Szczęść Boże! Kochani, liczę na Waszą cierpliwość, gdy idzie o czekanie na moje odpowiedzi na Wasze wpisy. Robię to zwykle co kilka dni, bo nie bardzo mam możliwość czynić to na bieżąco. Tak i dzisiaj – zaraz muszę zaprzęgać swą bryczkę i pędzić do Warszawy w sprawach związanych październikową pielgrzymką...
