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: „Proś mnie, o co chcesz, a dam ci”. Nawet jej przysiągł: „Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: „O co mam prosić?” Ta odpowiedziała: „O głowę Jana Chrzciciela”. Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: „Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela”. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

 

Dzisiejsza Ewangelia św. Marka mówi nam o tym, że Herod miał dużo dobrych chęci. Jednak dobro nie zdominowało jego postępowania. W chwili pokusy doszły do głosu: namiętność, nieprawość moralna, ambicje i  lęk przed opinią otoczenia. I to doprowadziło go do wydania okrutnego rozkazu – ścięcia proroka. Mimo, że nie chciał zguby Jana, zabrakło mu otwarcia się na nawoływanie i przestrogi, które Jan zwracał bezpośrednio do niego, dla poprawy jego życia. To słowo Proroka  wydawało mu się za trudne, gdyż jego serce stało się jak skała.

Zaś dzisiejsze czytanie z księgi Syracydesa mówi o królu  Dawidzie, opowiada o jego zasługach i chwale, o jego staraniach w budowaniu  kultu Bożego dla większej chwały Bożej. Czytanie mówi, że Dawid „wezwał Pana Najwyższego, Który dał prawicy jego siłę… Każdym swym czynem oddał chwałę Świętemu i Najwyższemu,  Temu, Który go stworzył”. Por. Syr 47, 8.

Widzimy dwóch królów izraelskich, którzy otrzymali od Boga namaszczenie na królów i pełnię władzy królewskiej. W życiu Dawida i Heroda miały miejsca i wielkie zwycięstwa i ciężkie grzechy. Wielkość Dawida nie wynika z władzy, ale z otwartości na łaskę. Kiedy idzie za głosem Boga – czyni wielkie rzeczy, kiedy odwraca oczy serca od Boga – upada i czyni wielkie grzechy. Jednak Dawid  słucha upomnienia  proroka Natana, przyznaje się do winy i prosi Boga o miłosierdzie. I Bóg daruje mu jego grzech i błogosławi jego potomstwo, z którego rodzi się Chrystus Mesjasz, Zbawiciel świata.

 

Służąc na Syberii, najbardziej mnie zachwyca w ludziach ich autentyczność, wrażliwość, otwartość na potrzeby innych i chęć niesienia pomocy. W tym wyraża się ich ogromną potrzeba i pragnienie poznania Boga. Ona jest tą dobrą glebą na której wzrasta ziarno wiary. Już jest spora grupka ludzi, którzy chcą przygotować się do sakramentów świętych.

Ostatnio doświadczamy ich dobroci my z siostrą, chorując na covid. Tyle troski i modlitwy!!! I czekają……. kiedy znów rozpocznie się katecheza i dalsze przygotowanie do sakramentów.

Panie Boże, otwieraj  zawsze nasze serca na Twoje Słowo, dopomóż nam być świadkami Twojej miłości ku większej chwale Twojej.

s. Teresa Jakubowska, Tiumeń 

 

 

Zdjęcia ze zbiorów s. Teresy, z jej posługi w Tiumenii

 

8 komentarzy

  • Omnipotens sempiterne Deus, respice in Cor dilectissimi Filii Tui et in laudes et satisfactiones, quas in nomine peccatorum tibi persolvit, iisque misericordiam tuam petentibus, tu veniam concede placatus in nomine eiusdem Filii Tui Jesu Christi: Qui Te cum vivit et regnat in saecula saeculorum. Amen.
    Cor Jesu Sacratissimum, miserere nobis.
    Maria, Salus infirmorum, ora pro nobis.

  • Wszechmogący i wieczny Boże, wejrzyj w Serce Swojego umiłowanego Syna oraz w uwielbienie i zadośćuczynienie, które Ci oddał w imię grzeszników, a tym, którzy proszą o Twoje miłosierdzie, udziel przebaczenia w imię Twojego Syna Jezusa Chrystus, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
    Najświętsze Serce Jezusa zmiłuj się nad nami.
    Maryjo, Zbawienie chorych, módl się za nami.

    • Przecież Ojciec (Bóg) i Syn (Bóg) a nawet Duch Św. (Bóg) to ta sama Jedność, ten sam Byt!
      I On (Ojciec czyli Syn czyli Duch Św.) ma wejrzeć przez siebie w siebie, i za okazane sobie przez siebie uwielbienie i uczynione prze siebie sobie zadośćuczynienie udzielić przebaczenia sobie przez siebie w imię siebie?
      Jak pięknie się bredzi, gdy się nie zna Katechizmu KRK.
      Gdy rozum śpi – budzą się „rafały”…
      Dobrego samopoczucia…

    • Właśnie! Z Katechizmem Kościoła Katolickiego Rafał na pewno nie ma problemów, bo zna go dobrze. A wspomniany tu „Katechizm KRK” to pewnie jakiś własny katechizm Sigismundusa…
      xJ

Ks. Marek Autor: Ks. Marek

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.