Szczęść Boże! Drodzy moi, pozdrawiam Was z Siedlec, gdzie zasadniczo będę dzisiaj na miejscu, a będę robił… żebym to ja wiedział, co… Prawdopodobnie – wszystko, co możliwe!
Chodzi mianowicie o zbieranie się Księdza Marka do jutrzejszego wyjazdu z Polski, dlatego dzisiaj – według wczorajszych ustaleń – mamy się spotkać w Siedlcach w okolicach wczesnego (oby!) popołudnia, gdzie Ksiądz Marek odda pożyczony samochód, po czym pojedziemy do Domu rodzinnego, skąd na noc przyjedziemy do Siedlec, gdzie u mnie przenocujemy i jutro bardzo rano ruszymy do Elbląga, skąd Ksiądz Marek autobusem rejsowym przejedzie granicę rosyjską do Kaliningradu, a stamtąd już samolotami – do Surgutu. Ale to jutro. A dzisiaj?… Takie są plany, a co będzie? Bóg jeden raczy wiedzieć! I – być może – Ksiądz Marek…
Póki co, zapraszam do pochylenia się nad Bożym słowem dzisiejszej liturgii. Oto słówko Księdza Marka na dziś:
https://www.youtube.com/c/CatholicSurgut
Poniżej zaś – słówko Janka Kondeja. Krótkie – ale mocne! Bardzo ciekawe przeniesienie Ewangelii do realiów naszego życia. Zasygnalizowałem to w tytule wpisu. Widać, że Janek jest świetnym obserwatorem otaczającej Go i nas rzeczywistości, z czego też wyciąga bardzo konkretne wnioski, którymi się z nami dzieli. Bardzo serdecznie dziękujemy! I wspieramy modlitwą wydarzenie, które w Jego życiu prawdopodobnie dokona się w najbliższych dniach – być może jutro. Ale o tym – w swoim czasie, kiedy się już dokona. Teraz dziękujemy Jankowi – i chwała Panu naszemu za te dobre natchnienia, jakie Jankowi daje!
Zatem, co Pan konkretnie mówi dziś do mnie? Jakie osobiste przesłanie kieruje do mnie w dniu dzisiejszym? Duchu Święty, rozjaśnij umysły i otwórz nasze serca!
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec + i Syn, i Duch Święty. Amen
Gaudium et spes! Ks. Jacek
Święto Św. Brygidy, Zakonnicy, Patronki Europy,
23 lipca 2026.,
do czytań z t. VI Lekcjonarza: Ga 2,19–20; J 15,1–8
CZYTANIE Z LISTU ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA DO GALATÓW:
Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża.
Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus.
Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.
SŁOWA EWANGELII WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA:
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.
Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, jeżeli nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.
Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.
Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.
A OTO SŁÓWKO JANKA KONDEJA:
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Jezusa jako winną latorośl. Ukazuje nam – można powiedzieć – drzewo, które tętni życiem! Dlaczego o tym piszę? Ponieważ Ewangelia nam powie, że JEZUS JEST DROGĄ I PRAWDĄ, I ŻYCIEM! Jezus jest tym, który daje nam swoje życie, abyśmy z niego korzystali i żyli w życiu!
Najbardziej poruszyło mnie zdanie: Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.
KTO TRWA W CHRYSTUSIE… To jest sens naszego życia i naszego powołania! TRWAĆ W CHRYSTUSIE! Zobaczcie, że jak gałąź się odetnie, ona zacznie usychać. Tak samo jest i z nami: jeśli odetniemy się od Jezusa, zaczniemy usychać i się psuć. Dlatego tak ważna jest relacja z Bogiem! Dlatego tak ważny jest stan łaski uświęcającej! Dlatego tak ważne są Msze Święte!
Jeśli chcemy wydawać owoce, nie zaczynajmy od innych, a od samych siebie! Na przykład: Chcesz mieć żon i trwały związek? Nie zaczynaj od szukania kobiety, lecz zacznij od siebie i od swojej relacji z Bogiem. Tak samo jest z kapłaństwem: chcesz być dobrym kapłanem? Nie zaczynaj od ustalenia programu życia kapłańskiego, lecz skup się na sobie! Buduj i zbuduj relację z Bogiem! Gdy to uczynisz – TRWAJ W TEJ RELACJI!
To jest klucz dzisiejszej liturgii słowa: TRWAĆ! TRWAĆ PRZY JEZUSIE! Dlaczego tak wiele ludzi jest nieszczęśliwych czy samotnych? Ponieważ nie trwają w relacji z Bogiem! Spójrzcie na ludzi pod sklepem” oni trwają w nałogu i bez alkoholu nie potrafią żyć! Dla nich piwo czy wódka to sens życia. Potrafią codziennie stać pod sklepem – dzień w dzień – i trwać w tym nieszczęsnym nałogu.
A tu jest coś więcej niż piwo! Tu jest coś więcej niż alkohol! W modlitwie jest obecny żywy i prawdziwy Bóg! W Kościele jest obecny żywy Bóg! A jak jest w naszym życiu? Potrafimy bez Niego żyć? Na pewno?… Dlatego trwajmy w miłości Bożej – i w mocnej, szczerej relacji z Nim!
