Szczęść Boże! I znowu opóźnienie… I znowu przepraszam. Ale to już ostatni dzień proboszczowania w Celestynowie. Na szczęście! Dzisiaj już Szef wraca. A ja tymczasem właśnie jeździłem zamówić kwiaty na jutro, a potem – dyżur w kancelarii. Wkrótce jednak idę na adorację Najświętszego Sakramentu. Będę także...
