Szczęść Boże! Drodzy moi, w dniu dzisiejszym imieniny przeżywają:
►Kinga Kaltenberg – należąca w swoim czasie do jednej z młodzieżowych Wspólnot;
►Kinga Gawryś – moja była Uczennica w Miastkowie Kościelnym, zaangażowana w działalność młodzieżową w tejże Parafii.
Obu Solenizantkom życzę takiego zjednoczenia z Panem, jakiego przykład daje Ich Patronka. Zapewniam o modlitwie!
Drodzy moi, pozdrawiam Was z Siedlec, skąd – po krótkiej nocy i Mszy Świętej, odprawionej już po północy (żeby Ksiądz Marek później, w ciągu dnia, nie musiał szukać miejsca do odprawienia) – wcześnie rano wyruszamy do Elbląga, skąd około 10:00 autobus rejsowy z Gdańska do Kaliningradu zawiezie Marka na granicę z Rosją, a potem już samolotami uda się On do swojej Parafii w Surgucie.
Dziękujemy Panu naszemu i samemu Księdzu Markowi za ten dobry czas, owocujący tyloma kazaniami, spotkaniami, rozmowami, także nagraniami… Niech Pan pomnoży dobre owoce tego czasu, a Księdzu Markowi życzymy spokojnej i bezpiecznej podróży! Zechciejmy towarzyszyć tej podróży naszą modlitwą!
A ja potem przejeżdżam bezpośrednio do Lublina, gdzie o 18:00 zamierzam sprawować Mszę Świętą u Jana Kantego. Gdyby ktoś chciał się ze mną połączyć, to zapraszam:
https://www.youtube.com/c/Parafia%C5%9BwJanaKantegowLublinie/streams
Teraz zaś już zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Filipa Dawidka. Bardzo dziękuję za jego przygotowanie! Za solidne odniesienie do kolejnych cytatów z obu czytań – i bardzo konkretne odniesienie ich do życia współczesnego człowieka. Niech Pan będzie uwielbiony w tym, co Filip pisze, ale – przede wszystkim – w tym, co pokazuje na co dzień odważnym świadectwem swojej głęboko, a zarazem aktywnie przeżywanej wiary! Swoją chrześcijańską postawą, wyrażoną w konkrecie – tak, jak w konkrecie wyrażona jest Jego dzisiejsze słówko.
Zatem, co dziś mówi do mnie osobiście Pan? W jaki sposób objawia dziś przede mną swoją obecność? Duchu Święty, poprowadź…
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Piątek 16 tygodnia zwykłego, rok II,
Wspomnienie Św. Kingi, Dziewicy,
24 lipca 2026.,
do czytań: Jr 3,14–17; Mt 13,18–23
CZYTANIE Z KSIĘGI PROROKA JEREMIASZA:
Pan mówi: „Wróćcie, synowie wiarołomni, bo jestem Panem waszym i przyjmę was, jednego z każdego miasta, dwóch z każdego rodu, by zaprowadzić na Syjon. I dam wam pasterzy według mego serca, by was paśli rozsądnie i roztropnie.
A gdy się pomnożycie i wydacie liczne potomstwo na ziemi w tamtych dniach, mówi Pan, nikt nie będzie już mówił: «Arka Przymierza Pana». Nikt już nie będzie o niej myślał ani jej wspominał, odczuwał jej braku, ani też nie uczyni nowej.
W tamtych czasach Jerozolima będzie się nazywała tronem Pana. Zgromadzą się w niej wszystkie narody w imię Pana i nie będą już postępowały według zatwardziałości swych przewrotnych serc”.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO MATEUSZA:
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Posłuchajcie, co znaczy przypowieść o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.
A OTO SŁÓWKO FILIPA DAWIDKA:
Pan mówi: «Wróćcie, synowie wiarołomni, bo jestem Panem waszym i przyjmę was, po jednym z każdego miasta, po dwóch z każdego rodu, by zaprowadzić na Syjon.
Co ciekawe, w dzisiejszym czytaniu słyszymy, że Bóg sam wychodzi do nas ze słowami: Wróćcie, synowie wiarołomni, co oznacza, że choć ludzie upadają – Bóg daje im następną szansę na nawrócenie.
Ziarno koło drogi:
Do tego, który słucha nauki o królestwie, a nie rozumie, przychodzi Zły i wyrywa to, co zostało zasiane w jego sercu.
Tutaj słowem – kluczem jest stwierdzenie: nie rozumie. Ewangelista używa ich w kontekście zamykania się na słowo Boże. Taka osoba nie chce włożyć koniecznego wysiłku, aby je przyjąć i wypełnić, jest leniwa i powierzchowna, co ułatwia szatanowi wyrwanie zasianego ziarna i powoduje brak plonów.
Nie chodzi tu o osoby, które chcą zrozumieć słowo Boże, starają się, ale nie potrafią. Chodzi o osoby, które nawet nie próbują skupić się na Mszy Świętej, myślami są gdzieś indziej – osoby, które nie rozważają Pisma Świętego. Które nie szukają kontaktu z Nim.
Ziarno na gruncie kamienistym:
Podobny jest ten, kto słucha słowa i przyjmuje je natychmiast z radością, ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Dlatego gdy przychodzą trudności lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Słowo trzeba zrozumieć i przyjąć. Następnym krokiem jest jego realizacja w życiu, a sprawdzianem z tego jest codzienność i trudne chwile. A jeśli słowo Boże nie będzie miało korzenia w naszym życiu, to uschnie. Dlatego nie możemy oddzielać naszego życia od Boga i Jego słowa
Ziarno między cierniami:
Podobny jest ten, kto słucha słowa ale codzienne troski i powaby bogactwa zagłuszają w nim słowo.
W naszym życiu musi być twarda hierarchia ważności i wartości: nie możemy spraw doczesnych stawiać na równi ze sprawami Bożymi. Niestety, często o tym zapominamy, może tego nie dostrzegamy, bo tak nam lepiej, tymczasem jest to bardzo ważna sprawa. Jej niedopilnowanie jest bardzo szkodliwe dla nas.
Spójrzmy na nasze serca i zobaczymy, czego chcemy? Jeśli zbawienia – to w jaki sposób do niego dążymy i ile jesteśmy w stanie poświęcić dla jego osiągnięcia?
Ziarno na glebie urodzajnej:
Podobny jest ten, kto słucha nauki i ją rozumie. Dlatego przynosi plon: jeden stokrotny, drugi sześciokrotny, a trzeci trzydziestokrotny.
Ważne jest to, abyśmy byli blisko słowa Bożego, abyśmy często po nie sięgali, aby ono w nas pracowało i przynosiło w nas plon.
No, właśnie! Plon jest różny – dla każdego inny – ale wystarczający. Dostajemy tyle, ile potrzebujemy i nie można tworzyć jakichś rankingów, porównywać się do innych, gdyż Bóg dla każdego z nas ma inny plan, inne powołanie.
Co zatem dzieje się z ziarnem Bożej prawdy w moim życiu?
