Jego Serce – i nasze serca…

J

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym rocznicę Święceń kapłańskich przeżywają:

Ksiądz Sławomir Brodawka,

Ksiądz Krzysztof Buczyński,

Ksiądz Marek Chomiuk,

Ksiądz Piotr Domański,

Ksiądz Robert Grzelak,

Ksiądz Jerzy Kalinka,

Ksiądz Wojciech Kamiński,

Ksiądz Dariusz Karbowiak,

Ksiądz Jarosław Kisieliński,

Ksiądz Tadeusz Kowalski,

Ksiądz Jacek Lusztyk,

Ksiądz Bogusław Mich,

Ksiądz Robert Mirończuk,

Ksiądz Jacek Mucha,

Ksiądz Piotr Pielak,

Ksiądz Andrzej Popławski,

Ksiądz Krzysztof Samsel,

Ksiądz Sławomir Sulej,

Ksiądz Stanisław Szymuś,

Ksiądz Włodzimierz Wąsowski,

Ksiądz Tomasz Zadrożny,

Ksiądz Andrzej Zozula,

Ksiądz Paweł Bielecki,

Ksiądz Tomasz Cabaj,

Ksiądz Piotr Hawryluk,

Ksiądz Dariusz Konieczny,

Ksiądz Jarosław Kopeć,

Ksiądz Piotr Osiński,

Ksiądz Łukasz Pawluk,

Ksiądz Wojciech Sobieszek,

Ksiądz Mariusz Świder,

Ksiądz Paweł Żukowski,

Ksiądz Adrian Gendek,

Ksiądz Paweł Konieczny,

Ksiądz Łukasz Kwasowiec,

Ksiądz Kacper Osak.

Wczoraj natomiast rocznicę Święceń przeżywał Ksiądz Przemysław Ciechanowski, znajomy Proboszcz z Diecezji elbląskiej.

Życzę Jubilatom, aby każdego dnia coraz bardziej wzmacniali swą gorliwość i entuzjazm w pełnieniu kapłańskiej posługi. Niech Pan nigdy nie pozwoli Im się wypalić, zniechęcić, znużyć, ale pomoże dawać z siebie wciąż więcej i więcej – w osobistym darze dla dobra Kościoła. Zapewniam o modlitwie!

Drodzy moi, jak już zapewne wiecie, Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach odwołało wczoraj Profesora Mirosława Minkinę z funkcji rektora:

https://siedlce.podlasie24.pl/region/odwolano-rektora-uniwersytetu-w-siedlcach-20260611131335?_gl=1*u1tstz*_gcl_au*NjM5MjkxNTAzLjE3ODAxNjcyMzk.*_ga*MTI1ODA1MjQyMC4xNjk4NDg5MDA1*_ga_8H7CG4ZCTH*czE3ODEyNDI4OTIkbzE5NjckZzEkdDE3ODEyNDI5MDgkajQ0JGwwJGg2ODMyNjM5MTA.

W Kościele powszechnym zaś – przeżywamy Pielgrzymkę Ojca Świętego Leona XIV do Hiszpanii. Dziś jej ostatni dzień. Zachęcam do obejrzenia transmisji ze spotkania o godzinie 10:30, oraz ze Mszy Świętej o godzinie 13:15. Potem Ojciec Święty powróci do Rzymu.

Módlmy się wspólnie o siły duchowe, intelektualne i fizyczne dla naszego Papieża – i módlmy się o to, aby to wielkie poruszenie, jakie widzimy w Hiszpanii, stało się skutecznym poruszeniem serc – ku prawdziwej życia przemianie. O tym też trochę dzisiaj w rozważaniu.

A u mnie dzisiaj – Msza Święta o godzinie 9:00 w Parafii w Brzozowicy, potem powrót do Siedlec i praca na miejscu, potem Msza Święta w Brzozowicy o godzinie 18:00, po której przejazd do Lublina. Wszystkie te plany oczywiście oddaję do dyspozycji Pana naszego!

Teraz natomiast zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:

https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut

Zatem, co dziś mówi do mnie Pan? Z jakim konkretnym przesłaniem Jego miłujące Serce zwraca się do mojego serca? Duchu Święty, podpowiedz…

Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen

Gaudium et spes! Ks. Jacek

Najświętszego Serca Pana Jezusa, A,

12 czerwca 2026., 

do czytań: Pwt 7,6–11; 1 J 4,7–16; Mt 11,25–30

CZYTANIE Z KSIĘGI POWTÓRZONEGO PRAWA:

Mojżesz mówił do ludu: „Ty jesteś narodem poświęconym twojemu Panu Bogu. Ciebie wybrał twój Pan Bóg, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością.

Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz dlatego, że Pan was umiłował. Chce On wam dochować przysięgi danej waszym przodkom. Wyprowadził was mocną ręką i wybawił was z domu niewoli z ręki faraona, króla egipskiego.

Uznaj więc, że Pan, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, zachowującym przymierze i miłość do tysięcznego pokolenia względem tych, którzy Go kochają i strzegą Jego praw, lecz który odpłaca każdemu z nienawidzących Go, niszcząc go. Nie pozostawia bezkarnie tego, kto Go nienawidzi, odpłacając jemu samemu.

Strzeż przeto poleceń, praw i nakazów, które ja tobie polecam dzisiaj pełnić”.

CZYTANIE Z PIERWSZEGO LISTU ŚWIĘTEGO JANA APOSTOŁA:

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

W tym objawia się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu.

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy miłować się wzajemnie. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata.

Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

Dlaczego Bóg – przez Mojżesza – skierował takie oto słowa do narodu żydowskiego: Ty jesteś narodem poświęconym twojemu Panu Bogu. Ciebie wybrał twój Pan Bóg, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością dlaczego właśnie tak? Dlaczego akurat ten naród, a nie inny? To już lepszych nie było? W czym ten właśnie naród przewyższa innych? Inteligencją, a może prawością życia, a może czymś zupełnie innym: wielkością, siłą militarną, zamożnością – czym?…

Otóż – jeśli dalej słuchać Mojżesza i wierzyć temu, co mówi – niczym! Tak, patrząc czysto po ludzku – niczym! Mojżesz mówi to bardzo wyraźnie: Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz dlatego, że Pan was umiłował. I to jest ostateczny argument: Bóg wybrał ten, a nie inny naród – nadal nie wiemy, dlaczego ten – tylko ze względu na to, że go umiłował.

Co nie znaczy, że inne odrzucił, albo nimi wzgardził, albo mniej umiłował – nie! Ale właśnie ten naród wybrał do odegrania szczególnej roli w historii zbawienia. Dlatego też bardzo dużo w niego – by się tak wyrazić – duchowo zainwestował, o czym Mojżesz tak mówi: Chce On wam dochować przysięgi danej waszym przodkom. Wyprowadził was mocną ręką i wybawił was z domu niewoli z ręki faraona, króla egipskiego.

I dalej Mojżesz przekonuje: Uznaj więc, że Pan, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, zachowującym przymierze i miłość do tysięcznego pokolenia względem tych, którzy Go kochają i strzegą Jego praw, lecz który odpłaca każdemu z nienawidzących Go, niszcząc go. Nie pozostawia bezkarnie tego, kto Go nienawidzi, odpłacając jemu samemu.

A stąd – bardzo konkretna zachęta, a wręcz zobowiązanie: Strzeż przeto poleceń, praw i nakazów, które ja tobie polecam dzisiaj pełnić. To właśnie w taki sposób naród ma odpowiedzieć Bogu na jego miłość. Jak ma odpowiedzieć? Swoją miłością, ale nie wyrażoną słowami lub zapowiedziami, ale czynem, postawą, a konkretnie: wypełnianiem Bożych przykazań.

Po tej linii idzie dzisiaj także Święty Jan Apostoł, gdy w drugim czytaniu przekonuje nas w słowach: Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

Co bardzo ważne – jak dalej dodaje Jan – w tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

A stąd płyną dla nas ponownie konkretne wskazania: Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy miłować się wzajemnie. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. […] Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

I znowu konkret: miłość wyrażona w czynie, w wypełnianiu przykazań, a nie tylko w pięknych słowach i tanich wzruszeniach. Chociaż Święty Jan posługuje się słowami naprawdę pięknymi – takimi, że wręcz można mówić o poemacie o miłości, jakim są jego Listy apostolskie – to jednak nie może nas to zmylić: nie chodzi tu bowiem żadne tanie wzruszenia, ani o gładkie słówka i metafory, ale o konkret życiowych postaw i moralnych wyborów.

Tylko tak możemy i powinniśmy odpowiadać Bogu na Jego darmową miłość, jaką pierwszy nam okazał. I na to, iż to nas właśnie wybrał, abyśmy wszyscy, jako Kościół Jezusa Chrystusa, byli Jego ludem wybranym! Stąd płyną dla nas bardzo konkretne zobowiązania, o których mówiliśmy: miłość wyrażona w konkrecie życiowych postaw i zachowań.

Najpiękniejszy wzór miłości wzajemnej odnajdujemy oczywiście w tej relacji, jaka łączy Syna Bożego z Jego Ojcem w Niebie – jak to słyszymy w dzisiejszej Ewangelii: Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. I z tą właśnie miłością Jezus wychodzi do nas, ludzi, chcąc nas nią bardzo hojnie obdarować. Dlatego zachęca: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.

To jest bardzo konkretna obietnica! Jezus chce nam okazać swoją miłość poprzez wsparcie, jakie okaże nam w obliczu trudności życia, z jakimi się codziennie borykamy. Ale warunek jest jeden – wyrażony w tym wezwaniu: Przyjdźcie do Mnie wszyscy! Tak, przyjdźcie! Trzeba się ruszyć z miejsca, z tego marazmu, w jakim często tkwimy. Zrobić konkretny, milowy krok do Jezusa! Zaufać Mu! Oddać Mu swoje życie! A On wtedy będzie mógł dokonywać cudów! Bardzo konkretnych cudów!

I takie właśnie słowo Boże otrzymujemy dzisiaj, kiedy cały Kościół wpatruje się w Najświętsze Serce Jezusa. Słuchamy czytań, w którym samo słowo: SERCE pojawia się właściwie tylko raz, w Ewangelii, w tym oto zdaniu: Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem…

Natomiast w całym dzisiejszym przesłaniu, jakie otrzymujemy, słowami i pojęciami kluczowymi są te chociażby, iż Bóg wybrał swój naród z darmowej miłości i takiej szczerej miłości od niego oczekuje; że Bóg w tym wychodzeniu z miłością do człowieka zawsze jest pierwszy, a miłość człowieka to już jest odpowiedź z jego strony; że skoro Bóg – także w Osobie swego Syna, Jezusa Chrystusa – tak nas umiłował, to i my powinniśmy się wzajemnie miłować; miłość ta jednak ma polegać na wypełnianiu Bożych przykazań…

A wreszcie: że możemy i powinniśmy śmiało zwracać się do Jezusa, który nas pocieszy, wesprze i podtrzyma na duchu, bo Jego serce jest dla nas otwarte, ale też jako takie – jest dla nas wzorem, byśmy nasze serca kształtowali na wzór Jego Serca. Czyli – znowu mówmy bardzo konkretnie – jak najwięcej z postawy Jezusa przenieśli do naszej postawy. I tak, jak my zostaliśmy umiłowani przez Niego, niczym na to nie zasługując – a wręcz często odrzucając tę Jego miłość, buntując się przeciwko niej – tak byśmy ją darmowo okazywali innym, niczego się za to w zamian nie spodziewając.

Czy jest to proste i łatwe? Oj, nie! Wiemy to na pewno, że nie. Ale na pewno jest to możliwe. I – na swój sposób – konieczne, jeżeli chcemy mówić o prawdziwej wierze i prawdziwym chrześcijaństwie. Bo to jest właśnie prawdziwa wiara – kiedy nasze serca kształtujemy na wzór Serca Pana Jezusa. Czyli kiedy naszą postawę upodabniamy jak najbardziej do Jego postawy. Kiedy naszą miłość czynimy coraz bardziej bezinteresowną, ofiarną i oddaną – na wzór Jego miłości.

Aby inni, patrząc na nas – nawet nie słysząc naszych słów i nie mając skądinąd informacji o tym, że jesteśmy wierzącymi – mogli po naszej postawie dojść do stuprocentowego przekonania, że jesteśmy ludźmi prawdziwej i głębokiej wiary. I że jesteśmy ludźmi o dobrym sercu. Bo przecież i o naszym ludzkim sercu wypowiadamy się na podstawie naszych myśli, słów i czynów, a nie tylko na podstawie badań kardiologicznych.

Niech więc nasza chrześcijańska codzienność pokazuje całemu światu, jakie każdy z nas ma dobre, wrażliwe i kochające serce! O to się właśnie modlimy za każdym razem, kiedy odmawiamy Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, o to także modlimy się i dzisiaj: Jezu cichy i pokornego serca – uczyń serca nasze według serca Twego!

Dodaj komentarz

Archiwum wpisów

Ks. Jacek Jaśkowski

Witam serdecznie! Kłania się Ks. Jacek Jaśkowski. Nie jestem ani kimś ważnym, ani kimś znanym. Jestem księdzem, który po prostu chce rozmawiać. Codzienna kapłańska posługa pokazuje mi, że tematów do rozmów z księdzem jest coraz więcej i dzisiaj żaden ksiądz nie może od nich uciekać, ale – wprost przeciwnie – podejmować nowe wyzwania. To przekonanie skłoniło mnie do próby otwarcia tegoż bloga, chociaż okazji do rozmów na co dzień – w konfesjonale i poza nim – na szczęście nie brakuje. Myślę jednak, że ten blog będzie jeszcze jednym sposobem i przestrzenią nawiązania kontaktu z ludźmi dobrej woli, otwartymi na dialog.